NAJBLIŻSZE PRELEKCJE PODRÓŻNICZE i INNE WYDARZENIA:

 24 wrzesień - XXII Festiwal Górski w Lądku Zdroju, o PROJEKCIE 100 WULKANÓW, w panelu w Wielkim Namiocie pomiędzy godz. 10 a 16. PROGRAM

 a2b2

portal gorski 225x150 box

slaskie box

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed

Tysiące... (NORWEGIA)

Droga Troli, Norwegia. Droga Troli, Norwegia.
Tysiące fiordów, zatok, cieśnin, tysiące lodowców, jezior, rzek, wodospadów. Tysiące tuneli, mostów, przełęczy, tysiące łosi. Dziesiątki tysięcy wysp i wysepek, malutkich uroczych miejscowości i górskich szczytów. Setki tysięcy reniferów dziko żyjących. Miliony płatów wiecznego śniegu, miliony zakrętów, miliony dzikich miejsc. Zero ograniczeń, miliony możliwości. To właśnie Norwegia.

Południowe wybrzeże to wiele przytulnych miasteczek i zatok, spokojne Oslo. Za nim, na północy, łagodne zalesione niewysokie góry, szybko stające się coraz wyższe, pokryte nawet w lecie licznymi płatami śniegu. Dochodzą niesamowite płaskowyże jak Hardangervidda i Stolsheimen. Zaczyna się kraina dzikich gór i lodowców, kraina reniferów i troli. Niezliczona ilość górskich jezior, wodospadów, które nierzadko liczą kilkaset metrów. Fiordy wcinają się daleko w głąb lądu, z najdłuższym - Sogne - liczącym 204km na czele. Nad nimi strome groźne szczyty i płaskowyże, pokryte potężnymi lodowcami fieldowymi, jak Hardangerjokulen, Folgefonn czy Jostedal, będący największym lodowcem w Europie kontynentalnej, o powierzchni 486km2 i kilkudziesięciu spływających jęzorach, z których najbardziej znany jest jęzor Nigard.

Zbocza przecinają tunele i bardzo wąskie oraz kręte drogi, ze słynną Drogą Orłów czy Drogą Troli wyłącznie, otoczoną jednymi z największych i najtrudniejszych europejskich wspinaczkowych ścian skalnych. Nie wolno pominąć Masywu Górskiego Jotunheimen, miejscami o charakterze płaskowyżu, miejscami przypominającego góry typu alpejskiego. To tu pośród niezliczonej ilości lodowców i skalnej pustyni znajdują się najwyższe szczyty Norwegii i Skandynawii, w tym Galdhopiggen(2469m). Na lodowcach brak kremu z wysokim filtrem może spalić twarz a brak okularów lodowcowych spowodować ślepotę śnieżną, z kolei w zacienionym miejscu chwyta szybko mróz.

Po wędrówkach górskich można popływać stateczkami po fiordach, pojeździć na nartach w całorocznych ośrodkach narciarskich na lodowcach. Zwiedzić liczne muzea, czy bardzo stare kościoły typu "stav", jak znany w Polsce kościół z Vang w Karpaczu. Czeka też Bergen nad Morzem Północnym ze słynnym targiem rybnym i łososiami, zabytkową dzielnicą Bryggen i muzyką Edwarda Griega. A kilkaset kilometrów dalej - Trondheim ze słynną gotycką katedrą Nidaros.

Czym w lecie przemieszczamy się dalej na północ, tym dzień polarny a zarazem brak nocy, stają się bardziej wyraziste. Środkowa Norwegia to trochę łagodnych zalesionych gór i jezior, to trochę skalistych ośnieżonych szczytów, oraz fiordy wcinające się niemal pod szwedzką granicę. I tak dotrzemy do Koła Podbiegunowego Północnego(66°33’N), na którym między innymi znajduje się drugi co do wielkości lodowiec Europy kontynentalnej - Svartisen, którego jęzor Austerdal efektownie wpada do górskiego jeziora. Docierając do Narviku, jesteśmy już znacznie powyżej Koła Polarnego, w miejscu gdzie podczas II Wojny Światowej w 1940r. rozegrała się bitwa z udziałem Brygady Strzelców Podhalańskich. Udając się na zachód dotrzemy do pięknych górskich archipelagów wysp - Vesteralen i Lofotów, połączonych mostami, tunelami, przeprawami promowymi. Znajdziemy się w krainie dorszy i wikingów, oraz przeuroczych miejscowości rybackich.

Zbliżając się na Nordkapp, coraz częściej w sąsiedztwie jest tundra lub skalna pustynia, po drodze biegają renifery, osad ludzkich niewiele. Lapończycy sprzedają poroża reniferów, łosi, futra i inne wyroby. O tym, że istnieje noc już dawno zapomnieliśmy, tak jak w zimie, nie zaznalibyśmy dnia. Temperatury powyżej dziesięciu stopni Celsjusza wydają się upałem, a temperatura bliska zeru i opady śniegu w środku lata nie są czymś osobliwym. By dotrzeć na Wyspę Mageroya, na której końcu, na 307-metrowej skale, znajduje się Przylądek Północny (Nordkapp, 71°10’21’’N), trzeba pokonać siedmiokilometrowy podmorski tunel, biegnący do 212 metrów pod powierzchnią wody. Na wyspie znajdziemy skały i trawy, często silne wiatry, parę uroczych osad z malutkimi portami.

Szkoda poprzestać na Nordkapp, warto ruszyć wzdłuż wybrzeża Morza Barentsa, gdzie jest naprawdę dziko, jak na innej planecie. Warto dotrzeć w okolice miasteczka Vardo, na Wyspie Vardoya, na pn.-wsch. skrawku Norwegii. W miejscu, gdzie jeszcze nie tak dawno palono na stosach dziesiątki czarownic. To jedyny fragment Norwegii kontynentalnej o klimacie arktycznym i występowaniu wiecznej zmarzliny. Ogromne przestrzenie, stada dzikich reniferów, najdalej wysunięta na świecie twierdza obronna, jak z bajki. Wzburzone Morze Barentsa, wiatry przewracające ludzi, słońce niezachodzące poza horyzont – to na zawsze pozostanie w pamięci, uczucie prawdziwego końca świata. 

Artykuł i zdjęcia pochodzą z 2005 roku. Poniżej stare skany zdjęć:

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.