NAJBLIŻSZE PRELEKCJE PODRÓŻNICZE i INNE WYDARZENIA:

Poznań, 22 maj, godz. 19:00, Kino Rialto, ul.Dąbrowskiego 38. PROJEKT 100 WULKANÓW - Podróż do wnętrza Ziemi 

●Chełm, 24 maj, godz. 10:30,Dni Kultury Chrześcijańskiej, IV LO, im. J. Młodowskiej, PROJEKT 100 WULKANÓW - Podróż do wnętrza Ziemi 

●Jura - Hucisko, 27 maj, godz. 15:00, VII Otwarte Dni Wspinania, kompleks Małe Dolomity. PROJEKT 100 WULKANÓW - 12 lat 

●Kraków, 31 maj, Hotel Witek, w ramach Konferencji ORIFLAME, która rozpocznie się o godz. 18:00, Wellness w Himalajach i Projekt 100 Wulkanów

Wrocław, 2 czerwiec,    Haston City Hotel, w ramach Konferencji ORIFLAME, która rozpocznie się o godz. 17:00, Wellness w Himalajach i Projekt 100 Wulkanów

genis.pl

portal gorski 225x150 box

slaskie box

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed
Grzegorz Gawlik

Grzegorz Gawlik

Po NEPALU

Podróże to poznawanie ludzi. Skoro spędziłem niedawno w Nepalu blisko 6 tygodni, nie mogło zabraknąć nowych znajomości czy spotkań ze znajomymi. Nie inaczej było tym razem, a niektóre chwile zostały uwiecznione na zdjęciach.

Na pierwszych dwóch w Annapurna Base Camp 4130m (ABC) pozuję z turystkami z Nepalu i z Indii. Na kolejnym, w tym samym miejscu, jestem z Basią, Darkiem, Kumarem (po lewej) i Nabinem. Fotografia nr 4 to ja i Debbie z Hong Kongu. Odbywaliśmy trekking do ABC niemal równolegle. A że weseli z nas ludzie, świetnie dogadywaliśmy się spotykając w różnych miejscach na trasie. Na zdjęciu nr 5 jestem w towarzystwie kierownika hoteliku w Ghorepani 2860m, niedaleko słynnego punktu widokowego Poon Hill 3210m.  

6 i 7 to zdjęcia, na których zaprzyjaźniam się z innymi gatunkami. To bardzo ważne, bo jak kiedyś oficjalnie odwiedzą nas kosmici, bo nieoficjalnie robią to na co dzień jak twierdzą niektórzy, będę przygotowany. Na zdjęciu nr 8 jestem w Annapurna BC i robię selfie z Janii z Finlandii. Trafiła tam przeze mnie, albo dzięki mnie. Janii planowała z Ghorepani zejść w doliny, ale przekonałem ją, że skoro ma czas, warto się wybrać do bazy pod Annapurną. Bo to ładne miejsce, sam trekking też. Bardzo mi dziękowała, że ją namówiłem. Obok selfie z Anetą w Katmandu, z którą nie możemy spotkać się w Polsce, ale w Tanzanii albo w Nepalu - jak najbardziej. Na dole w towarzystwie kierowniczki Sabity w jednej z lodge`y w rejonie Annapurny, i jej zaufanej pomocnicy Ihary (po prawej). Zawsze trzeba mieć nadzieję, że własny urok osobisty pozwoli trochę obniżyć ceny. A poza tym to fajne i wesołe dziewczyny. Ostatnia ćwiartka zdjęcia, to Larke Pass w rejonie Manaslu (ok. 5150m), w towarzystwie Justyny.  Na dziewiątym zdjęciu pozujemy z Chandra w Dharmashala przed Larke Pass, na wysokości 4470m. Chandra pełni w różnych hotelikach i lodge`ach na trasie Manaslu Circuit funkcję kierownika. Zawsze mogę na niego liczyć.

10-tka, to hotel w Kathmandu i od lewej: Bogdan, Piotrek, Gregor, Passang, Ania, Marzena, Waldek, za nim Passang, obok Justyna, Dupa i Tenzing. Wszyscy świetnie poradzili sobie z wymagającym trekkingiem wokół Manaslu i wysokościami przekraczającymi pięć tysięcy metrów n.p.m. Ostatnie dwa zdjęcia (11 i 12) zostały zrobione w Katmandu. Gokul, na pierwszym z nich, był kilka razy w Polsce, był także na szczycie Everestu, a na co dzień zajmuje się turystyką. Z kolei N.B. ma swój sklep ze sprzętem outdoorowym na Thamelu. Jak trzeba coś kupić albo wypożyczyć, zawsze jest na miejscu.

Na początek z Nepalu tyle. A czy będzie coś więcej? Mam nadzieję, jeśli tylko czas pozwoli, a z nim mam ciągłe problemy, bo doba jest stanowczo za krótka na ilość moich codziennych zadań. :)

Pozdrawiam chwilowo z Polski.

Gregor

Wjazd do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Obywatele polscy nie potrzebują wizy do wjazdu na terytorium Państwa Zjednoczonych Emiratów Arabskich (PZEA) jeśli udają się na okres maksymalnie obejmujący 90 dni w okresie 180 dni w celach: turystycznych, kulturalnych, naukowych, wizyt u rodziny i znajomych (źródło: Ministerstwo Spraw Zagranicznych). Obowiązek wizowy zniesiono na początku 2014 roku.

Jak dostać się do Dubaju / Abu Zabi?

Do wyboru są 3 lotniska. Dubai International Airport (ok. 15km od Burdż Chalifa, można dojechać metrem), Dubai - Al Maktoum International Airport (ok. 50km. od Burdż Chalifa, dojazd: autobus + metro, autobus F55 + metro linia czerwona od stacji Ibn Battuta Station 2), Abu Dhabi International Airport (ok. 35km od centrum Abu Zabi i 120km od Burdż Chalifa w Dubaju).

Liczba linii lotniczych operująca na te lotniska z Warszawy i sąsiednich krajów jest ogromna. Operują linie tradycyjne i tzw. tanie linie. Wszystko podlega ciągłym zmianom, tak samo ceny i oferty promocyjne.

Chociaż Warszawa stała się trochę bardziej przyjazna pod względem cen niż kiedyś i jest trochę więcej linii lotniczych. To i tak cały czas tańsze są wyloty na przykład z Pragi albo z Berlina, a lotniska te oferują więcej połączeń. Z Katowic od października 2016 do Dubaju wozi tania linia Wizzair, zobaczymy jak długo? Z kolei z Pragi lata tania linia Fly Dubai.

Nie ma obecnie większych problemów by polecieć tam i z powrotem z Polski albo okolic Polski do Emiratów za 1500-2000zł. Przy ofertach promocyjnych można to zrobić śmiało poniżej 1000zł i niekoniecznie musi to być tania linia. Tradycyjne linie coraz częściej potrafią być bardzo konkurencyjne, a tanie linie drogie. Warto przeszukać połączenia z przesiadkami u tradycyjnych przewoźników, można wyszukać czasami naprawdę dobre ceny, np. Qatar Airways z przesiadką w Doha czy Ukraine International z przesiadką w Kijowie.

Waluta.

Dirham (AED). 1 AED = ok 1,10zł. 1 USD = ok. 3,65 AED. 1 EURO = ok. 3,97 AED.

W przyszłości to się może zmienić, ale w Emiratach bardziej cenią dolara niż euro i lepiej zabrać tą walutę.

Nie spotkałem się dotąd, by kantory na lotniskach w Dubaju oferowały wyraźnie gorszy kurs, niż te w mieście, ale trzeba być czujnym. Niektóre kantory pobierają prowizję, spotkałem się ze stałą prowizją w kwocie 2 dirhamów, niezależnie od wymienianej kwoty.

Nie ma problemów z płatnościami kartą i dostępem do bankomatów.

Kiedy podróżować do Emiratów?

Podczas polskiej zimy, gdy temperatury na miejscu w dzień wynoszą ok. 25-30 w cieniu (w nocy 18-25). W lecie, w cieniu temperatury potrafią przekraczać 50 stopni Celsjusza.

W grudniu zmrok zapadał ok. 18:00.

Transport Publiczny.

DUBAJ. Najlepiej za przejazdy płacić elektroniczną kartą NOL - bilety jednorazowe i okresowe. Dotyczy to również innych środków transportu, tylko zawsze należy pamiętać o przyłożeniu karty do czytnika wychodząc, byśmy zostali skasowani za rzeczywisty przejazd. Jest zdaje się 7 stref w Dubaju, czym więcej przejedziemy, tym więcej zapłacimy. Najpopularniejsza jest standardowa srebrna karta NOL, gdzie przejazd jednej strefy kosztował na przełomie 2016/2017 roku - 3AED, dwóch 5AED, trzech lub więcej 7,5AED, 7-dniowy bilet na dwie strefy 80AED (1 AED(dirham) to ok. 1,10zł). Opcji jest oczywiście więcej (30dni, 90dni, itd). Posiadacze złotych kart, dla których przewidziane są specjalne strefy w pociągach, płacą dwa razy tyle. Studenci, emeryci i rezydenci płacą połowę, a dzieci do lat pięć jeżdżą za darmo.

Kupując pierwszy raz srebrną kartę NOL, należy zapłacić 25AED, z czego 19 jest na przejazdy. Jest wiele miejsc, gdzie to można zrobić, są stosowne informacje. Ponadto wystarczy zapytać, a miejscowi wskażą nam właściwy punkt. Doładować kartę można na stacjach metra, w automatach, w punktach z prasą i przekąskami, w niektórych supermarketach, online.

Na ostatni przejazd, należy sobie zostawić kwotę 7,5AED, czyli maksymalną jaka może zostać pobrana za pojedynczą podróż, w innym wypadku karta nie zadziała i trzeba będzie doładować kartę, ale o ile mnie pamięć nie myli, minimalna kwota doładowania przy płatności gotówką to 5 AED. Jeden z kierowców autobusu tłumaczył mi, że gdy podróżujemy przez kilka stref, różnymi środkami transportu, by przejazd był policzony jako jeden, przerwa między przesiadkami nie może być dłuższa niż 30 minut. Przykład. Pokonujemy dwie strefy, potem mija 45minut od przyłożenia karty NOL do czytnika i jedziemy kolejne dwie strefy. Zapłacimy w takim wypadku 10AED. Ale jeśli między przesiadką będzie minut 20, zapłacimy 7,50AED. Tyle nam pobierze system z karty na ostatnim przystanku. Przy czym prawie każdy turysta będzie się przemieszczał maksymalnie przez 3 strefy, a w większości przypadków nie więcej niż przez dwie.

Kartę NOL można spersonalizować, a ta zwykła ma ważność zdaje się 5 lat. Transportem w Dubaju zarządza RTA (Roads and Transport Authority). Na stronie internetowej RTA są wszelkie informacje, w języku angielskim.

Oprócz metra (dwie linie), są liczne autobusy, tramwaje w Dubai Marina, monorail na Palm Jumeirah (inny cennik biletów), tramwaje wodne.

Publicznym autobusem z Dubaju do Abu Zabi też zapłacić możemy kartą NOL, cena 25AED (grudzień 2016), czyli ok. 30zł, czas przejazdu ok. 2 godziny, do pokonania 150km. Autobusy odjeżdżają np. z Al Ghubaiba Bus Station na główny dworzec w Abu Zabi. Z powrotem też użyjemy karty NOL jeśli wracać będziemy operatorem z Dubaju.

Jest też możliwość płacenia smartfonem i kupowania biletów jednorazowych.

Taksówki w Dubaju są bardzo popularnym środkiem transportu, wygodnym, a ceny są rozsądne. Na przykład 15km za ok. 35zł (31AED). Są nawet kalkulatory cen jak dubaitaxi.ae (taxi fare calculator).

Więcej o transporcie publicznym w Dubaju pisałem: Metro i transport publiczny w DUBAJU.

ABU ZABI. Jak w Dubaju funkcjonuje system elektronicznych kart, ale jest to odrębny system. Na dworcu autobusowym są automaty, gdzie wpłacimy wybraną kwotę, a automat "wypluje" nam kartę (tekturowo-plastikową z kwotą, którą na nią załadujemy). W razie problemów pomoże pracownik. Ceny zależą od pokonanej odległości, są porównywalne z Dubajem. Z sąsiedztwa dworca autobusowego dojedziemy do największych atrakcji: na wyspę Yas i do Wielkiego Meczetu Sheikh Zayed (bilety do obu atrakcji w obie strony wyniosą 15-20AED).

Abu Zabi planuje wybudować system metra (w większości naziemnego), ale projekt ma już opóźnienie.

Polska placówka dyplomatyczna w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Mieści się w centrum stolicy - Abu Zabi.

Zjednoczone Emiraty Arabskie, Abu Dhabi, budynek nr 3, róg ulic Delma i Karamah (13-tej i 14-tej), PO BOX 2334. WWW: http://www.abuzabi.msz.gov.pl.

● CENY.

Do różnych atrakcji, parków rozrywki, ceny podstawowych biletów wahają się od ok. 125 AED (Burdż Chalifa) do 275 AED (Ferrari World Abu Dhabi). Mniej więcej takie są ceny lokalnych atrakcji, w tym np. krótkich wycieczek na pustynię. Czasami drożej jest w godzinach szczytu. Są jednak promocje, kombo bilety łączące kilka atrakcji, bilety rodzinne, No i oczywiście szereg różnych ekskluzywnych biletów, kilkakrotnie droższych.

Ceny transportu publicznego i w supermarketach są podobne jak w Polsce.

Noclegi w hostelach znajdziemy za równowartość kilkunastu euro, ale i hotele czasami można znaleźć w bardzo dobrych cenach. Mnóstwo obiektów noclegowych plus internet pozwalają znaleźć świetne promocje.

Kilka podstawowych informacji geograficznych i politycznych.

Zjednoczone Emiraty Arabskie to niewielki kraj, prawie cztery razy mniejszy od Polski, który zamieszkuje niecałe 10 milionów osób. Mały, ale jeden z najbogatszych. Religią państwową jest islam, funkcjonuje tutaj prawo szariatu. Jednakże Dubaj i Abu Zabi są tak wielokulturowe, że każdy może czuć się swobodnie i chodzić ubrany dowolnie. Chust na głowie kobiety nosić nie muszą, za to krótkie sukienki mogą jak najbardziej. W ogóle, władze Emiratów przyjmują postawę tolerancyjną. Islam ma się nie mieszać w sprawy wyznawców innych religii. Inne religie mają się nie mieszać do islamu i brać pod uwagę, że jest to religia dominująca w Emiratach, a zatem należy przestrzegać pewnych zasad.

Oficjalnym językiem jest arabski, ale w Dubaju i Abu Zabi nie ma problemów w porozumiewaniu się po angielsku.

Kraj jest federacją siedmiu emiratów. Główne organy do Federalna Rada Najwyższa i prezydent, ale warto wiedzieć, że ustrój kraju, to monarchia federalna. Rzadko występująca  w dzisiejszych czasach. Prezydentem obecnie jest Khalifa bin Zayed bin Sultan Al Nahyan, zarazem emir Abu Zabi i zwierzchnik sił zbrojnych. Jako monarcha ma władzę niemal absolutną, a do tego można powiedzieć, że jest to monarchia dziedziczna, bo kolejnymi prezydentami zostają przedstawiciele rodu Al Nahyan. Khalifa bin Zayed przejął prezydenturę po ojcu.

Dubaj i Abu Zabi położone są nad ciepłą Zatoką Perską, w której występują rafy koralowe. Z drugiej strony jest pustynia  Ar-Rab al-Chali - największa piaszczysta na świecie. W Emiratach są też góry, zwłaszcza przy granicy z Omanem, ale nie przekraczają dwóch tysięcy metrów.

Panuje tutaj klimat zwrotnikowy, bardzo suchy. Opady są szczątkowe. Nie ma rzek ani wód powierzchniowych. Średnie temperatury w zimie wahają się w cieniu od 20 do 30 stopni Celsjusza, na pustyni występują przymrozki. W lecie 30-40 stopni Celsjusza. W słońcu znacznie cieplej.

Ciekawostki.

W Dubaju i w Abu Zabi, tak samo jak w Polsce, uwielbiają tandetne betonowe kostki. Wyglądają tak samo ohydnie jak u nas, ale jest pewna różnica. W Emiratach mało ludzi chodzi po chodnikach, bo jest za gorąco. Kto może przebywa w klimatyzowanych pomieszczeniach i podróżuje klimatyzowanymi pojazdami. W Polsce po tych brzydkich i nierównych kostkach muszą chodzić miliony ludzi każdego dnia.

Jeszcze dziesięć lat temu wśród podróżujących, zwiedzających, wykupujących wycieczki, praktycznie 100% stanowili biali i Azjaci z Korei oraz Japonii. Od tamtego czasu doszło do rewolucji. Coraz więcej nacji ma do dyspozycji coraz większe pieniądze i nauczyło się je wydawać także na przyjemności. Dlatego dzisiaj coraz częściej na wycieczkach biali i wspomniani Azjaci są w zdecydowanej mniejszości. Kto dołączył do peletonu miłośników zwiedzania świata? W dużej mierze inni Azjaci. Szturmują Chińczycy, do niedawna nieporadni, źle ubrani na dane warunki. Dzisiaj coraz trudniej ich odróżnić od Japończyków czy Koreańczyków z południa. Hindusi i Tajowie ruszyli na zwiedzanie świata, jak również Malezyjczycy i w mniejszym stopniu Filipińczycy. Afryka coraz śmielej zwiedza świat. Spotykam coraz więcej turystów z Kenii, Nigerii, Maroka czy Afroamerykanów z RPA. Ameryka Łacińska też coraz śmielej sobie poczyna w podróżach, zwłaszcza obywatele Chile, Brazylii i Argentyny. Z przedstawicieli narodów ludzi białych, podczas mojego pobytu, najwięcej spotkałem Rosjan.

● Z wszystkimi pozostałymi piętnastoma artykułami poświęconymi miastom: Dubaj i Abu Zabi, można się zapoznać wpisując w wyszukiwarce na stronie nazwy tych miast.

Na zdjęciach. Pierwsze 10 zdjęć to różności, których nie miałem gdzie umieścić we wcześniejszych wpisach poświęconych Emiratom. Wśród zdjęć jest lokalna waluta, hostelowe zasady, miłe słowa na kawałku papieru toaletowego od poznanego Amerykanina Cliffa, miłosny wandalizm w Dubaju, częsty znak zabraniający osobom postronnym dostępu do plaży i morza, nie słabnąca moda na tatuaże, najczęściej tandetne, przykładowa lokalna reklama, oraz trzy zdjęcia poświęcone dubajskiej policji. Pozostałe fotografie przedstawiają największe atrakcje Dubaju i Abu Zabi. 

Wyspa Yas ma pełnić w Abu Zabi rolę najważniejszej atrakcji turystycznej miasta. W jednym miejscu skondensowano liczne atrakcje turystyczne. Trwają kolejne budowy. Z centrum do pokonania jest 30 kilometrów, co samochodem zajmie około 30 minut a autobusem blisko godzinę. Wyspa Yas, położona jest dosyć blisko Abu Zabi International Airport, które zbliża się do 30mln pasażerów rocznie oraz miliona ton cargo.

Na miejscu, choć dużo rzeczy jest w budowie, kilka już działa. Tor Formuły 1 - Yas Marina Circuit (pierwsze grand prix odbyło się w 2009r.), park atrakcji Ferrari World z rollercoasterem rozpędzającym się do 240 km/h. Obok zaś Yas Waterworld (wodne centrum rozrywki) i duże centrum handlowe (Yas Mall). Jest tutaj również marina, hotele, apartamentowce. Śmiało można spędzić na wyspie cały dzień. Jak prawie wszystko w Emiratach, turystyczno-rozrywkowa wyspa Yas jest to młody projekt, rozpoczęty w 2007 roku. 

Na wyspie znajdziemy ponadto pole golfowe i arenę widowiskową (Du Arena). W przyszłości mają powstać kolejne parki rozrywki.

Trzeba przyznać, że Arabowie potrafią stworzyć na pustyni atrakcje turystyczne, które stają się znane na całym świecie, ściągają miliony turystów. Jak widać, nie trzeba zabytków ani wielkiej historii, by stać się turystyczną mekką świata.

Na zdjęciach: różne odsłony wyspy Yas, z torem Formuły 1 (Yas Marina Circuit), z Yas Mall, z Ferrari World.

Stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich została przyćmiona przez Dubaj, ale nie daje za wygraną. Dubaj jako miasto jest efektowne, ale ani ładne ani urokliwe. Z Abu Zabi jest jeszcze gorzej. Bez klimatu, brzydkie. Dużo prostopadłych i równoległych ulic oraz wątpliwej urody budynków. Jest sporo wysokościowców, ale znacznie mniej niż w Dubaju, a ich architektura jest nudna. Dopiero od niedawna, więcej uwagi poświęca się estetyce i turystycznej atrakcyjności.

Abu Zabi, Abu Dabi, Abu Dhabi - wszystkie nazwy są poprawne. Jako aglomeracja jest porównywalna z Dubajem, niecałe 3mln mieszkańców (same miasta mają połowę tej liczby mieszkańców). Przy czym Dubaj trochę przewyższa liczebnie Abu Zabi i dysproporcja pewnie będzie się zwiększać.

Miasto próbuje stać się bardziej atrakcyjne, nawet nieśmiało konkurować z Dubajem, położonym w odległości 150km. Dlatego buduje się coraz ciekawsze szklane wieżowce i dlatego na wyspie Yas powstają ważne dla miasta obiekty.

Centrum - szeroko rozumiane. Oprócz nijakości, są miejsca warte uwagi. Abu Zabi kryje obiekt, którego nie ma Dubaj. Meczet Sheikh Zayed (Sheikh Zayed Grand Mosque) lśni z oddali swoją białością, oraz baśniową, obłą architekturą. Ale klasyczne arabskie minarety też są (ponad 100-metrowe). Powstał w latach 1996-2007. Jest to największy meczet w Emiratach, liczy 400x290 metrów. Wykonany z najlepszych materiałów, zdobiony, z pięknymi mozaikami, żyrandolami (z milionami kryształów Svarovskiego) i największym na świecie dywanem, sprowadzonym z Iranu (35 ton wagi).

Pomieści 40 tysięcy wiernych, a główna sala modlitewna 7 tysięcy. Uważany jest za ósmy co do wielkości meczet świata. Można go zwiedzać bezpłatnie, ale też wykupić specjalne wycieczki z przewodnikiem. By dostać sie na teren meczetu, trzeba nie tylko być odpowiednio ubranym, ale również przejść wnikliwą kontrolę bezpieczeństwa. Wewnątrz chodzi się na boso. Obok meczetu są fontanny, zieleń, kawiarnia i sklep z pamiątkami.

Odwiedzany był przez znane postacie popkultury, jak Rihanna i Selene Gomez. Za robienie niestosownych zdjęć, tą pierwszą wyproszono, a tą drugą skrytykowano po ich publikacji.

W tak zwanym centrum, najfajniejsza jest długa promenada. Abu Zabi położone jest bowiem na licznych wyspach nad Zatoką Perską. Deptak ma kilka kilometrów, jest szeroki, są przy nim plaże, restauracje, a na końcu słynny The Emirates Palace. Jeden z najbardziej luksusowych hoteli świata, otwarty w 2005 roku. Składa się z prawie 400 apartamentów i pokoi. Złota i marmurów nie brakuje. Architektura utrzymana jest w stylu arabskim. Ogromny obiekt zwieńczają efektowne kopuły. Emirates Palace posiada prywatną plażę, park, osoby postronne nie mogą się nawet do niego zbliżyć. Oficjalnie jest to 5-gwiazdkowy hotel z dodatkiem "deluxe" (niebywale luksusowy), ale niektórzy dają mu 7 gwiazdek. To podobnej klasy hotel jak Burj Al Arab w Dubaju. Kręcono w nim kilka filmów (np. Szybcy i Wściekli 7), występowały sławy jak Christina Aguilera. Po sąsiedzku jest Pałac Prezydencki, już sama okazała brama wjazdowa daje do myślenia, jak luksusowy jest to obiekt. Niedaleko też marina, inne hotele i centrum handlowe Marina Mall z charakterystyczną wieżą.

Do najwyższych wysokościowców Abu Zabi zaliczają się: Burj Mohammed Bin Rashid 381m, Central Market Residential Tower 374m,  The Landmark 324m, ciekawy kompleks wieżowców Etihad Towers mierzy do 305m. Jest też co najmniej kilka "niskich" drapaczy chmur, ale ciekawych architektonicznie, jak ADIA Tower 185m, Capital Gate 165m, czy Aldar headquarters 110m (w kształcie okrągłego dysku, położony pomiędzy centrum a wyspą Yas). Sporo wysokościowców jest w budowie, ale to rzecz jasna nie ta skala co w Dubaju.

Warto wspomnieć, że w sąsiedztwie centrum jest las namorzynowy o statusie parku narodowego, a niedaleko portu, budowany jest dystrykt z wysokościowcami. Miasto otacza pustynia.

Na zdjęciach: Wielki Meczet Sheikh Zayed, centrum Abu Zabi, hotel Emirates Palace i promenada. Pałac prezydencki, wieżowiec Burj Mohammed Bin Rashid.

Strona 1 z 110

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.