Blog

Blog

Beskid Żywiecki i źródło siarkowe w Złatnej oraz Glinka Geo-Park (śląskie)

Grillować można nie tylko mięso, choć trudno mi w to uwierzyć.

Wieś Złatna (600-800m n.p.m.), położona w Beskidzie Żywieckim, w gminie Ujsoły, posiada dosyć rzadką atrakcję jak na polskie warunki. Odkryto tutaj w wodach siarkowodór. Są źródła i Śmierdzący Potok, gdyż jego zapach przypomina zgniłe jaja. Siarkowodór to trujący gaz, który dobrze rozpuszcza się w wodzie. W naturze występuje w wyniku rozkładu beztlenowego białek. Spotkamy go w szambach, kopiąc studnie, a także "puszczając bąki" - częścią składową tych gazów jest również siarkowodór. To bardzo charakterystyczny gaz na terenach aktywnych wulkanicznie. Natomiast w Złatnej jego obecność spowodowana jest strefą uskokową w piaskowcach magurskich.

Śmierdzący Potok wypływa z pod Boraczego Wierchu (1244 m ) i wpada do Bystrej. Jego wody zasilane są m.in. ze źródeł siarkowo-wodorowych. Zmierzając do górnej części Złatnej, w części zwanej Cerla, odbijając w lewo w jedną z szutrowych leśnych dróg, dojdziemy do źródełka Barbara (póki co, brak jakiejś tabliczki). Otoczone zostało kamienną studzienką i przykryte altanką, która pełni również funkcję kapliczki. Stąd pojawiająca się nazwa: Źródła Matki Boskiej. Oprócz siarkowodoru w wodzie wykryto niewielkie ilości metanu, jonów sodowych, wodorowęglanowych i chlorkowych. Posiada ona właściwości lecznicze. Źródło nie jest duże ani wydajne, lecz bez wątpienia stanowi geologiczną ciekawostkę.

Z innych atrakcji. Ze Złatnej dostaniemy się szlakami górskimi na Halę Lipowską i Rysiankę, jak również na Krawców Wierch. Słowacja jest po sąsiedzku. Potok Bystra nadaje się na kąpiele, a w górnej części miejscowości, są sztuczne kaskady, świetnie się do tego nadające. Koło zabytkowej leśniczówki można skorzystać z pola namiotowego. Są też obiekty o charakterze pensjonatów i ośrodków wypoczynkowych.

Położenie w Parku Krajobrazowym Beskidu Żywieckiego (obszar Natura 2000), pozwala spotkać tutaj czasami wilki i niedźwiedzie oraz wędrować po resztkach prastarej Puszczy Karpackiej. W Złatnej zachowały się niewielkie pozostałości po hucie szkła, a sama nazwa związana jest z aluwialnym złotem, które ponoć znaleziono w potoku Bystra (w śladowych ilościach).

A co mnie przywiodło do Złatnej?  Nie pierwszy raz zresztą. Spotkanie z przyjaciółmi  i bardzo efektowna impreza zorganizowana przez Bartka vel Głodzia, której szczątkowe materiały zamieściłem w galerii zdjęć. Skoro nasze coroczne spotkanie ma charakter prywatny, to i zdjęcia takie pozostaną.

Przy okazji testowałem śpiwór Spokey ultralight 1000, który świetnie nadaje się na letnie górskie, i nie tylko, wypady. Jest niewielki, a worek kompresyjny jeszcze pozwala zmniejszyć jego objętość. Wraz z nim waga wynosi ok. 1,1kg, a zakres temperatur jest następujący: komfort: plus 5-13 stopni Celsjusza, skrajne temperatury użytkowania to przedział: minus 2 / plus 18 stopni Celsjusza. Wypełnienie: microfibre, materiał zewnętrzny: diamond ripstop. Pomieści osoby do 190cm wzrostu (wymiar 220x80x50cm, mumia). Kilka zdjęć poniżej (dzięki Pati za zdjęcia).

Geopark Glinka w gminie Ujsoły, kilka kilometrów od Złatnej, powstał w byłym, niewielkim, kamieniołomie piaskowca magurskiego. Jest stosunkową nową inwestycją. W niewielkim zakresie uruchomioną w 2011 roku, w kolejnych latach rozbudowaną za pieniądze z Unii Europejskiej.

Na miłośnikach ekstremalnych doznań, tutejsza tyrolka nie zrobi wrażenia, ale pozostałym użytkownikom się spodoba. Jest długa na 220m i przebiega nad kamieniołomem, w tym nad fragmentem basenu. Chociaż prędkość nie jest duża, wysokość także (może ponad 20m), to w tym wypadku jest to atutem. Prawie każdy znajdzie w sobie odwagę, by zjechać na linie, w specjalnej uprzęży i kasku. Uwaga, wymóg jest taki, by być ubranym w koszulkę i spodnie/spodenki oraz obuwie, które nie spadnie podczas zjazdu.

Baseny są dwa, jeden płytki dla dzieci (30x10m, 0,3m głęb.), drugi dla pływających (110x30m, od 1,6 do 2,5m głęb.). Często pojawia się zarzut chłodnej wody, ale po chwili można się przyzwyczaić. We fragmenty basenu wchodzą podesty, z których można skakać, ale nie wiadomo dlaczego, ratownicy nie pozwalali na główkę, mimo że do wody jest z metr wysokości? Małą niedoróbką okazały się niektóre metalowe drabinki do wejścia/wyjścia z basenu - krótkie, nie najlepiej zainstalowane (np. krzywo, albo ruszające się).

Plaża na razie jest fikcją, to tak naprawdę klepisko trawiasto-kamieniste, z zagłębieniami. Można się rozłożyć, ale trawa jest słabej jakości, miejscami jej nie ma, są kamienie, a w zagłębieniach po burzy stoi woda. Może w kolejnych latach ktoś o to zadba i będzie piękny, równy trawnik?

Park linowy ma kilka poziomów trudności. Świetna zabawa dla dorosłych i dzieci, w sąsiedztwie skał kamieniołomu. Sztuczna ścianka wspinaczkowa - do 17 metrów wysokości. Jest plac zabaw dla dzieci i boisko do siatkówki plażowej. W drewnianych budkach można się przebrać i skorzystać z prysznica. Dosyć powszechne niezadowolenie budziło rozwiązanie kwestii toalet. Dwa bezpłatne mało przyjemne i szpecące toj toje, lepsza toaleta w budynku za złotówkę.

Nie zabrakło małej gastronomii, szkoda tylko, że plac wyłożono betonowymi kostkami z dziurami, po których źle chodzi się boso, a basen obok. Kto będzie ubierał buty, by kupić sobie loda czy zapiekankę? W budynku Geoparku też można coś zjeść, znajduje się tam również niewielka sala konferencyjna. W koronie kamieniołomu jest ścieżka prowadząca do tyrolki, ale można ją potraktować spacerowo. Do wynajęcia czekają wiaty z paleniskiem i grillem. Przed kamieniołomem jest parking, a raczej klepisko. W upalne dni stanowczo niewystarczający. Plusem, że póki co, jest bezpłatny.

W Geoparku od czasu do czasu organizowane są ogólnodostępne imprezy - występy, koncerty, pokazy, ze zniżkami na atrakcje. Zdarzają się też zamknięte, gdy obiekt jest nieczynny, dlatego warto przed przyjazdem zajrzeć na www.geopark.com.pl.

Przykładowe ceny (lato 2016). Tyrolka 12zł, wejście na basen 12zł (po 18:00 6zł), ścianka wspinaczkowa 35zł za jedno przejście z osobą zatrudnioną w Geoparku, która będzie asekurowała. Wynajęcie wiaty grillowej 40zł, a z drewnem 100zł. 3 poziomy parku linowego to 30zł, a małego dla dzieci (2 poziomy) 15zł. Za bilet na wszystkie atrakcje trzeba zapłacić 60zł (ulgowy 50zł), a gdy przejście na ściance wspinaczkowej chcemy z asekuracją, trzeba dopłacić 15zł. Od powyższych cen są zniżki dla grup, dużych rodzin, dzieci, emerytów. Zniżki w zależności od tego z ilu atrakcji się korzysta, przez ile dni, ile razy. Można wykupić pakiety rodzinne. Na stronie internetowej Geoparku cennika nie zamieszczono. Czynny jest od 10:00 do 21:00, a bar do 22:00.

Zawsze mnie bardzo cieszą takie inicjatywy jak Geopark w Glince. Zagospodarowano miejsce poprzemysłowe, z którym nie wiadomo było co zrobić. Góry, tereny turystyczne, więc dobrze, że ktoś poszedł tym tropem i stworzył nową atrakcję - dla przyjezdnych i miejscowych. Śmiało można tam spędzić cały dzień. Oby więcej takich pomysłów. Co prawda, nie jest tanio i teren nie jest jeszcze odpowiednio zadbany, są niedoróbki do poprawy, ale park działa, w upalne dni przyciąga tłumy. Liczę na jego dalszy rozwój. 


Znajdź mnie

Reklama

Absolwent XXI wieku

Image

Subskrybuj Mój Newsletter

Informacje o aktualnych wyprawach i wydarzeniach

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Search