Blog

Blog

MASKAT – stolica Omanu, atrakcja turystyczna Półwyspu Arabskiego

Dubaj czy Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostały okiełznane przez turystów. Coraz częściej zerkają oni ku Omanowi, który sąsiaduje z ZEA. Czy stolica Maskat (eng. Muscat) warta jest odwiedzin?

Maskat to zupełnie inna skala w porównaniu z Abu Zabi czy Dubajem, dużo mniejsza. Zresztą mieszkańcy mają trochę pretensji do Emiratów, że zawładnęły turystyką w tym regionie, a wg nich Oman jest ciekawszy. Zwłaszcza pod kątem przyrodniczym. A co ze stolicą? Zawsze warto mieć wiedzę bezpośrednią, ale jeśli komuś nie zależy jakoś szczególnie, to nie odczuje straty gdy zrezygnuje z odwiedzin. Jak w każdym tego typu mieście parę atrakcji się znajdzie, ale nadużyciem byłoby stwierdzenie, że Maskat jest wybitnie wartościowym turystycznie miejscem.

Jest tutaj kilka dużych meczetów, w tym Wielki Meczet (Sultan Qaboos Grand Mosque). Są plaże nad Morzem Arabskim (Ocean Indyjski, Zatoka Omańska), np.  Qurum, ale są mniej atrakcyjne niż te w Dubaju. Do tego to muzułmański kraj, w którym turystów wielu jeszcze nie ma. I o ile w nastawionym mocno na turystykę Dubaju skąpe ubiory przyjezdnych, czy bikini na plaży jest normą i nikt nie robi z tego powodu problemów, o tyle w Maskat jeszcze tak nie jest. Można czuć się skrępowanym lub nie być pewnym czy nasz strój kąpielowy nie spotka się z jakąś nieprzychylną reakcją.

Atrakcje miasta są w kilku częściach. Jadąc z lotniska wpierw napotkamy Wielki Meczet, kawałek dalej jest Opera, ogromny gmach, ale pozamykany i ogrodzony (ponad 20km od lotniska). Na chodnikach nie spotkamy wielu pieszych, bo tutaj się jeździ samochodami. Niedaleko stąd na plażę Qurum.

Turyści zawsze odwiedzają nadmorską dzielnicę Matrah, gdzie port, souki (arabskie bazary), restauracje i górujący fort (Mutrah Fort). 4 kilometry dalej znajduje się coś, co miejscowi nazywają starym miastem (ok. 40km od lotniska). Po drodze przejeżdża się Bramę Maskat (Jufaina). Na niewielkim obszarze jest kilka pałaców, w tym najsłynniejszy zabytek omańskiej stolicy – Al Alam Palace. Jest kilka fortów na wzgórzach, niewielkich meczetów, budynków rządowych, muzeów, w tym narodowe. Zadbany fragment miasta, bez sklepów, bez restauracji i hoteli.

Matrah i tzw. Stary Maskat to najczęściej odwiedzane miejsca przez turystów, inne niekoniecznie. Ponieważ atrakcje są porozrzucane i nie mając transportu ciężko zwiedza się omańską stolicę. Na zwiedzenie podstawowych atrakcji, z pominięciem muzeów, wystarczy jeden dzień. Przy czym zwykle panujący tutaj upał nie zachęca do intensywnych działań. Wygodniej jest poświęcić 2-3 dni.

Funkcjonuje w mieście autobusowa komunikacja publiczna (także z lotniska), ale nie jest rozbudowana. Autobusami jeżdżą przede wszystkim emigranci, którzy tutaj pracują (m.in. z Indii, Pakistanu czy Filipin). Najwygodniej jest taksówką. Nie są może tanie, ale ceny są akceptowalne. Podobnie jak oferta wycieczkowych autobusów BIG BUS.

Bez wątpienia Dubaj jest ciekawszym miastem, też posiada starą część. Abu Zabi jest mniej ciekawe, ale inwestuje w rozrywkę i centra handlowe, np. na wyspie Yas. Maskat przy nich to nieduże miasto, spokojne, senne, choć ma 1,7mln mieszkańców. Jest porozrzucane, zabudowa młoda więc nie przyciągnie zwiedzających. Nie zmienia to faktu, że turystyczne znaczenie Omanu zwyżkuje. Z pewnym negatywnym tąpnięciem. Mianowicie do Omanu potrzebujemy wiz, jeszcze nie tak dawno można było je kupić na lotnisku, ale obecnie należy uzyskać i opłacić online, chyba że wolimy się męczyć w tradycyjnym konsulacie, którego w Polsce zresztą nie ma (procedurę wizową opisałem w innym artykule). Do Emiratów czy Kataru wiz nie potrzebujemy.

Sułtanat Omanu jest monarchią absolutną, należy do Ligi Państw Arabskich.  Położony jest na największym półwyspie świata – Arabskim. Niemal wyłączną religią jest islam. Kraj jest prawie takiej powierzchni jak Polska, ale mieszka tutaj mniej niż 5 mln osób. Klimat zwrotnikowy suchy w lecie jest trudny do wytrzymania, za to w zimie jest znośnie. Maskat otacza Morze Arabskie (Zatoka Omańska) i pustynie, a roślinność w mieście jest utrzymywana przede wszystkim w sposób sztuczny. Do Dubaju jest stąd 500km. Choć to kraj arabski (obowiązuje prawo szariatu) to dużo bardziej przyjazny turystom niż Arabia Saudyjska, ale też nie tak tolerancyjny jak Emiraty. Zmienia się to jednak, bo Oman ma duże turystyczne ambicje.

Rial omański to lokalna walut, 1 rial = ok 10zł, a 1 usd = ok 3,8 riali. W Maskat nie tak łatwo wymienić pieniądze, bankomatów jest dużo mniej niż w turystycznych miastach Europy. Ponadto wymieniając walutę na lotnisku kurs jest gorszy i pobierana jest opłata w wysokości 1 lub 2 riali, w zależności od kantoru. Są one też w dzielnicy handlowo-turystycznej Matrah, gdzie kurs trochę lepszy i brak prowizji.

NA ZDJĘCIACH:  Okolice lotniska i Royal Opera House (potężny biały gmach), riale omańskie (monet praktycznie się nie używa) i Qurum Beach. Dalej tzw. Stary Maskat (Old Muscat) z najsłynniejszym zabytkiem – Pałacem Al Alam. Budynki muzeów i rządowe, Jufaina (Muscat Gate), forty na skalnych wzgórzach, w tym potężny Mutrah. Jest też pomnik na wzgórzu, którego kształt może przytaczać różne skojarzenia, ale jest to kadzielnica (Riyam Park Monument). W Matrah jest port do którego przybijają wycieczkowce, arabskie bazary (souk). Pod koniec galerii jest Wielki Meczet (Sultan Qaboos Grand Mosque) oraz Międzynarodowe Lotnisko w Maskat – terminal 1 otwarty w marcu 2018 roku (Muscat International Airport).


Znajdź mnie

Reklama

Wydarzenia

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2019 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search