logo2skalow

SCARPA3

Grivel-MB nero su giallo

julboskal

holux resize

fen RESIZE

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed
Grzegorz Gawlik

Grzegorz Gawlik

FELIETON: dlaczego doszło do tragedii w Himalajach w rejonie Annapurny?- znajduje się: TUTAJ.

Na zdjęciach:

1) Dhaulagiri I 8167m – widok z Poon Hill 3210m. O ile Annapurnę I z trasy trekkingu wokół Annapurny widać bardzo słabo , o tyle Dhaulagiri I z kilku miejsc widać świetnie.
2) Lotnisko w Jomsom, na wys. ok. 2700m.
3) Publiczny transport na niektórych odcinkach trekkingu wokół Annapurny.
4) Dolina Kali Gandaki i fragment nepalskiej części Tybetu.
5) Widok w kierunku przełęczy Thorung La 5416m z okolic Muktinath 3700m.
6) Miasto Jomsom, ok. 2700m.
7) Butelki po piwie Everest pozostawione przez turystów koło termalnych źródeł w Tatopani (ok. 1200m).
8) Las subtropikalny poniżej 1000m na szlaku wokół Annapurny.
9) Annapurna South 7219m widziana z wieży widokowej na Poon Hill 3210m.
10) Widok na przełęcz Thorung La 5416m.
11) TIMS - karta rejestracyjna dla osób udających się na trekking.
12) Mapa z fragmentem trekkingu wokół Annapurny w rejonie przełęczy Thorung La 5416m.

Pamiątki z Islandii – lawa i swetry

Z Islandii przywiozłem ze dwa kilo lawy i piasku wulkanicznego, kryształ górski, chalcedon, jaspis oraz inne mineralne produkty z pól geotermalnych. Do tego kość wieloryba i czapkę w której wyglądam… mało poważnie.  Zawsze przywożę podobne rzeczy. Niektórzy twierdzą, że nienormalne, a ja uważam, że wręcz przeciwnie.

Ale zakładając jednak, że ci niektórzy mają rację, a mylę się ja, to co przywożą z Islandii tzw. ludzie normalni? Dwa rodzaje pamiątek mają najwięcej zwolenników, tani badziew często produkcji chińskiej i kultowe islandzkie swetry z wełny. Słowo tanie na Islandii należałoby wziąć w cudzysłów, albowiem badziew, który w Azji kosztuje najwyżej pół dolara tutaj kosztuje około 10 dolarów. I tak w tej dziedzinie największą popularnością cieszą się magnesy na lodówki, długopisy, breloczki i otwieracze do butelek z napisem Islandia, mini figurki elfów, Vikingów, maskonurów itp. albo pluszaki. Kosztują od 800 do 1500 islandzkich koron (23,20-43,50zł). Bardziej wypasione breloczki czy otwieracze potrafią kosztować i ponad 2000 koron (ponad 58zł), a większe figurki nawet kilka tysięcy koron (w czasie wyjazdu 1000 koron to było jakieś 29zł). Z kolei, najtaniej możemy kupić widokówki, w cenach od 100 do 300 koron (2,90zł-8,70zł). Bardzo silną reprezentację mają te przedstawiające erupcję  wulkanu Eyjafjallajökull z 2010 roku.

Większość turystów za punkt honoru stawia sobie zakup swetra z islandzkiej wełny, ręcznie robiony. Rozrzut cen jest duży, ale kwoty w każdej wersji nie są niskie. Najczęściej za sweter – bo nie swetr - co jest formą niepoprawną – zapłacimy 17000 – 22000 koron (493-638zł). Większe rozmiary bywają ciut droższe od mniejszych. Do wyboru mamy duże sklepy w miejscach turystycznych i w większych miastach oraz niewielkie sklepiki poza głównymi trasami. Z jednej strony swetry zrobione przez babuszki na końcu świata, z drugiej, wyprodukowane niemal przez koncerny, z naszywkami, metkami. Przy czym na niewielkiej Islandii, słowo koncern również lepiej wziąć w cudzysłów. W restauracjach i marketach spożywczych także często dostaniemy wyroby z wełny. Osobiście polecam wypatrywać przy trasie wiejskiej chaty, przed którą na kiju, słupie, ogrodzeniu, wisi wełniany sweter. To zazwyczaj oznacza, że domownicy zajmują się produkcją islandzkiej odzieży. Niestety przy „jedynce” (Ring Road) ciężko spotkać takie miejsca, natomiast na mniej ważnych zdarza się, np. wokół półwyspu Vatnsnes. W takim domowym sklepiku ceny najczęściej nie będę niższe niż w dużym sklepie, szanse na targowanie również nie są duże, chociaż warto próbować, natomiast jakość często będzie trochę wyższa a dodatkowymi atrakcjami są: niepowtarzalność wzorów i zakupów w takim miejscu. Ponadto satysfakcja, że daliśmy zarobić jakiejś starszej pani, mieszkającej na obrzeżach cywilizacji. Minusem będzie brak paragonu, a więc niemożliwość starania się o zwrot VAT, co przy dużych zakupach stanowi zauważalną oszczędność.

Islandzkie swetry są znakiem rozpoznawczym, ale asortyment jest znacznie szerszy. Bluzy, sukienki, bezrękawniki, rękawiczki, koce, czapki, skarpety, szaliki, opaski na głowę, podkolanówki, lalki, poduszki, torebki, portfele i inne. Za najmniejsze i najtańsze wyroby zapłacimy 2000-3000 koron (58-87zł), za najdroższe ponad 30000 koron (ponad 870zł). Trzeba przyznać, że wyroby są ładne, dobrej jakości, widać ogromny wkład pracy. Jak doliczymy świetne islandzkie zarobki i wysoki standard życia, to tanio być nie może. Nie mniej, zamiast kupować jakąś tandetną koszulkę ze słabej jakości nadrukiem z islandzkim motywem za 3000-5000koron (87-145zł), lepiej kupić sobie choćby wełniane skarpety czy czapkę. Osoby z bardzo dużym budżetem mogą poszukać wyrobów z fok, np. butów, ale ceny są bardzo wysokie (nawet przekraczające 100000 koron, 2900zł). Należy jednak wpierw sprawdzić, czy kraj do którego powrócimy z takimi skarbami, zezwala na handel wyrobami z fok. Tańsze są wyroby z pochodzących z hodowli owiec i reniferów. Na przykład wygarbowaną skórę renifera w Vik widziałem w cenie 22500 koron (652,50zł).

Islandia jest mocno outdoorowym krajem, dlatego znajdziemy w tutejszych sklepach sporo ubrań i sprzętu outdoorowego, często pochodzącego z krajów nordyckich. Ceny potężne, ale zważywszy, iż niektórzy przyjeżdżają nieprzygotowani na Islandię, to mają spore wzięcie. Spotkany Brytyjczyk w jednym ze sklepów, który zapomniał kurtki i musiał kupić coś co ochroni go przed wiatrem i deszczem, płacąc przy kasie skomentował zakup: „u siebie za tą cenę miałbym cztery takie kurtki”. Na marginesie dodam, że sprzęt outdoorowy w Wielkiej Brytanii jest dużo tańszy niż w Polsce, więc Polak takiego komentarza nie mógłby wypowiedzieć. Inna sprawa, że to co sprzedają w Islandii jest wysokiej jakości.

Na lodowej wyspie czasami spotkamy również konfitury, soki, chipsy z trawy morskiej, sól geotermalną, herbatę z miejscowych ziół. Ceny zależą od objętości i miejsca zakupu. Wynoszą 500 – 2500 koron (14,50-72,50zł). Albumy i książki o Islandii to wydatek od kilku do dziesięciu tysięcy koron. Tak samo płyty z muzyką czy filmami przyrodniczymi. Dobre mapy także są drogie. W zależności jaką kupimy, za kawałek Islandii zapłacimy 1500-3000 koron (43,50-87zł), a niektóre serie wymagają około 10 map, by skompletować całą Islandię. Na szczęście wszędzie dostaniemy gorsze mapy, ale wystarczające – za darmo. Islandczycy jako przedsiębiorczy ludzie potrafią sprzedawać nawet kawałki lawy, która na wyspie jest wszędzie i to bezpłatnie.

Podsumowując to co powyżej napisałem stwierdzam, że dużo więcej radości mi sprawia przywieziony do domu kawałek lawy aniżeli wełniany sweter – bez względu jak idiotycznie to brzmi. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wolę wydać na kolejny wyjazd. 

  • Na zdjęciach:
  • 01) sklep w Geysir,
  • 02) prywatny sklepik w północnej Islandii,
  • 03-04) sklep w Vik,
  • 05-06) moje pamiątki z Islandii (kość wieloryba, lawa (w tym obsydianowa), pumeks, piasek wulkaniczny, minerały ozdobne).

Pole gejzerów El Tatio w Chile, wysokość ok. 4300m i pole geotermalne z fumarolami - Sol de Manana w Boliwii na wysokości ok. 4900m. Oba miejsca znajdują się w Andach na wulkanicznym płaskowyżu Altiplano (Ameryka Południowa)

El Tatio - geysers field, Chile, about 4300 m asl and Sol de Manana - geothermal field with fumaroles, Bolivia, about 4900 m asl. Both: Andes, Altiplano plateau (South America).

Strona 1 z 48

box na sierpien

BOX1

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.