a2b2

red bull box 225x150

pzu bezpieczny 225x140

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed

O wulkanach i nie tylko w mediach.

Tak się złożyło, że ledwo wróciłem z wulkanów, zaczęły wybuchać na większą skalę, w tym jeden z przeze mnie dopiero co odwiedzonych – gwatemalski Fuego. Dlatego gościłem w Wiadomościach TVP1 i TVP.INFO oraz w Wydarzeniach POLSATU. Były też materiały dla TVN24 i TVN24 Biznes i Świat. Mimo że wulkany są fascynujące na co dzień, media interesują się nimi zwykle gdy dzieje się coś groźnego. Ponadto, o wulkanach przygotowałem materiał dla TVP Katowice, a Magazyn NPM – Nad Poziom Morza zrobił ze mną duży wywiad o niebezpiecznej pasji zdobywania wulkanów (czerwcowe wydanie). Nie zabrakło radiowych opowieści na antenie TRÓJKI POLSKIEGO RADIA, o Kostaryce i Kazbeku.

Wszechstronność podróżnicza, działalność w branży turystycznej i prawniczej, skutkowały że oprócz wulkanów, część moich rozmów dotyczyła gór wysokich, pozyskiwania energii z zasobów naturalnych czy zmian przepisów prawnych w przedmiocie turystyki.

Z innych medialnych ciekawostek wspomnę artykuł o Projekcie 100 Wulkanów dla TTG Wiadomości Gospodarcze - Magazyn Samorządu Gospodarczego wydawanego przez Warszawską Izbę Gospodarczą.

Geologią i kolekcjonowaniem minerałów interesuję się od lat najmłodszych, w związku z tym dla Expressu Ilustrowanego – Gazety Targowej napisałem artykuł o skamieniałym lesie Gingko – na potrzeby 52. Wystawy i Giełdy Minerałów i Wyrobów Jubilerskich w Łodzi, która odbyła się w Hali Expo.

Niektóre materiały filmowe z ostatniej wyprawy trafiły ponadto do jednej z telewizyjnych firm producenckich w Wielkiej Brytanii.

Prelekcja podróżnicza w Gliwicach

Między wyjazdami odwiedziłem Miejską Bibliotekę w Gliwicach opowiadając o 13 latach PROJEKTU 100 WULKANÓW, w tym o niewiele wcześniej zakończonej wyprawie na wulkany Ameryki Centralnej. Będąc na południu Polski, przy okazji odwiedziłem bliskie mi Podbeskidzie.

Warszawski Spacer.

Gdy mam wolną chwilę eksploruję Warszawę, różne jej zakamarki. Tym razem padło na Port Czerniakowski, Wisłę pomiędzy Grubą Kaśką a Mostem Łazienkowskim. Jak również na tereny zielone na Solcu i Muzeum Narodowe przy Alejach Jerozolimskich.

Na zdjęciach: na początku te związane z mediami i z prelekcją w Gliwicach. Później rzeka Soła na Podbeskidziu z ogniskiem i pysznymi ciastami (brownie, jogurtowe, tiramisu, beza z bitą śmietaną i truskawką). W końcu Warszawa z Portem Czerniakowskim, Wisłą, Grubą Kaśką (ujęcie wody) i Muzeum Wojska Polskiego. Na końcu Plac Trzech Krzyży, Sejm i „Okrąglak” w budowie.

Opublikowano w Blog

5-ta Aleja (Fifth Avenue, 5th Ave)
Piąta Aleja być może jest najbardziej znaną ulicą świata, a z pewnością Stanów Zjednoczonych. Jedna z najważniejszych ulic handlowych świata, często na pierwszym miejscu pod względem cen wynajmu metra kwadratowego. Otoczona wysokościowcami bardzo podobna jest do sąsiednich.

Ciągnie się przez około 10 kilometrów od Parku Waszyngtona po Cieśninę Harlemską.

Times Square

Plac Times to taka brzydsza wersja londyńskiego Piccadilly Circus. Słynie z licznych reklam świetlnych oraz gigantycznej imprezy sylwestrowej. W okolicy mają swoje biura liczni przedstawiciele amerykańskiego świata mediów. Ów niezbyt duży plac położony w dzielnicy Midtown jest jednym z przykładów miejsca niezbyt urokliwego za to niesamowicie wypromowanego. Prawie każdy słyszał o Times Square.

Central Park

Wielki park miejski w Nowym Jorku (341 hektarów), powszechnie znany na całym świecie. Wzdłuż jednego boku ciągnie się 5ta Aleja. Na skraju są muzea, np. Museum Metropolitan of Art. Także zoo. Park stworzono na bagnach, dzisiaj jest mekką miłośników sportu i rekreacji. Alejki, skały, liczne drzewa, łąki, stawy. Jest co robić, a od strony Midtown ściana drapaczy chmur.

Nowojorskie metro

Metro w Nowym Jorku jest systemem rozbudowanym i starym (od 1904 roku). Trapią go typowe problemy w związku z tym. Ze względu na koszty prawie niemożliwe jest doprowadzenie torowisk, stacji, pociągów do standardów XXI wieku. Dlatego w wielu miejscach tego systemu nie jest przyjemnie. Zaniedbane i brudne stacje. Stare i podniszczone pociągi. Krzywe tory i wąskie perony. Właśnie dlatego w tylu amerykańskich filmach możemy zobaczyć nowojorskie metro nie jako symbol nowoczesności, tylko w roli postapokaliptycznej albo przynajmniej jako miejsce bliskie slumsom, miejsce dla przestępców i narkomanów. I coś w tym jest. Jamajscy grajkowie, rozdający jakieś ulotki, lądujące na podłodze. Bezdomni, pijani, nawołujący do wiary w Boga albo straszący końcem świata. Niezrównoważeni psychicznie – mówiący do siebie, dziwnie gestykulujący. Dużo czasu spędziłem w nowojorskim metrze i w dzień i w nocy, naoglądałem się różnych rzeczy.

Po przemieszczeniu się z metra w Waszyngtonie do metra w Nowym Jorku miałem uczucie jakbym się znalazł na innej planecie. Przeniósł z nowoczesnej stacji kosmicznej, do takiej zupełnie zapomnianej, która zaraz się rozsypie.

Linii jest tak dużo, że są problemy z ich policzeniem. Często pada liczba 36. Należy zdać sobie sprawę, że część z nich dawno temu wyłączono z ruchu i w użytku aktualnie jest 25 linii.

Oznakowanie jest na tyle problematyczne, że widziałem jak mieszańcy Nowego Jorku pojechali składem metra nie tam gdzie chcieli. Bo są pociągi lokalne (local train, powolne) i expresowe (express train). Te pierwsze zatrzymują się na wszystkich stacjach, te drugie na niektórych, czasami oddalonych od siebie o dziesięć kilometrów. Jest wiele doraźnych remontów i tymczasowych zamknięć stacji. Chociaż maszynista informuje, że na danej stacji pociąg się nie zatrzyma, często ze względu na hałas albo słabe nagłośnienie – nie słychać go.

Niektóre stacje są rozbudowane, mają po kilka peronów, zatrzymują się na nich składy różnych linii. A połapać się w nich nie tak łatwo, bo oznaczone są kolorami, literami, cyframi. System posiada prawie 500 stacji i prawie 400km długości, obecnie realizowane są około 2 miliardy przejazdów rocznie. Część tras przebiega po powierzchni. Metro działa całą dobę. Tak samo jak AirTrain JFK, który nie jest częścią systemu nowojorskiego metra. Ale ma za zadanie połączenie z nim lotniska JFK Kennedy`ego.

Informacje praktyczne. Liczba taryf i opcji w przedmiocie korzystania z nowojorskiego metra jest długa i skomplikowana. W zasadzie nie da się precyzyjnie napisać, że za jeden przejazd płaci się tyle i tyle. Są różne rodzaje kart, różne taryfy, do tego jeśli doładujemy kartę powyżej pewnej kwoty przejazdy mogą być tańsze. Można pracę doktorską napisać na ten temat. W dużym uproszczeniu jednorazowy przejazd metrem to 2,75-3usd, a w taryfie obniżonej (reduced fare) 1,35usd. Obniżona taryfa w niektórych przypadkach obejmuje przejazdy poza godzinami szczytu, a w niektórych – w godzinach szczytu. Oczywiście można kupić pakiety na ileś przejazdów, czy bilety tygodniowe albo miesięczne. Automat na stacji Sky Train na lotnisku JFK, za bilet w jedną stronę (sky train + metro) skasował 8,50usd, w tym była opłata za kartę plastikową wielokrotnego użytku (zdaje się że 1usd). Wszystkie dane pochodzą z wiosny 2018.

Na zdjęciach z końcówki marca: zdjęcia 1-4 to Piąta Aleja, 5-9 to Times Square. Na zdjęciach 10-16 Central Park, pozostałe to nowojorskie metro oraz tunel Queens-Midtown (ostatnie). Na jednym ze zdjęć metra widać dziewczyny z palmą podczas Niedzieli Palmowej.

Opublikowano w Blog
O ile pobliski Waszyngton stwarza wrażenie miasta uporządkowanego, zadbanego i spokojnego, o tyle w Nowym Jorku jest zupełnie inaczej. Może nie na odwrót, ale już ilość latających na wietrze śmieci bardziej przypomina Mexico City aniżeli najbardziej znane miasto naszej planety. Położone w najpotężniejszym państwie „świata zachodniego”.

Manhattan to dzielnica Nowego Jorku na wyspie o tej samej nazwie i o liczbie mieszkańców porównywalnej z Warszawą. Bardzo często wykorzystywana w amerykańskich filmach znana jest z niezliczonej ilości drapaczy chmur. Niemal każdy słyszał o: Empire State Building, Rockefeller Center, Trump Tower, World Trade Center, Central Park, Carnegie Halla, Times Square, 5-tej Alei, Broadway`u, Brooklyn Bridge, Wall Street, siedzibie ONZ czy o nowojorskim metrze.

Ów tygiel kultur, różnych grup społecznych, turystów, sklepów, żółtych taksówek – tworzy niepotwarzalny klimat Manhattanu. W cieniu wysokościowców, ograniczających dostęp do światła dziennego. Można tutaj spacerowac godzinami i się nie nudzić. Samo oglądanie dzielnicy, ludzi, jest interesujące. Aczkolwiek trudno nazwać Manhattan ładną zabytkową dzielnicą. Jest jedyna w swoim rodzaju. W tym zaśmiecona, zatłoczona, z bezdomnymi, zasyfionym metrem.

Za WIKIPEDIĄ. Manhattan umownie dzieli się na trzy części: Lower Manhattan (tzw. Dolny Manhattan), Midtown (Środkowy) i Upper (Górny) z Piątą Aleją stanowiącą granicę pomiędzy częścią wschodnią (East Side) a zachodnią (West Side). Upper (nazywany także „Uptown”) nie obejmuje sąsiadującego na północy Harlemu oraz jeszcze dalej usytuowanych Washington Heights.

Fajnie się pisze o rzeczach przyjemnych, ale odpowiedzialny człowiek nie ucieka przed trudnymi tematami. Teraz o jednym z nich.

Mimo sobotniej nocy na ulicach Manhattanu były pustki. Większość lokali zamkniętych. Jednym z niewielu otwartych był mcdonalds przy Times Square. Stanąłem w kolejce po kawę. I byłem świadkiem pewnych zdarzeń. Nieprzyjemnych, ale podobne widziałem setki razy. Kilku czarnoskórych młodych mężczyzn popychało białych i Azjatów. Czekając na ich ostrą reakcję i możliwość bójki. Pomijając, że ochrona i pracownicy mcdonaldsa udawali, że nic nie widzą, to popychani okazali się inteligentniejsi od tamtych typków i nie reagowali. Ochroniarzem był czarnoskóry pracownik, może dlatego „nic nie widział”?

To był tylko przedsmak zdarzenia, które zaczęło się chwilę później, w kolejce w której stałem. Gdy do kasy podeszła para Afroamerykanów, wiekiem pomiędzy trzydziestką a czterdziestką. Mężczyzna w chamski sposób złożył zamówienie, krzycząc, machając rekami i żądając świeżych frytek. Jego dziewczyna się śmiała. Gdy dostał zamówione jedzenie, wyciągnął z papierowej torebki frytki i rzucił nimi w pracownika mcdonaldsa, wydzierając się wniebogłosy i żądając nowych frytek. Drugą porcją walnął o ziemię, gdy pracownik szedł po frytki. Następnie wziął plastikowe pudełko z torebkami ketchupu i całą zawartość – ponad pięćdziesiąt sztuk - wsypał do swojej papierowej torby oraz zwinął wszystkie chusteczki i słomki z dwóch innych pojemników. Ukradł. Ochroniarz nie reagował. A bohater zdarzenia nie zauważył, że frytki które dostał ponownie, pochodziły z tego samego smażenia. Ale tym razem nie protestował. Zapłacić postanowił banknotem 20 dolarów przedartym prawie w 90-ciu procentach. Pracownik poszedł do kierownika zapytać czy może go przyjąć, a pan Afroamerykanin ze swoją dziewczyną żarł hamburgery, to właściwe określenie, i papierki ostentacyjnie wyrzucał na podłogę. Kierownik widząc z jakim klientem ma do czynienia pozwolił przyjąć ów banknot. Para popychając ludzi opuściła lokal.

Już czuję jak niejeden czytelnik węższy, że ta część artykułu dotyczy kwestii rasowych. A właśnie, że nie. Pracownikiem mcdonaldsa, obsługującym tą parę była czarnoskóra dziewczyna. Która potulnie wykonywała polecenia, nie odzywając się wcale.

Nikt nie chce przebywać w towarzystwie ludzi, którzy zachowują się po chamsku, agresywnie, prymitywnie, nieodpowiednio pod względem powszechnie przyjętego porządku społecznego. Te kryteria są uniwersalne, nie mają nic wspólnego z kolorem skóry czy narodowością.

A że w takich krajach jak USA czy Wielka Brytania narasta konflikt między białymi mieszkańcami a dwiema napływowymi grupami bardzo odmiennymi kulturowo – Afroamerykanami i muzułmanami, to temat na zupełnie inną opowieść.

Informacje praktyczne. Spacerując po Manhattanie nie trudno pokonać w ciągu dnia kilkadziesiąt kilometrów, to potężny obszar. Zawsze można skorzystać z autobusów, metra albo taksówek. Słynne hot dogi kosztują w zależności od miejsca: 1-3usd. Są malutkie i dla mnie niesmaczne, byle jakie. Za to do kupienia przez całą dobę. Lepiej usiąść w taniej restauracji i zjeść smaczny obiad za 15-25usd, niż wydać niewiele mniej na sieciowy fastfood, czy ten uliczny, który w nowojorskim wydaniu jest niskiej jakości.

Na zdjęciach z końca marca: lądowanie z widokiem na Manhattan na lotnisku La Guardia. Ulice Nowego Jorku w tym 5ta Aleja, Carnegie Hall, giełda na Wall Street, katedra św. Patryka, Rockefeller Plaza. Bezdomni i nowojorska policja. Widok na Manahattan z 30 Rockefeller Plaza i z Upper Bay. Jest też Empire State Building, Trump Tower (jeden z wieżowców należących do Prezydenta USA), One World Trade Center z Brooklyn Bridge i słynne nowojorskie hot dogi. Na ostatnim zdjęciu jest Goldman Sachs Tower (238m) - najwyższy budynek New Jersey (świetnie widoczny z Manhattanu i podczas wycieczki na Statuę Wolności). To właśnie ów wielki bank inwestycyjny był bohaterem afery z lat 2007-2008, gdy na jaw wyszły oszustwa bankierów na ogromną skalę.

Opublikowano w Blog

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.