a2b2

red bull box 225x150

pzu bezpieczny 225x140

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed
Grzegorz Gawlik

Grzegorz Gawlik

O wulkanach i nie tylko w mediach.

Tak się złożyło, że ledwo wróciłem z wulkanów, zaczęły wybuchać na większą skalę, w tym jeden z przeze mnie dopiero co odwiedzonych – gwatemalski Fuego. Dlatego gościłem w Wiadomościach TVP1 i TVP.INFO oraz w Wydarzeniach POLSATU. Były też materiały dla TVN24 i TVN24 Biznes i Świat. Mimo że wulkany są fascynujące na co dzień, media interesują się nimi zwykle gdy dzieje się coś groźnego. Ponadto, o wulkanach przygotowałem materiał dla TVP Katowice, a Magazyn NPM – Nad Poziom Morza zrobił ze mną duży wywiad o niebezpiecznej pasji zdobywania wulkanów (czerwcowe wydanie). Nie zabrakło radiowych opowieści na antenie TRÓJKI POLSKIEGO RADIA, o Kostaryce i Kazbeku.

Wszechstronność podróżnicza, działalność w branży turystycznej i prawniczej, skutkowały że oprócz wulkanów, część moich rozmów dotyczyła gór wysokich, pozyskiwania energii z zasobów naturalnych czy zmian przepisów prawnych w przedmiocie turystyki.

Z innych medialnych ciekawostek wspomnę artykuł o Projekcie 100 Wulkanów dla TTG Wiadomości Gospodarcze - Magazyn Samorządu Gospodarczego wydawanego przez Warszawską Izbę Gospodarczą.

Geologią i kolekcjonowaniem minerałów interesuję się od lat najmłodszych, w związku z tym dla Expressu Ilustrowanego – Gazety Targowej napisałem artykuł o skamieniałym lesie Gingko – na potrzeby 52. Wystawy i Giełdy Minerałów i Wyrobów Jubilerskich w Łodzi, która odbyła się w Hali Expo.

Niektóre materiały filmowe z ostatniej wyprawy trafiły ponadto do jednej z telewizyjnych firm producenckich w Wielkiej Brytanii.

Prelekcja podróżnicza w Gliwicach

Między wyjazdami odwiedziłem Miejską Bibliotekę w Gliwicach opowiadając o 13 latach PROJEKTU 100 WULKANÓW, w tym o niewiele wcześniej zakończonej wyprawie na wulkany Ameryki Centralnej. Będąc na południu Polski, przy okazji odwiedziłem bliskie mi Podbeskidzie.

Warszawski Spacer.

Gdy mam wolną chwilę eksploruję Warszawę, różne jej zakamarki. Tym razem padło na Port Czerniakowski, Wisłę pomiędzy Grubą Kaśką a Mostem Łazienkowskim. Jak również na tereny zielone na Solcu i Muzeum Narodowe przy Alejach Jerozolimskich.

Na zdjęciach: na początku te związane z mediami i z prelekcją w Gliwicach. Później rzeka Soła na Podbeskidziu z ogniskiem i pysznymi ciastami (brownie, jogurtowe, tiramisu, beza z bitą śmietaną i truskawką). W końcu Warszawa z Portem Czerniakowskim, Wisłą, Grubą Kaśką (ujęcie wody) i Muzeum Wojska Polskiego. Na końcu Plac Trzech Krzyży, Sejm i „Okrąglak” w budowie.

5-ta Aleja (Fifth Avenue, 5th Ave)
Piąta Aleja być może jest najbardziej znaną ulicą świata, a z pewnością Stanów Zjednoczonych. Jedna z najważniejszych ulic handlowych świata, często na pierwszym miejscu pod względem cen wynajmu metra kwadratowego. Otoczona wysokościowcami bardzo podobna jest do sąsiednich.

Ciągnie się przez około 10 kilometrów od Parku Waszyngtona po Cieśninę Harlemską.

Times Square

Plac Times to taka brzydsza wersja londyńskiego Piccadilly Circus. Słynie z licznych reklam świetlnych oraz gigantycznej imprezy sylwestrowej. W okolicy mają swoje biura liczni przedstawiciele amerykańskiego świata mediów. Ów niezbyt duży plac położony w dzielnicy Midtown jest jednym z przykładów miejsca niezbyt urokliwego za to niesamowicie wypromowanego. Prawie każdy słyszał o Times Square.

Central Park

Wielki park miejski w Nowym Jorku (341 hektarów), powszechnie znany na całym świecie. Wzdłuż jednego boku ciągnie się 5ta Aleja. Na skraju są muzea, np. Museum Metropolitan of Art. Także zoo. Park stworzono na bagnach, dzisiaj jest mekką miłośników sportu i rekreacji. Alejki, skały, liczne drzewa, łąki, stawy. Jest co robić, a od strony Midtown ściana drapaczy chmur.

Nowojorskie metro

Metro w Nowym Jorku jest systemem rozbudowanym i starym (od 1904 roku). Trapią go typowe problemy w związku z tym. Ze względu na koszty prawie niemożliwe jest doprowadzenie torowisk, stacji, pociągów do standardów XXI wieku. Dlatego w wielu miejscach tego systemu nie jest przyjemnie. Zaniedbane i brudne stacje. Stare i podniszczone pociągi. Krzywe tory i wąskie perony. Właśnie dlatego w tylu amerykańskich filmach możemy zobaczyć nowojorskie metro nie jako symbol nowoczesności, tylko w roli postapokaliptycznej albo przynajmniej jako miejsce bliskie slumsom, miejsce dla przestępców i narkomanów. I coś w tym jest. Jamajscy grajkowie, rozdający jakieś ulotki, lądujące na podłodze. Bezdomni, pijani, nawołujący do wiary w Boga albo straszący końcem świata. Niezrównoważeni psychicznie – mówiący do siebie, dziwnie gestykulujący. Dużo czasu spędziłem w nowojorskim metrze i w dzień i w nocy, naoglądałem się różnych rzeczy.

Po przemieszczeniu się z metra w Waszyngtonie do metra w Nowym Jorku miałem uczucie jakbym się znalazł na innej planecie. Przeniósł z nowoczesnej stacji kosmicznej, do takiej zupełnie zapomnianej, która zaraz się rozsypie.

Linii jest tak dużo, że są problemy z ich policzeniem. Często pada liczba 36. Należy zdać sobie sprawę, że część z nich dawno temu wyłączono z ruchu i w użytku aktualnie jest 25 linii.

Oznakowanie jest na tyle problematyczne, że widziałem jak mieszańcy Nowego Jorku pojechali składem metra nie tam gdzie chcieli. Bo są pociągi lokalne (local train, powolne) i expresowe (express train). Te pierwsze zatrzymują się na wszystkich stacjach, te drugie na niektórych, czasami oddalonych od siebie o dziesięć kilometrów. Jest wiele doraźnych remontów i tymczasowych zamknięć stacji. Chociaż maszynista informuje, że na danej stacji pociąg się nie zatrzyma, często ze względu na hałas albo słabe nagłośnienie – nie słychać go.

Niektóre stacje są rozbudowane, mają po kilka peronów, zatrzymują się na nich składy różnych linii. A połapać się w nich nie tak łatwo, bo oznaczone są kolorami, literami, cyframi. System posiada prawie 500 stacji i prawie 400km długości, obecnie realizowane są około 2 miliardy przejazdów rocznie. Część tras przebiega po powierzchni. Metro działa całą dobę. Tak samo jak AirTrain JFK, który nie jest częścią systemu nowojorskiego metra. Ale ma za zadanie połączenie z nim lotniska JFK Kennedy`ego.

Informacje praktyczne. Liczba taryf i opcji w przedmiocie korzystania z nowojorskiego metra jest długa i skomplikowana. W zasadzie nie da się precyzyjnie napisać, że za jeden przejazd płaci się tyle i tyle. Są różne rodzaje kart, różne taryfy, do tego jeśli doładujemy kartę powyżej pewnej kwoty przejazdy mogą być tańsze. Można pracę doktorską napisać na ten temat. W dużym uproszczeniu jednorazowy przejazd metrem to 2,75-3usd, a w taryfie obniżonej (reduced fare) 1,35usd. Obniżona taryfa w niektórych przypadkach obejmuje przejazdy poza godzinami szczytu, a w niektórych – w godzinach szczytu. Oczywiście można kupić pakiety na ileś przejazdów, czy bilety tygodniowe albo miesięczne. Automat na stacji Sky Train na lotnisku JFK, za bilet w jedną stronę (sky train + metro) skasował 8,50usd, w tym była opłata za kartę plastikową wielokrotnego użytku (zdaje się że 1usd). Wszystkie dane pochodzą z wiosny 2018.

Na zdjęciach z końcówki marca: zdjęcia 1-4 to Piąta Aleja, 5-9 to Times Square. Na zdjęciach 10-16 Central Park, pozostałe to nowojorskie metro oraz tunel Queens-Midtown (ostatnie). Na jednym ze zdjęć metra widać dziewczyny z palmą podczas Niedzieli Palmowej.

USA – Nowy Jork – MANHATTAN – w dzień i w nocy
  • niedziela, 03 czerwiec 2018 |
  • Opublikowano w Blog |

O ile pobliski Waszyngton stwarza wrażenie miasta uporządkowanego, zadbanego i spokojnego, o tyle w Nowym Jorku jest zupełnie inaczej. Może nie na odwrót, ale już ilość latających na wietrze śmieci bardziej przypomina Mexico City aniżeli najbardziej znane miasto naszej planety. Położone w najpotężniejszym państwie „świata zachodniego”.

Manhattan to dzielnica Nowego Jorku na wyspie o tej samej nazwie i o liczbie mieszkańców porównywalnej z Warszawą. Bardzo często wykorzystywana w amerykańskich filmach znana jest z niezliczonej ilości drapaczy chmur. Niemal każdy słyszał o: Empire State Building, Rockefeller Center, Trump Tower, World Trade Center, Central Park, Carnegie Halla, Times Square, 5-tej Alei, Broadway`u, Brooklyn Bridge, Wall Street, siedzibie ONZ czy o nowojorskim metrze.

Ów tygiel kultur, różnych grup społecznych, turystów, sklepów, żółtych taksówek – tworzy niepotwarzalny klimat Manhattanu. W cieniu wysokościowców, ograniczających dostęp do światła dziennego. Można tutaj spacerowac godzinami i się nie nudzić. Samo oglądanie dzielnicy, ludzi, jest interesujące. Aczkolwiek trudno nazwać Manhattan ładną zabytkową dzielnicą. Jest jedyna w swoim rodzaju. W tym zaśmiecona, zatłoczona, z bezdomnymi, zasyfionym metrem.

Za WIKIPEDIĄ. Manhattan umownie dzieli się na trzy części: Lower Manhattan (tzw. Dolny Manhattan), Midtown (Środkowy) i Upper (Górny) z Piątą Aleją stanowiącą granicę pomiędzy częścią wschodnią (East Side) a zachodnią (West Side). Upper (nazywany także „Uptown”) nie obejmuje sąsiadującego na północy Harlemu oraz jeszcze dalej usytuowanych Washington Heights.

Fajnie się pisze o rzeczach przyjemnych, ale odpowiedzialny człowiek nie ucieka przed trudnymi tematami. Teraz o jednym z nich.

Mimo sobotniej nocy na ulicach Manhattanu były pustki. Większość lokali zamkniętych. Jednym z niewielu otwartych był mcdonalds przy Times Square. Stanąłem w kolejce po kawę. I byłem świadkiem pewnych zdarzeń. Nieprzyjemnych, ale podobne widziałem setki razy. Kilku czarnoskórych młodych mężczyzn popychało białych i Azjatów. Czekając na ich ostrą reakcję i możliwość bójki. Pomijając, że ochrona i pracownicy mcdonaldsa udawali, że nic nie widzą, to popychani okazali się inteligentniejsi od tamtych typków i nie reagowali. Ochroniarzem był czarnoskóry pracownik, może dlatego „nic nie widział”?

To był tylko przedsmak zdarzenia, które zaczęło się chwilę później, w kolejce w której stałem. Gdy do kasy podeszła para Afroamerykanów, wiekiem pomiędzy trzydziestką a czterdziestką. Mężczyzna w chamski sposób złożył zamówienie, krzycząc, machając rekami i żądając świeżych frytek. Jego dziewczyna się śmiała. Gdy dostał zamówione jedzenie, wyciągnął z papierowej torebki frytki i rzucił nimi w pracownika mcdonaldsa, wydzierając się wniebogłosy i żądając nowych frytek. Drugą porcją walnął o ziemię, gdy pracownik szedł po frytki. Następnie wziął plastikowe pudełko z torebkami ketchupu i całą zawartość – ponad pięćdziesiąt sztuk - wsypał do swojej papierowej torby oraz zwinął wszystkie chusteczki i słomki z dwóch innych pojemników. Ukradł. Ochroniarz nie reagował. A bohater zdarzenia nie zauważył, że frytki które dostał ponownie, pochodziły z tego samego smażenia. Ale tym razem nie protestował. Zapłacić postanowił banknotem 20 dolarów przedartym prawie w 90-ciu procentach. Pracownik poszedł do kierownika zapytać czy może go przyjąć, a pan Afroamerykanin ze swoją dziewczyną żarł hamburgery, to właściwe określenie, i papierki ostentacyjnie wyrzucał na podłogę. Kierownik widząc z jakim klientem ma do czynienia pozwolił przyjąć ów banknot. Para popychając ludzi opuściła lokal.

Już czuję jak niejeden czytelnik węższy, że ta część artykułu dotyczy kwestii rasowych. A właśnie, że nie. Pracownikiem mcdonaldsa, obsługującym tą parę była czarnoskóra dziewczyna. Która potulnie wykonywała polecenia, nie odzywając się wcale.

Nikt nie chce przebywać w towarzystwie ludzi, którzy zachowują się po chamsku, agresywnie, prymitywnie, nieodpowiednio pod względem powszechnie przyjętego porządku społecznego. Te kryteria są uniwersalne, nie mają nic wspólnego z kolorem skóry czy narodowością.

A że w takich krajach jak USA czy Wielka Brytania narasta konflikt między białymi mieszkańcami a dwiema napływowymi grupami bardzo odmiennymi kulturowo – Afroamerykanami i muzułmanami, to temat na zupełnie inną opowieść.

Informacje praktyczne. Spacerując po Manhattanie nie trudno pokonać w ciągu dnia kilkadziesiąt kilometrów, to potężny obszar. Zawsze można skorzystać z autobusów, metra albo taksówek. Słynne hot dogi kosztują w zależności od miejsca: 1-3usd. Są malutkie i dla mnie niesmaczne, byle jakie. Za to do kupienia przez całą dobę. Lepiej usiąść w taniej restauracji i zjeść smaczny obiad za 15-25usd, niż wydać niewiele mniej na sieciowy fastfood, czy ten uliczny, który w nowojorskim wydaniu jest niskiej jakości.

Na zdjęciach z końca marca: lądowanie z widokiem na Manhattan na lotnisku La Guardia. Ulice Nowego Jorku w tym 5ta Aleja, Carnegie Hall, giełda na Wall Street, katedra św. Patryka, Rockefeller Plaza. Bezdomni i nowojorska policja. Widok na Manahattan z 30 Rockefeller Plaza i z Upper Bay. Jest też Empire State Building, Trump Tower (jeden z wieżowców należących do Prezydenta USA), One World Trade Center z Brooklyn Bridge i słynne nowojorskie hot dogi. Na ostatnim zdjęciu jest Goldman Sachs Tower (238m) - najwyższy budynek New Jersey (świetnie widoczny z Manhattanu i podczas wycieczki na Statuę Wolności). To właśnie ów wielki bank inwestycyjny był bohaterem afery z lat 2007-2008, gdy na jaw wyszły oszustwa bankierów na ogromną skalę.

USA – Nowy Jork – Statua Wolności i Rockefeller Center
  • poniedziałek, 28 maj 2018 |
  • Opublikowano w Blog |

Obowiązkowych wycieczek i atrakcji które wypada przeżyć w Nowym Jorku jest sporo. Zalicza się do nich Statua Wolności i taras widokowy któregoś z drapaczy chmur na Manhattanie.

Statue of Liberty – Statua Wolności

To chyba najbardziej znana budowla Nowego Jorku i jedyna znajdująca się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Gdyby wymienić najpowszechniej znane obiekty w Stanach Zjednoczonych, pewnie znalazłaby się na podium. Wzniesiona w latach 1884-1886 w stylu neoklasycyzmu, jako dar Francuzów dla Amerykanów, więc nie powinno dziwić, że w projekcie „maczał palce” Gustaw Eiffel.

Pomnik stoi na Liberty Island, która z kolei umiejscowiona jest w Upper Bay, blisko ujścia rzeki Hudson do Atlantyku. Wysokość statuty to 46,5m, a z cokołem 93m, otoczona gwiaździstym fortem. Za kolor odpowiada patyna, która pokryła miedź.  Pomnik przedstawia kobietę z koroną, w jednej dłoni trzyma pochodnię, w drugiej księgę z wyrytą datą niepodległości Ameryki – 4 lipca 1776r.

TOP of the rock – Rockeffeler Center

W Nowym Jorku jest trochę wieżowców z platformami widokowymi, ale najsłynniejsze są dwa – Empire State Builidng i Rockefeller Center. Może dołączy do nich budynek One World Trade Center? Z kolei najsłynniejszym budynkiem w Nowym Jorku jest pierwszy z wymienionych i świetnie go widać z tego drugiego.

Rockefeller Center to kompleks budynków w Midtown Manhattan Z punktu widzenia turysty najistotniejsze miejsca to Lower Plaza przy pomniku Prometeusza, gdzie w zimie staje słynna choinka oraz działa lodowisko. Punkt widokowy (observation deck) znajduje się w budynku 30 Rockefeller Plaza, nazywa się Top of the Rock. Jego wysokość to 260m, budowę ukończono w 1933 roku. Na taras wjeżdża się szybką windą z przeszklonym sufitem. Ma on trzy poziomy, obejmuje wierzchołek budynku i świetną panoramę z wszystkich stron. Oferuje w opinii wielu najlepszy widok na Manhattan, w tym słynny Empire State Building (381m do dachu) oraz Katedrę św. Patryka u podnóża. Poza latem na tarasie jest zimno, a wiatr może przeszkadzać nawet w ciepłych miesiącach. Można się jednak schować w pomieszczeniu wewnątrz budynku, jest też sklepik z pamiątkami. Na tarasie są teleskopy widokowe na monety.

Jako ciekawostkę dodam, że w Rockefeller Center ma swoją siedzibę duża sieć telewizyjna - NBC (to ta z "pawiem" w logo).

Informacje Praktyczne. Wycieczka na Statuę Wolności. Zwykle to koszt około 20 dolarów, ale gdy jest duża kolejka, nierzadko 2-godzinna, warto zapłacić więcej za szybsze wejście na statek. Pobyt na wyspie ze statuą przewidziany jest na około 90minut, przy czym można wrócić wcześniej ustawiając się w kolejce do wejścia na pokład. Istnieje określona maksymalna liczba osób, które mogą wejść na statek, na którym są toalety, można coś kupić do jedzenia. Statek płynie około 10-15 minut, w drodze powrotnej zwykle zatrzymuje się na 20 minut na Ellis Island, gdzie znajduje się zabytkowy budynek centrum emigracyjnego z 1905r. (obecnie muzeum). Co ważne, wycieczka nie obejmuje wejścia na statuę, w tym wypadku rezerwacji i płatności dokonamy tylko online – statueoflibertytickets.com. Inaczej nie wejdziemy do statuy. Ceny wycieczki z różnymi opcjami wejścia na ten symbol Ameryki, w tym na punkt widokowy w koronie, to ok. 25-30usd. Nie mniej, porównywalne widoki są z samej wyspy, na której są są sklepy, bary, budowane było muzeum podczas mojego pobytu. De facto kosztem standardowej wycieczki jest opłata za statek, bo spacer po wyspie jest darmowy.

Bilety wstępu na Empire State Builiding zaczynały się od 37usd, na One World Trade Center od 34usd, a na budynek Rockefellera z jego atrakcją: Top of the rock - 36usd, a z informatorem, który wyjaśnia co widzimy - 39usd. Ale to nie wszystko, w USA mają paskudny zwyczaj podawania cen niekompletnych. Bez podatku, który na paragonach widnieje pod nazwą „sales tax”. Z 39usd wyniósł 3,46usd, więc faktycznie do zapłaty było 42,46usd. I tak cały czas, prawie wszędzie, ale żeby było ciekawiej, nie wszędzie. Lecz jak w sklepie kupiłem wodę za 2 dolary, czy magnes lodówkowy na lotnisku za 7 dolarów, do rachunku doliczono prawie dziewięć procent podatku. Trudno się do tego przyzwyczaić, człowiek nigdy nie wie ile naprawdę zapłaci. Najwygodniej zawsze doliczyć sobie w pamięci te 9%.

Na zdjęciach z końca marca: w pierwszej części Statua Wolności z Wyspą Wolności (Statue of Liberty). Jedno zdjęcie przedstawia Ellis Island z budynkiem Centrum Emigracyjnego. Następnie widok na Manhattan z zatoki i Clinton Castle w Battery Park, gdzie kupuje się bilety, by zobaczyć statuę. Reszta zdjęć obejmuje Rockefeller Center - 30 Rockefeller Paza – z dołu i z punktu widokowego. Z którego widać Empire State Builiding, Central Park, East River, wąski drapacz chmur 432 Park Avenue i cały Manhattan aż po One World Trade Center i w oddali Statuę Wolności.

Jakie jest najsłynniejsze miasto Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej? Ciężko wskazać, ale prawdopodobnie będzie to Nowy Jork (NYC). Najliczebniejsze miasto USA (ok. 9mln mieszkańców). Położone nad Atlantykiem. Liczba miejsc o których słyszał prawie każdy jest długa. W tym artykule poświęcę uwagę dwóm z nich.

World Trade Center (kompleks budynków Centrum Handlu Światowego)

11 września 2001 roku terroryści uderzyli porwanymi samolotami w dwie bliźniacze wieże, najwyższe w kompleksie World Trade Center. Ten straszny zamach obnażył jak słabe są Stany Zjednoczone oraz pokazał na jak szalone pomysły potrafią wpaść terroryści, realizując je w niezwykle spektakularny sposób. Po tej zbrodni postanowiono nie odbudowywać wież, tylko stworzyć jedno wielkie miejsce pamięci. Kontrowersyjny pomysł. Z jednej strony oddanie hołdu prawie trzem tysiącom ofiar jest zrozumiałe. Ale z drugiej takie upamiętnienie tej tragedii jest wielką nagrodą dla terrorystów. Ogromna strefa pamięci z muzeum wygląda jak pomnik ku chwale wielkiej bitwy. Tylko że wygrali  terroryści, a pomnik postawiły ofiary.

Odbudowanie bliźniaczych wież i przywrócenie terenu do stanu pierwotnego byłoby największą karą dla terrorystów. Dowodem, że to co zniszczą zawsze się odrodzi, więc ich wysiłek nie ma sensu. Na elewacji budynków można było wygrawerować nazwiska ofiar, stworzyć tablicę upamiętniającą. A po tym co zrobili Amerykanie nie zdziwię się, gdy terroryści będę próbować ponownych ataków, bo uznają że warto. W ten sposób mogą odcisnąć trwały ślad, nawet w najpotężniejszych państwach świata.

W miejscach dwóch wież są głębokie fontanny, czy baseny – jak nazywają te miejsca Amerykanie. Przyjęły kontury budynków. Wokół nich wygrawerowano nazwiska ofiar. Efektownie to wygląda. Jednak park stworzony obok jest nijaki i bez pomysłu. Do tego powstały nie do końca pasujące budynki – jak National September 11 Museum czy World Trade Center Transportation Hub w którym stacja metra i centrum handlowe.

Nie ukończono jeszcze wszystkich budynków i prac na tym terenie. Trwają choćby przy Liberty Park i kościele St. Nicholas Greek Orthodox – wcześniejszy został zniszczony na skutek zawalenia jednej z wież (połduniowej czyli 2 WTC).

Najważniejszą budowlą jest najwyższy drapacz chmur USA, choć wcześniejsze wieże nie były wiele niższe. One World Trade Center (1 WTC) inaczej Freedom Tower (Wieża Wolności) ma 1776 stóp / 541 metrów wysokości z anteną, co ma symbolizować datę podpisania Deklaracji Niepodległości (1776r.). Budynek ukończony w 2014r. dominuje na Dolnym Manhattanie, w pobliżu rzeki Hudson i Górnej Zatoki. Znajduje się na nim punkt widokowy. Wysokościowiec z oddali prezentuje się dużo lepiej niż gdy stoi się przy nim.

Obecny teren WTC jest odwiedzany przez prawie wszystkich turystów goszczących w Nowym Jorku. Dlatego że doszło tutaj do zamachu i teren stał się swoistym pomnikiem. Organizowane są wycieczki (9/11 Ground Zero Tours). Stare wieże WTC często były prezentowane na amerykańskich filmach jako bardzo charakterystyczne budowle Nowego Jorku, czy tak samo będzie z nową wieżą WTC1?

Dwa Mosty: Brooklyn Bridge i Manhattan Bridge

Most Brookliński (Brooklyński) ukończono w 1883 roku, jest to obiekt wiszący o długości 1834m, wybudowany w stylu neogotyckim. Wraz z sąsiednim Manhattańskim często gości w amerykańskich filmach. Oba są podobne do siebie i obok siebie. Łączą Manhattan z Brooklynem u ujścia East River do Górnej Zatoki (Upper Bay).

Środkiem mostu, nad drogą poprowadzono kładkę dla pieszych i ścieżkę rowerową. Jest jednym z ciekawszych miejsc do obserwacji wschodu słońca nad Manhattanem. Most Brookliński był świadkiem zamachu terrorystycznego w 1994 roku, kiedy Libańczyk ostrzelał Żydów.

Stalowy wiszący Most Manhattański pasuje architektonicznie do bardziej znanego kamiennego sąsiada. Oddany został do użytku w 1909 roku. Ma długość 2089m.

Informacje praktyczne. Stany Zjednoczone są turystycznie drogim krajem. A Nowy Jork należy do najdroższych. Oczywiście są niskobudżetowe sposoby pobytu, ale to się zawsze wiąże z ograniczeniami. Jak nie mamy pieniędzy, to nie wjedziemy na dach Rockefeller Center, by podziwiać panoramę Manhattanu, ani nie zobaczymy przedstawienia na Broadway`u. Jestem zwolennikiem zasady, jak cię nie stać to nie jedź lub inaczej, jedź tam gdzie cię stać. Szkoda nawet niewielkich pieniędzy, gdy wyjazd ma polegać na zaliczeniu kraju albo miejsca. Dojechałem, ale nic nie zobaczyłem, bo nie miałem pieniędzy na noclegi, transport, bilety wstępu, przewodników itd. Czy to ma sens? By nocować w Nowym Jorku na Manhattanie i korzystać z jego atrakcji trzeba przeznaczyć przynajmniej 100usd na dobę. By mieć jakiś luz, a nie oglądać każdego dolara kilkukrotnie przed wydaniem, lepiej mieć 200usd. By mieć pewną swobodę przyda się przynajmniej 300usd na dobę. Jeśli oczekujemy pobytu o wysokim standardzie warto zagospodarować nie mniej niż tysiąc dolarów na dobę.

Nowy Jork jest obsługiwany przez 3 lotniska: John F. Kennedy International Airport, LaGuardia Airport, Newark Liberty International Airport. Łącznie obsługują ponad 130 mln pasażerów rocznie.

Na zdjęciach z końca marca: na pierwszych 13-tu Brooklyn Bridge i Manhattan Bridge, a potem tereny World Trade Center, z pomnikami na miejscu dwóch wież i charakterystyczną wieżą One WTC. Widzianą także z Mostu Brooklińskiego, okolic Statuy Wolności oraz z Rockefeller Center.

Strona 1 z 133

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.