Blog

Blog

Warsaw Spire, Muzeum Powstania Warszawskiego, Plac Europejski - WARSZAWA

Warsaw Spire - wysokościowiec.
Warszawę najczęściej odwiedzam, gdy mam coś do załatwienia. Lecz jeśli jest to tylko możliwe, staram się spotkać ze znajomymi lub/i pozwiedzać. Nie inaczej było ostatnim razem. Znalazła się chwila na jedno i na drugie. Co do zwiedzania, skupiłem się tym razem na okolicach Ronda Daszyńskiego. W maju 2016 roku oddano do użytku kompleks szklanych wieżowców Warsaw Spire (pol. iglica) przy Placu Europejskim. Faktycznie, koniec budowy i zagospodarowanie terenu, mają zostać ukończone do okolic sierpnia 2016 roku. Najefektowniejszą częścią jest zespół trzech budynków, wszystkie okrągławe. Po środku 180-metrowa, główna wieża, po bokach takie same budynki o wysokości 55 metrów. Wokół, place z zielenią i fontannami. Czasami podaje się, że ów wysokościowiec ma 220 metrów, ale tylko wtedy, gdy doliczymy iglice. Nie wiem skąd moda na iglice(zwłaszcza gdy nie pełnią żadnej funkcji, poza tym że są)? W przypadku Pałacu Kultury i Nauki ona pasuje, ale w nowych "tworach" są one  stawiane na siłę i zwykle nie prezentują się dobrze. Czekam, aż ktoś wybuduje 200-metrowy budynek, postawi na dachu 100-metrową iglicę i będzie twierdził, że budynek ma 300 metrów. Nie mniej, na chwilę obecną, Warsaw Spire jest prawie najwyższym biurowcem Warszawy. Lecz jak wiadomo "prawie" robi różnicę i faktycznie najwyższym biurowcem jest o cztery metry wyższy, położony w pobliżu - Warsaw Trade Tower z 1999 roku. Nie ma bowiem sensu podawać wysokości iglic w takich budynkach. Liczy się to, co do dachu. W przypadku WTT kończy się on na wysokości 184m (iglica też jest). Wyżej dach mają warszawskie: Pałac Kultury i Nauki - 187,7m oraz Złota 44 - 192m. Pierwszy pełni nie tylko funkcje biurowca, a drugi jest apartamentowcem mieszkalnym. Obecnie najwyższym budynkiem w Polsce do dachu, jest wrocławski Sky Tower - 205,8m, który pełni funkcje biurowe i mieszkalne.

Aktualnie, to Służewiec jest królestwem warszawskich biurowców i siedzib korporacji. Ten fakt, plus problemy komunikacyjne, stały się przyczynkiem, do pojawienia się nazwy "Mordor" dla tej części Warszawy. W powieściach Tolkiena, to mroczna kraina, kraina zła. Okolice Ronda Daszyńskiego określa się od niedawna "Nowym Mordorem". Powstało tam dużo nowych biurowców, a plany powstawania kolejnych są imponujące. Gdy wszystko się ziści, bez inwestycji pieszo-drogowych, w tym lepszego dostępu do stacji metra, problemy komunikacyjne są pewne. Wielce prawdopodobnym jest, że w przyszłości "Nowy Mordor" zdetronizuje "Stary Mordor".

Warsaw Spire jest jednym z ładniejszych krajobrazów warszawskiego świata biurowców. Oby więcej takich. Bo nie ma co się oszukiwać, ale większość warszawskich szklanych wieżowców, jest brzydka albo nudna, bądź jedno i drugie. Niektóre miasta świata zauważyły, że kompleks wartościowych architektonicznie, ładnych i efektownych, drapaczy chmur, potrafi stać się wielką atrakcją turystyczną. Dla której przyjadą turyści z całego świata. Warszawie na razie to nie grozi, ale nie należy lekceważyć tego tematu. Przemyślane urbanistycznie oraz architektonicznie aranżowanie nowoczesnych budynków, w pewnym momencie, może stać się atrakcyjne dla turystyki.

Naprzeciwko Warsaw Spire ma swoją siedzibę Muzeum Powstania Warszawskiego, które mieści się w dawnej Elektrowni Tramwajów Miejskich. Powstanie Warszawskie miało miejsce w 1944 roku, wymierzone było militarnie przeciwko Niemcom, politycznie także przeciwko ZSRR. Szacuje się, że zginęło ponad 200 tysięcy osób, w większości cywili. Straty niemieckie to około 10% tej liczby. Kilkakrotnie więcej osób musiało opuścić Warszawę. Trzeba przyznać, że jak na muzeum o tak mrocznych wydarzeniach, postarano się o ciekawą ekspozycję, aranżację wnętrz. Obrazowo, interaktywnie, z użyciem dużych eksponatów. Tak powinno być. Muzea, gdzie chodzi się od gabloty do gabloty, dzisiaj mało kogo by zainteresowały. Fragment ekspozycji poświęcono współczesnym misjom naszych żołnierzy. Cena biletu normalnego w czerwcu 2016 to 18zł - rozsądnie.

Dzisiaj zachwycamy się czeską Pragą, ale gdyby nie wojenne zniszczenia, zachwycalibyśmy się Warszawą. Która jak na fakt prawie doszczętnego zniszczenia i tak wygląda nieźle. Co nie stoi w sprzeczności, że we współczesnej Warszawie obok siebie potrafi stać stara zaniedbana kamienica, PRL-owski blok i szklany wieżowiec. Tak na przykład jest pomiędzy Rondem Daszyńskiego a Rondem ONZ.

Spacer po stolicy zakończyłem na Pradze przechodząc m.in. przez Ogród Saski, Stare Miasto, nad Wisłą. A w drogę powrotną ruszyłem tradycyjnie z Dworca Centralnego, na którym zakończyła się niedawno inwestycja budowy antresoli z kładkami. Generalnie Polacy boją się zmian, nie lubią ich, więc i ta inwestycja spotkała się z ostrą krytyką. Mnie się bardzo podoba. Marnowało się mnóstwo przestrzeni w ogromnej hali, którą zagospodarowano, nie przytłaczając jednocześnie nową konstrukcją budynku.

Dużo osób krytykuje, że w modernistycznej hali, dobudowano "kosmiczne" elementy. Zrobiono to jednak w sposób przemyślany, z gustem, efektownie. Zachwycamy się zwykle renesansowymi zabytkami i nie przeszkadza nam, że wcześniej zdemolowano na przykład gotycką budowlę, przerabiając na renesansową. Takie działania w architekturze zawsze były i zawsze będą, chociaż współcześnie łatwiej (oraz taniej) jest zburzyć jakiś obiekt z minionych czasów i postawić zupełnie nowy.

Antresola i kładki są jasne, dobrze oświetlone, jest gdzie usiąść, można podładować sprzęt, istnieje dostęp do internetu, łatwo dojść do punktów usługowych na tym poziomie. Dostaniemy się tutaj schodami ruchomymi, a otoczenie oświetlają lampy, które jednym przypominają, kwiaty albo plamy, innym łyżki bądź buty, a jeszcze innym krajobraz z filmów fantastycznych. Umiejscowione są na białych "wyspach". Wokół równie "kosmicznych" filarów antresoli, na głównym poziomie hali, zaaranżowano punkty handlowe. Wszystko jest spójne i funkcjonalne. Wygląda to naprawdę dobrze i estetycznie. Trochę jak statek kosmiczny USS Enterprise ze Star Treka.

Na zdjęciach przede wszystkim Warsaw Spire, Muzeum Powstania Warszawskiego, Dworzec Centralny (z antresolą) i okolice Starego Miasta. 


Znajdź mnie

Reklama

Absolwent XXI wieku

Image

Subskrybuj Mój Newsletter

Informacje o aktualnych wyprawach i wydarzeniach

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Search