portal gorski 225x150 box

slaskie box

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed

Grill, węgiel drzewny i rozpałkę kupiłem w Katanii u stóp Etny. Chleb również. Kiełbasę przywiozłem z Polski, bo najlepsza. Tak samo musztardę. Od południowej strony Etny wzdłuż rozpadliny Del Bove, przechodząc obok Krateru Centralnego, przedostałem się na północny stok, rozbijając na kilka dni obóz na wysokości 3190m. Dziesięć minut spacerkiem od wspomnianego krateru oraz od Krateru Północno-Wschodniego.

Oprócz aktualizacji pomiarów i badań, podczas tego spontanicznego wyjazdu, postanowiłem spełnić swoje marzenie. Zrobić sobie grilla na skraju krateru dymiącej Etny. Może komuś wydaje się to dziwne, mnie - ani trochę. Oprócz sprzętu, zapasu wody i jedzenia, wniosłem pudło z grillem i worek z węglem drzewnym.

Pomysł i marzenie zarazem, zrodziło się w mojej głowie w 2009 roku, podczas pierwszego pobytu tutaj. Powiedziałem sobie, że następnym razem będę podziwiał groźną Etnę i piknikował, smażąc kiełbaski. Nie sądziłem wtedy, że owe plany będą czekały prawie osiem lat na realizację. Liczne inne wyjazdy stały ciągle na przeszkodzie. Aż do teraz.

Za miejsce pikniku wybrałem największy Krater Centralny (część zwaną Voragine). Ze względu na wiatr, musiałem zejść trochę do środka. Skwar, gazy, ale jakie widoki. Efektowny ogromny krater, z jeziorkiem płynnej lawy, oddalonym o pięć minut marszu. A po lewej stronie najwyższy punkt Etny na skraju Krateru Północno-Wschodniego. Spokojnie rozpaliłem grill, upiekłem kiełbaski. Zjadłem z chlebem, musztardą, popiłem colą, ruszając na dalszą część badań wulkanicznych. Grill zniosłem i wyrzuciłem dopiero na dole, w mieście Randazzo.

Kolejnego dnia postanowiłem spróbować upiec kiełbaski w oparciu o fumarole - rodzaj gorących wyziewów wulkanicznych. Znowu wybrałem Krater Centralny, z amfiteatralnym widokiem (tym razem część Bocca Nuova). Kiełbasę udało się zagrzać, ale mocno przesiąkła siarką.

To był najwspanialszy grill w moim życiu. Tylko ja i Etna. Oto zdjęcia. 

Ale wcześniej dwa filmy z grillowania: ETNA GRILL 1 i ETNA GRILL 2.

Opublikowano w Blog

 Wulkan Ijen - hardcorowa kopalnia siarki i niebieskie ognie, Indonezja / Kawah Ijen

Krótsza wersja - Kawah Ijen active volcano & sulfur mine & blue fire - Indonesia / Ijen wulkan-kopalnia

Więcej informacji w reportażu: W oparach siarki.

Opublikowano w Filmy

W kraterze wulkanu Anak Krakatau w Indonezji / Anak Krakatau Volcano & Sunda Strait (Indonesia)

Indonesia- Anak Krakatau active volcano- crater (SHORT VERSION) / Wulkan Anak Krakatau Indonezja

W 1883 roku miała miejsce jedna z najbardziej znanych erupcji wulkanicznych w historii, o sile VEI 6 – na wyspie Krakatau, na której znajdowały się trzy wulkaniczne kratery. Seria kilku wybuchów zabiła 36 000 – 40 000 ludzi (niektóre źródła podają 120 000) i miała siłę 13 000 razy większą niż bomba atomowa, którą Amerykanie zrzucili na japońską Hiroszimę w 1945r. Po erupcji wyspa Krakatau oraz okoliczne uległy zniszczeniom lub znacznym przeobrażeniom. Erupcja była słyszalna w promieniu blisko 5 tysięcy km (m.in. na Mauritiusie), tsunami osiągnęło 40m wysokości i prędkość 700km/h (dotarło do południowej Afryki), a słup dymów osiągnął ok. 55km wysokości  (niektóre źródła podają 80km). Spowodowało to anomalie klimatyczne na całej planecie. Fala uderzeniowa miała prędkość 1100km/h, a 160km od epicentrum natężenie dźwięku miało jeszcze ponad 180 decybeli.  W 1927 roku w miejscu, gdzie przed erupcją z 1883 znajdowała się część wyspy Krakatau  wyłoniła się nowa, którą nazwano Anak Krakatau (Dziecko Krakatau). A niewielki fragment wyspy Krakatau, który przetrwał, zaczęto nazywać „Matką Krakatau” (używana jest także nazwa Rakata od pozostałości jednego z kraterów). Nowa wyspa to nic innego jak wulkan, do tego bardzo aktywny. Każdego roku rośnie o 5 metrów. Obecnie osiągnął wysokość ok. 350m i tak jak wyspa nazywa się Anak Krakatau.

Opublikowano w Filmy

Aktywny wulkan Papandayan (Indonezja, Jawa) / Papandayan active volcano (Indonesia, Java)

Indonezja - aktywny wulkan Papandayan / Indonesia - Papandayan active volcano (SHORT VERSION)

Opublikowano w Filmy

Popocatepetl volcano - summit / Na szczycie wulkanu Popocatepetl w Meksyku

Opublikowano w Filmy
Link do reportażu, filmu oraz galerii zdjęć znajduje się: TUTAJ.
Link do fragmentu bloga opisującego aktywny wulkan Ijen, znajduje się: TUTAJ.
Opublikowano w Blog

Indonezja posiada ponad 130 aktywnych wulkanów. W jednym z nich na wyspie Jawa wydobywa się siarkę. Górnicy pracują w niezwykle ciężkich warunkach, pośród trujących gazów wulkanicznych, a urobek transportują na plecach.

Faith z miasta Banyuwangi, położonego na wschodnim wybrzeżu Jawy, odebrał mnie o pierwszej w nocy. Wyruszyliśmy z nad Oceanu Indyjskiego, a podróż mieliśmy zakończyć na wysokości 2000 m n.p.m. Cały czas do góry, na niewielkim motorze. Te 50 kilometrów po wąskich drogach miało kilka faz. Na dole, gdzie gorąco i wilgotno, podmuch mas powietrza podczas jazdy sprawiał nawet przyjemność. Ponad godzinę później marzłem. Temperatura znacznie spadła a wilgotność nie uległa większym zmianom. Lekko skostniały potrzebowałem dłuższej chwili, by dojść do siebie. Bardzo ucieszyła mnie perspektywa 4-kilometrowego marszu. „Do jedynego takiego miejsca na Ziemi” – jak zachwalał Faith. Nie tylko kierowca, ale przede wszystkim mój przewodnik. A tak naprawdę, od 16 lat górnik w niezwykłej kopalni w wulkanie Ijen, którego nazwę należy wymawiać „Idzien”. Mimo ukończonych 30 lat, wyglądał na więcej. Podczas marszu opowiadał jak nauczył się języka angielskiego: „Zmobilizowało mnie obcowanie z przybywającymi coraz liczniej turystami. Nie miałem książek ani słowników.” Wyłapywał to co słyszał, zapamiętywał, dopytywał. I chciał zawsze wiedzieć o czym śpiewają w anglojęzycznych piosenkach. Prosił czasami o tłumaczenie. Koledzy z pracy nieraz sobie z niego żartowali i pytali po co mu to? Przez kilkanaście lat i więcej wydobywania  tutejszej siarki nie opanowali nawet kilku wyrazów w języku Szekspira. Faith od początku wiedział po co to robi: „praca górnika jest ciężka, niebezpieczna i niezbyt dobrze płatna, chociaż jak na indonezyjskie warunki przyzwoita. Praca przewodnika jest płatna kilkukrotnie lepiej i znacznie lżejsza.”

Szliśmy dobrej jakości ścieżką do góry, noc miała się dobrze. „Nie mogliśmy wyruszyć rano?” – spytałem. „Nie, bo to co chciałem tobie pokazać, widać tylko w nocy.” Faith miał na myśli „blue fire” czyli niebieskie płomienie. Czym bliżej celu, tym mocniej śmierdziało zgniłymi jajami. Po czterdziestu minutach marszu znaleźliśmy się na skraju krateru wulkanu Ijen, chociaż ze względu na rozmiary prawdopodobnie lepszym określeniem wydaje się: na skraju kaldery. By się o tym przekonać musiałem poczekać do świtu. Tymczasem GPS wskazywał 2400 m n.p.m. Wyżej nie zamierzaliśmy wchodzić, mimo że okoliczne zbocza sięgały do 2800 m n.p.m., a najwyższy w kompleksie Ijen aktywny wulkan Raung to ponad 3300m n.p.m. Penetrując wąskim światłem latarki okolicę, zauważyłem napis w miejscowym języku Bahasa Indonesia oraz po angielsku. Zakazywał dalszej wędrówki i ostrzegał przed zejściem do krateru: „visitors are prohibited, going down on crater dangerous”.

Ostatnie kilkaset metrów pokonaliśmy schodząc w dół, dużo gorszą ścieżką niż wcześniej. To tutaj w kraterze znajdują się liczne ekshalacje wulkaniczne – fumarole. Mają kilkaset stopni Celsjusza i wydobywają się z nich: gazy, para wodna i siarka. Ta ostatnia płonąc, świeci na niebiesko. Zjawisko niezwykłe i efektowne. W jego obserwacji przeszkadzał niestabilny wiatr, kierujący na nas kłęby dymu o przejmującym zapachu siarkowodoru, czyli potocznych zgniłych jaj. Wtedy nie tylko nic nie było widać, ale również czym oddychać. Osoby bez gogli ochronnych i masek przeciwgazowych zostały zmuszone do szybkiej ucieczki.

Kopalnia siarki ściśle jest związana z wyziewami wulkanicznymi a górnicy pracują praktycznie przez całą dobę, w nocy z latarkami na głowach. Do fumarol przytknięto potężne rury, długie na 15-30 m. To nimi spływa siarka w bardziej przyjazne dla człowieka miejsca. W postaci płynnej ma kolor czerwony. Zastyga dopiero poniżej 118,9°C, w około 10 minut, i przybiera kolor żółty. Ten system zapewnia ciągłość w dostawie świeżej siarki, którą wydobywa się za pomocą ciężkich metalowych prętów. Uderzając w żółtą masę albo ją podważając. Rozbita na kawałki następnie ładowana jest do dwóch drewnianych koszy,  połączonych drewnianą belką. Urobek transportowany jest na plecach.

„W kopalni pracuje mniej więcej 400 górników, w ciągu doby 100-200, bo kopalnia jest za mała na większą liczbę” – tłumaczył Faith. Na jednej zmianie robią dwa kursy. Z parkingu, gdzie zostawiliśmy nasz motor, do pokonania są 4 km. Tam muszą dostarczyć wydobytą siarkę. Wpierw do pokonania mają niecały kilometr pod górę, a potem w dół, na początku stromo, później łagodniej. Po drodze następuje ważenie. A jest co dźwigać. Jednorazowo w koszach niosą 60-80kg siarki. Patrząc na nich – drobnych, szczupłych, niewysokich – aż trudno uwierzyć, że są wstanie udźwignąć taki ciężar. Ledwo go podniosłem i przeszedłem kilka metrów. A oni dwa razy dziennie wędrują z urobkiem, a potem „na lekko” muszą wrócić do krateru tą samą drogą. Po zważeniu dostają dokument, na podstawie którego zostaną im wypłacone pieniądze.

„780 rupii indonezyjskich za kilogram, czyli jakieś siedem setnych amerykańskiego dolara. Na dzień w zależności od górnika będzie to jakieś osiem-jedenaście dolarów”. Przy czym kopalnia sprzedaje siarkę po 8000 rupii za kilogram, siedem dziesiątych dolara” – wyjaśniał Faith. Słysząc te słowa, skrzywiłem się i krótko oznajmiłem: „przecież to wyzysk w czystej postaci”. „Mylisz się” – usłyszałem w odpowiedzi. – „W Indonezji jest duże bezrobocie, ale powiedzmy, że średni zarobek to jakieś 100 dolarów miesięcznie. Pracując w kopalni Ijen górnicy mają średnio po 200 dolarów. To dobra praca za dobre pieniądze. A można dorobić na zdjęciach, które pozwalamy robić turystom, sprzedając im ładne kawałki siarki, niektórzy nawet robią z niej odlewy zwierząt i nie tylko.” Tak jak Faith dorabiają tylko nieliczni, bo mało kto  tutaj włada angielskim czy innym językiem obcym. W charakterze przewodnika można zarobić dziennie 10 – 100 dolarów, w zależności jacy trafią się klienci i jak dobrze potrafią się targować. Stawka zazwyczaj wynosi znacznie poniżej 50 dolarów i można ją rozłożyć na kilkuosobową grupę. „Zarobić też można pracując jako kierowca, ale trzeba mieć samochód, bo zachodni turyści niewielkim motorkiem, tak jak ty, nie pojadą” – mój towarzysz dalej tłumaczył. – „Oni oczekują komfortu.” Wynajęcie samochodu z kierowcą z okolicznych miejscowości to koszt od 50 dolarów wzwyż, co także można podzielić na kilka osób. Skuter lub mały motor, bo na motocykle Indonezyjczyków nie stać, to wydatek 15-30 dolarów z kierowcą. „Tylko żebyś mnie dobrze zrozumiał – kontynuował Faith – sezon tutaj jest krótki, od czerwca do końca września, mimo że wakacyjne temperatury panują przez cały rok. W lipcu i sierpniu bywa, że jako przewodnik pracuję dwa, trzy razy w tygodniu, ale zdarza się także raz na dwa tygodnie, poza sezonem, może z raz na miesiąc. Do tego erupcje wulkanu, wtedy kopalnia jest zamknięta, turystów się nie dopuszcza. A potrafią trwać do kilku miesięcy. W latach 2010-2012 kopalnia była zamykana co roku z powodu niewielkich erupcji albo z powodu zagrożenia erupcją.”

Nastał dzień, niebieski ogień znikł na rzecz czerwonego. To drobinki wyrzucanej z otworów w ziemi roztopionej siarki mieszały się z dymem. W zależności od kierunku wiatru, opary gazowe to wypełniały całą kalderę, to wydostawały się wartkim strumieniem 100-200 metrów nad jej najwyższe fragmenty. Jedni górnicy kończyli pracę, inni zaczynali. Faith wszystkich znał, witał się z nimi.

Zeszliśmy nad termalne jezioro kraterowe poniżej kopalni, po drodze mijając niewielkie gorące źródła. Jego turkusowe wody wydają się przyjazne – nic bardziej mylnego, to tak naprawdę rozcieńczony kwas siarkowy. Pod wodą znajduje się komin wulkaniczny, który uaktywnia się co jakiś czas. Jezioro w wulkanie Ijen ma kilometr średnicy i uważane jest za największe kwaśne jezioro świata. Ph wody wynosi zaledwie około 0,5, czyli tyle ile kwas w akumulatorach.

Po powrocie do kopalni zwróciłem uwagę na mocno żółte skały. Byłem przekonany, że to siarka, ale mój przewodnik wyprowadził mnie z błędu: „to tylko wiatr osadził na nich jej drobinki”. Przetarłem ręką i rzeczywiście, pod niewielką ilością żółtego pyłu wyłoniła się szara skała. W międzyczasie dołączył do nas Durahman, zaintrygowany moją wścibskością. Jedyny biały człowiek w kopalni, który wszędzie zagląda, wszystkiego dotyka. Dlaczego? Durahman w kopalni przepracował dotąd ponad 10 lat. Mając niecałe trzydzieści lat wyglądał starzej. Posługiwał się pojedynczymi angielskimi wyrazami. Zanim do nas podszedł, dusił się w kłębach gazu. Tylko nieliczni górnicy posiadają maski przeciwgazowe, częściej chusty. „Ale w nich się źle pracuje” – krótko skwitował Durahman.

„Nie boicie się o zdrowie, przecież te gazy są szkodliwe?” – to było bardziej stwierdzenie z mojej strony, aniżeli pytanie. – „To nieprawda, wszystko jest okay” – padła stanowcza odpowiedź, po czym Durahman wrócił do pracy. Chwilę później mój przewodnik wyjaśniał: „dyrektor kopalni sprowadził tutaj lekarzy, robili badania i powiedzieli, że gaz nie jest szkodliwy dla ludzi.” „Siarkowodór jest szkodliwy” – przerwałem. – „Lekarze powiedzieli, że nie ma zagrożenia” – Faith nie zostawił miejsca na polemikę.

 „Ilu lat dożywają górnicy?” – nie dałem za wygraną. – „Różnie, 40, 50, 60 lat. Ale to nie przez kopalnię. W Indonezji życie jest trudne, tutaj mało kto dożywa późnej starości. Siarkowodór naprawdę nie jest szkodliwy, uwierz mi.” Jakoś nie mogłem. Z fumarol wydobywa się związek pary wodnej i gazów, siarkowodór jest jednym z dominujących. I jak dobrze pamiętam ze szkolnych lekcji chemii, to gaz trujący, w większych stężeniach śmiertelny. Nie przekonałbym jednak tutaj nikogo, chociaż co chwilę widziałem jak kaszlący górnicy uciekali z gęstego dymu, który nagle zmienił kierunek i dotarł do ich miejsc pracy.

Ubrudzeni i przesiąknięci siarką po kilku godzinach ruszyliśmy w drogę powrotną, zostawiając górników miarowo uderzających metalowymi prętami w zastygłą siarkę. Minęliśmy po drodze kolejnych z wypchanymi koszami oraz tych z pustymi schodzących na dół. To była niezwykła wizyta w niezwykłym miejscu. Ile jest czynnych wulkanów, gdzie z dna krateru wydobywa się siarkę w oparach gazów? Poza Ijen, nie słyszałem o żadnym. Ekscytujące widoki zakłócała myśl o ludziach tu pracujących. Jakkolwiek na zarobki nie narzekają i chcą wierzyć, że pracują w zdrowych warunkach, to na pierwszy rzut oka widać, że tak nie jest. Nędzne pieniądze, za jedną z najcięższych prac jakie można sobie w ogóle wyobrazić. Gdyby wymiar sprawiedliwości któregokolwiek z państw karał taką pracą największych przestępców, w Europie uznalibyśmy to za okrucieństwo. Ale górnicy z Ijen pracują dobrowolnie. Paradoksalnie, należą do lokalnej elity. O lepiej płatną pracę w Indonezji nie jest łatwo bez wykształcenia i gdy poza siłą fizyczną, nie ma się wiele do zaoferowania. Kopalnia jest bardzo prymitywna, a zasady bezpieczeństwa to fikcja. Górnicy sami muszą zadbać o siebie. Trujące gazy uszkadzają drogi oddechowe, po latach pracy zabijają. Ciężary niszczą kręgosłup i nogi. Do tego palące słońce i ryzyko erupcji wulkanu.

Faith odpalił swój niewielki motor i ruszyliśmy w dół. Z surowych wulkanicznych krajobrazów, przenieśliśmy się w krainę bogatych w faunę i florę lasów tropikalnych oraz licznych pól uprawnych – kawy, bananów i ryżu. Wulkaniczna gleba jest żyzna. Ludzie mieszkają i uprawiają swoje pola nawet w strefach zagrożenia erupcją. I nie chcą słyszeć, że przez toksyczność wulkanu Ijen, miejscowe ziemie i wody zawierają połowę tablicy Mendelejewa.

Dojechaliśmy do miasta Banyuwangi, gdzie nastał czas pożegnania. Faith świetnie się spisał. Dzień później miał wrócić do kopalni już jako górnik. Gdy zauważył, że ciągle rozmyślam nad tym co widziałem i nie potrafię zrozumieć jak można być zadowolonym z takiej pracy, postanowił mnie pocieszyć. „Nie przejmuj się. W Indonezji człowiek jest tani. Taniej kupić człowieka niż nowy samochód.”

IX.2013

FILM z wulkanu Ijen - WERSJA DŁUGA

FILM  z wulkanu Ijen - WERSJA KRÓTKA

Fragment bloga opisujący wizytę w wulkanie Ijen (Kawah Ijen) znajduje się: TUTAJ.

Bardziej rozbudowana wersja artykułu oraz napisana w drugiej osobie znajduje się:TUTAJ.

Na zdjęciach: wulkan-kopalnia siarki Ijen (Kawah Ijen) – górnicy i ich praca, mój przewodnik Faith, „kwitek” z ważenia siarki”, blue fire(zdjęcia robione przez bardzo gęsty dym), widok na kalderę wulkanu, siarka w formie stałej i roztopionej, termalne i toksyczne jezioro w kraterze, fumarole. Pod koniec galerii wulkan Raung i plantacja kawy.

Opublikowano w Reportaż
 Czas trwania: 112dni. Liczba dni odpoczynku: 0.
60.200 - liczba pokonanych kilometrów.
 Piesza deniwelacja względna: w górę 31.800metrów, w dół 33.000metrów.
 Odwiedzone kontynenty: Ameryka Południowa, Ameryka Północna, Australia i Oceania.
 Odwiedzone kraje: Chile, Argentyna, Peru, Ekwador, Kolumbia, Meksyk, Kanada, USA.

● 10 najwyższych szczytów i przełęczy(jako samodzielnych punktów wysokościowych):

1) 6962m - Aconcagua, Argentyna,

2) 6896m - wulkan Ojos del Salado (x 3), Chile i Argentyna,

3) 6800m - wulkan Pissis 1, Argentyna,

4) 6799m - wulkan Pissis 2, Argentyna,

5) 6795m i 6792m - wulkan Pissis 3 (dwa wierzchołki obok siebie), Argentyna,

6) 6755m - wulkan Llullaillaco, Chile/Argentyna,

7) 6700m - graniczna argentyńsko-chilijska przełęcz w masywie Ojosa del Salado, prowadząca do pola geotermalnego,

8) 6580m - jeden z wierzchołków wulkanu Llullaillaco, Chile/Argentyna,

9) 5629m - wulkan Pico de Orizaba, Meksyk,

10) 5424m - wulkan Popocatepetl, Meksyk,

● 10 najwyżej położonych naturalnych zbiorników wodnych, na które "się natknąłem" podczas wyprawy:

1) 6510m - "Niespodzianka", Ojos del Salado, Argentyna,

2) 6460m - "Przy Solfatarach, Ojos del Salado, Chile,

3) 6415m - "Ukryte", Ojos del Salado, Argentyna,

4) 6385m - "Numero Uno", Ojos del Salado, Argentyna,

5) 6360m - "Przepływowe", Ojos del Salado, Argentyna,

6) 6350m - "Pod Skałą", Ojos del Salado, Argentyna,

7) ok. 5900m - niedaleko refugio Tejos, Ojos del Salado, Chile,

8) ok. 5300m - w kraterze wulkanu Orizaba, Meksyk,

9) ok. 5200 - w kalderze Inca Pillo, Argentyna.

10) ok. 4250-4400m - jeziora tzw. Balkonu Pissis (Balcon de Monte Pissis), gdzie kilka zbiorników, m.in. Laguna Negra, Laguna Verde oraz Laguna Brava niedaleko wulkanu Bonete, Argentyna. Jak również Laguna Verde niedaleko przeł. San Francisco, ok. 4350m, Chile. Wszystkie na Puna de Atacama.

● Najwyższe pole geotermalne na wyprawie: ok. 6460-6500m w masywie Ojosa del Salado, Chile.

● Najwyższy nocleg wyprawy: 6820m - pod wierzchołkiem Ojosa del Salado od strony Argentyny.

● Odwiedzone podczas wyprawy najistotniejsze miejsca geograficzne(w tym miasta) i miejsca zaliczane do najistotniejszych dla dziedzictwa światowego: 

CHILE
Wulkany Villarrica 2847m, Ojos del Salado 6896m, Llullaillaco 6755m, wulkany Wyspy Wielkanocnej (m.in. Terevaka i Rano Kau), Park Narodowy Rapa Nui (lista UNESCO) z posągami moai, petroglifami, osadą Orongo. Tereny Inków, kopalnie miedzi i metali, wybrzeże Pacyfiku, Andy, płaskowyż Puna de Atakama, z licznymi wulkanami, salarami i wysokogórskimi jeziorami (w tym Park Narodowy Nevado Tres Cruces). Miasta: Santiago de Chile (kilkukrotnie), La Serena (dwukrotnie), Copiapo, Inca del Oro.

ARGENTYNA
Wulkan Ojos del Salado i najwyższe jeziora na świecie, płaskowyż Puna de Atakama z wysokogórskimi jeziorami. Wulkan Pissis 6800m (trzy najwyższe wierzchołki), źródło El Volcancito, jezioro kalderowe Inca Pillo ok. 5200m(lustro wody). Andy i Aconcagua 6962 z doliną Horcones i Plazą Francia. Mendoza (dwukrotnie), Puente del Inca.

PERU
Przejazd przez cały kraj, w tym Limę (lista UNESCO) i nad Pacyfikiem(w tym skrajnie zachodnimi fragmentami Ameryki Południowej).

EKWADOR
Przejazd przez cały kraj, w tym równik, z widokami na liczne wulkany jak Chimborazo. Obserwacja wulkanu Sangay 5230m z bezimiennej góry liczącej 4336m (Park Narodowy Sangay - lista UNESCO). Miasta: Riobamba (dwukrotnie), Quito (ok. 2850m, lista UNESCO) i Tulcan.

KOLUMBIA
Bogota (ok. 2640m) i przejazd przez duży fragment Andów.

MEKSYK
Wulkany Pico de Orizaba 5629m, Popocatepetl 5424m, Sierra Negra 4621m, Paricutin 2800m, obserwacja wulkanu Colima 3800m. Kratery Aljojuca i San Miguel Tecuitlapa. Miasta: Mexico City (lista UNESCO, kilkukrotnie), Ciudad Guzman, Colima, Amecameca de Juarez, Tlachichuca. Prehistoryczne miasto i piramidy w Teotihuacan (lista UNESCO).

KANADA
Miasto Vancouver.

USA
Obserwacja wulkanu St. Helens, Craters of the Moon, Superwulkan Yellowstone i Park Narodowy Yellowstone (lista UNESCO), płaskowyż Kolumbia, Gingko spetryfikowany las. Miasta: Seattle, Burien, West Yellowstone.

● Najniższa temperatura wyprawy: minus 35 stopni Celsjusza (odczuwalna minus 50 stopni) - Aconcagua powyżej 6000m, Argentyna, grudzień 2015.

● Najwyższa temperatura wyprawy (w cieniu): plus 30 stopni Celsjusza, Mendoza, Argentyna, grudzień 2015.

● Wędrówki po lodowcach lub polach firnowych (chronologicznie):

1) niewielkie lodowce w masywie wulkanu Villarrica, wysokości do ok. 2800m n.p.m., Chile,

2 ) Horcones Inferior (rejon południowej ściany Aconcaguy) i Combro (Plaza de Mulas) - masyw Aconcaguy, wysokości do 4400m, Argentyna,

3) lodowce, pola firnowe i penitentów w masywie wulkanu Ojos del Salado, wysokości do 6760m, Chile, Argentyna,

4) lodowce w masywie wulkanu Llullaillaco, wysokości do 6500m, Chile,

5) lodowiec de los Argentinos, pola firnowe i pola penitentów - w masywie wulkanu Pissis, wysokości do 6600m, Argentyna,

6) niewielkie pola firnowe w drodze do kaldery Inca Pillo, wysokości do 5200m, Argentyna,

7) niewielki lodowiec pod szczytem wulkanu Popocatepetl, wysokości do 5400m, Meksyk,

8) pola firnowe i lodowiec Jamapa (Gran Glaciar Norte) - masyw wulkanu Pico de Orizaba, wysokości do 5620m, Meksyk.

● Wędrówki w warunkach zimowych - przy dużych ilościach śniegu/lodu (chronologicznie):

1) wulkan Villarrica, do 2847m n.p.m., Chile,

2) Aconcagua, do 6962m, Argentyna,

3) wulkan Pissis, do 6800m, Argentyna,

4) Mt. St. Helens, do 1150m, USA,

5) Craters of the Moon, do ok. 1900m, USA,

6) Superwulkan Yellowstone, do 2530m, USA.

● 3 największe deniwelacje dzienne(dobowe) w górę (pieszo):

1) 2650m - wulkan Villarrica 2847m (200-2847m), Chile,

2) 2210m - wulkan Popocatepetl 5424m (3640-5424m + dodatkowe podejścia na trasie), Meksyk,

3) 1490m - wulkan Pico de Orizaba 5629m (4240-5629m + dodatkowe podejścia na trasie), Meksyk.

● 3 największe deniwelacje dzienne(dobowe) w dół (pieszo):

1) 2800m - Aconcagua 6962m (6000-3430m) + dodatkowe zejścia na trasie), Argentyna,

2) 2250m - wulkan Popocatepetl 5424m (5424-3600m) + dodatkowe zejścia na trasie), Meksyk,

3) 1950m - wulkan Villarica 2847m (2847-ok. 900m), Chile.

● 3 największe deniwelacje dzienne(dobowe) w górę powyżej 5000m* (pieszo):

*przynajmniej 75% trasy musiało być powyżej 5000m n.p.m.

1) 1355m - wulkan Pissis 2 6799m i Pissis 3 6795m i 6792m (5810-6799m + dodatkowe podejścia na trasie), Argentyna,

2) 1150m - wulkan Pissis 6800m (4890-6010m + dodatkowe podejścia na trasie), Argentyna,

3) 1105m - wulkan Llullaillaco 6755m (5105-6190m + dodatkowe podejścia na trasie), Chile.

Największe podejścia na pojedyncze sześciotysięczne wierzchołki wyniosły: 1075m (5825-ok.6900m, Ojos del Salado od strony chilijskiej) i 960m (6000-6962m, Aconcagua, Argentyna).

● 3 największe deniwelacje dzienne(dobowe) w dół powyżej 5000m* (pieszo):

*przynajmniej 75% trasy musiało być powyżej 5000m n.p.m.

1) 1740m - wulkan Ojos del Salado 6800m (6900-5260m + dodatkowe zejścia na trasie), Argentyna i Chile,

2) 1465m - wulkan Llullaillaco 6755m (6190-4725m), Chile,

3) 1355m - wulkan Pissis 2 6799m i Pissis 3 6795m i 6792m (6799m-5810m + dodatkowe zejścia na trasie), Argentyna.

● Ciekawostki noclegowe. Na 112 noclegów 37 miało miejsce w namiocie lub pod gołym niebem a 5 w prymitywnych schroniskach. 19 noclegów w autach, autobusach, samolotach, na dworcach i lotniskach. 3 całonocne wędrówki i wspinaczki górskie. 12 noclegów powyżej 6000m (wysokości 6000-6820m), 7 powyżej 5000m (5105-5825m), 9 powyżej 4000m (4160-4890m), 6 powyżej 3000m (3160-3775m), 20 powyżej 2000m (2040-2850m).

● Liczba dni w których byłem na wysokościach 6000m do 6999m: 18 (w tym 8 dni na nie mniej niż 6000m, 6 dni na wysokościach 6000 i 5000m, 4 dni na wysokościach 6000-5000-4000m).

● Liczba dni w których byłem na wysokościach 5000-5999m: 21 (w tym 3 dni na wysokościach tylko 5000-5999m, 6 dni na wysokościach 5000-6000m, 4 dni na wysokościach 6000-5000-4000m, 8 dni na wysokościach 5000-4000m).

● Liczba dni w których byłem na wysokościach 4000-4999m: 26 (w tym 14 dni, gdy nie przekroczyłem wysokości 4999m, 8 dni na wysokościach 4000-5000m, 4 dni na wysokościach 4000-5000-6000m).

● Liczba dni (dób) spędzona na wysokości powyżej 6000m: 12,25.

● Liczba dni (dób) spędzona na wysokości 5000-5999m: 9,25.

● Liczba dni (dób) spędzona na wysokości 4000-4999m: 11.

● Liczba dni (dób) spędzona na wysokości 3000-3999m: 6,5.

● Liczba dni (dób) spędzona na wysokości 2000-2999m: 21.

● Liczba osiągniętych istotniejszych punktów wysokościowych powyżej 6000m (szczyty, istotne przełęcze, lodowce, jeziora, pola geotermalne): 18.

● Liczba osiągniętych istotniejszych punktów wysokościowych 5000-5999m (szczyty, istotne przełęcze, lodowce, jeziora, pola geotermalne): 4.

● Liczba osiągniętych istotniejszych punktów wysokościowych 4000-4999m (szczyty, istotne przełęcze, lodowce, jeziora, pola geotermalne): 14.

● Liczba zdobytych wulkanów: 18, liczba obserwowanych wulkanów: 3, liczba odwiedzonych innych istotnych miejsc wulkanicznych: 12.

● Najdłuższy lot: 14h (Amsterdam-Buenos Aires) / najdłuższy przejazd autobusem: 22h (La Serena-Arica, Tacna-Lima).

● Najodleglejsza strefa czasowa -8 UTC (czas zimowy w zachodniej Kanadzie i USA), 9h różnicy w stosunku do Polski.

● Liczba kilogramów przywiezionych pamiątek z wyprawy: ok. 16 kg, w tym 12kg minerałów, skał, law (5kg wysłano paczką z Chile).

● Liczba zrobionych zdjęć i nagranych materiałów filmowych: ok. 25 000, pojemność kart pamięci w GB: 230.

● Liczba utraconej wagi ciała: 10kg.

Największa różnica wysokości(skrajne punkty) pokonana jednego dnia samochodem: 4870m (Copiapo 390m - Refugio Atacama (Ojos del Salado) 5260m), Chile.

●10 najwyższych wysokości osiągniętych samochodem w 10 różnych dni:

1) 5420m - Caldera Inca Pillo, Argentyna. 24.01.2016.

2) 5260m - refugio Atacama pod Ojosem del Salado, Chile, 04.01.2016.

3) 5180m - poniżej refugio Atacama pod Ojosem del Salado, Chile, 27.12.2015.

4) 4726m i 4700m - przełęcz San Francisco, Chile/Argentyna i rejon Balcon de Monte Pissis, Argentyna, 16.01.2016.

5) 4726m i 4700m - przełęcz San Francisco, Argentyna/Chile i rejon Balcon de Monte Pissis, Argentyna, 21.01.2016.

6) 4425m - pod wulkanem Llullaillaco, Chile, 06.01.2016.

7) 4400m - niedaleko Laguny Brava, Argentyna, 23.01.2016.

8) 4240m - refugio Piedra Grande pod Pico de Orizaba, Meksyk, 10.02.2016.

9) 4240m - refugio Piedra Grande pod Pico de Orizaba, Meksyk, 11.02.2016.

10) 4160m - refugio Las Zorritas pod wulkanem Llullaillaco, Chile, 12.01.2016.

● Skrajne współrzędne geograficzne wyprawy (bez Europy):

NA PÓŁNOC: 49°30`N - stopień szerokości geograficznej północnej - Vancouver (Kanada).

NA POŁUDNIE: 39°30`S - stopień szerokości geograficzne południowej - wulkan Villarrica (Chile).

NA ZACHÓD: 123°20`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Vancouver (Kanada).

NA WSCHÓD: 68°80`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Mendoza (Argentyna), a wliczając międzylądowanie w Buenos Aires (Argentyna): 58°50.

● Skrajne współrzędne geograficzne wyprawy (z Europą):

NA PÓŁNOC: 49°30`N - stopień szerokości geograficznej północnej - Vancouver (Kanada).

NA POŁUDNIE: 39°30`S - stopień szerokości geograficzne południowej - wulkan Villarrica (Chile).

NA ZACHÓD: 123°20`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Vancouver (Kanada).

NA WSCHÓD: 21°00`E - stopień długości geograficznej wschodniej - Warszawa (Polska).

● Skrajne współrzędne geograficzne wyprawy w Ameryce Południowej oraz Australii i Oceanii:

NA PÓŁNOC: 4°70`N - stopień szerokości geograficznej północnej - Bogota (Kolumbia).

NA POŁUDNIE: 39°30`S - stopień szerokości geograficzne południowej - wulkan Villarrica (Chile).

NA ZACHÓD: 109°40`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Wyspa Wielkanocna (Rapa Nui, Chile).

NA WSCHÓD: 68°80`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Mendoza (Argentyna), a wliczając międzylądowanie w Buenos Aires (Argentyna) - 58°50.

● Skrajne współrzędne geograficzne wyprawy w Ameryce Południowej:

NA PÓŁNOC: 4°70`N - stopień szerokości geograficznej północnej - Bogota (Kolumbia).

NA POŁUDNIE: 39°30`S - stopień szerokości geograficzne południowej - wulkan Villarrica (Chile).

NA ZACHÓD: 81°20`W - stopień długości geograficznej zachodniej - koło Talara (Peru).

NA WSCHÓD: 68°80`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Mendoza (Argentyna), a wliczając międzylądowanie w Buenos Aires (Argentyna) - 58°50.

● Skrajne współrzędne geograficzne wyprawy w Ameryce Północnej:

NA PÓŁNOC: 49°30`N - stopień szerokości geograficznej północnej - Vancouver (Kanada).

NA POŁUDNIE: 19°00`N - stopień szerokości geograficznej północnej - wulkan Popocatepetl, Puebla, wulkan Pico de Orizaba (Meksyk).

NA ZACHÓD: 123°20`W - stopień długości geograficznej zachodniej - Vancouver (Kanada).

NA WSCHÓD: 97°30`W - stopień długości geograficznej zachodniej - wulkan Pico de Orizaba (Meksyk).

● Statystyki z poprzedniej wyprawy do Ameryki Południowej i Północnej można znaleźć: 73.000km

---- Na wyprawie odwiedziłem dobre tysiąc kilkaset miejsc, w GALERII ZDJĘCIA z niektórych lokalizacji, których dotąd nie publikowałem:

  • 1-5) rafting na rzece Trankura w Chile (północna Patagonia). Świetna zabawa, na luzie, bo bystrza przeciętne, tylko woda zimna, kilka stopni Celsjusza.
  • 6-13) pole geotermalne w masywie Ojosa del Salado 6460-6500m, Chile.
  • 14-24) Puna de Atakama w Argentynie, w rejonie El Volcancito (na zdjęciach nr 15-17, Laguny Brava (fot. 20 i 21(miniaturowa wersja El Volcancito) i kaldery Inca Pillo (fot. 22-23).
  • 25-40) Wyspa Wielkanocna, Chile, w tym: fot. 25 - rejon Ana Kai Tangata, fot. 27-28 - okolice wulkanu Rano Kau, fot. 29 - wyspy Motu Kao Kao, Motu Iti Motu, Nuiy Motu Kao Kao, fot. 31-32 - teren krateru Ranu Raraku, fot. 33 - rejon Puna Pau - czyli kamieniołomu z czerwonym tufem, gdzie wyrabiano nakrycia głowy posągów moai - pukao, fot. 34 - Pu o Hiro, fot. 35 - Te Pito Kura, fot. 36 - petroglify Papa Vaka, fot. 37 - masyw wulkanu Poike, fot. 38 - jaskinia Ana Te Pahu, fot. 39 - park Rapa Nui, sektor Ahu Tepeu.
  • 41) wulkan Popocatepetl 5424m, Meksyk.
  • 42) wulkan Pico de Orizaba 5629m i w tle wulkan Sierra Negra 4621m z teleskopem milimetrowym, Meksyk.
  • 43-44) Góry Kaskadowe pomiędzy Seattle a Vancouver.
  • 45) masyw wulkanu St. Helens, USA.
  • 46) Craters of the Moon, USA.
  • 47-51) Park Narodowy Yellowstone - Pole Gejzerów Norris, USA.
  • 52) fragment lodowca po argentyńskiej stronie wulkanu Ojos del Salado. 
  • 53) Ogólna mapa WYPRAWY 2015-2015, z zaznaczonymi istotniejszymi punktami.
Opublikowano w Blog

SUKCESY SPORTOWE, EKSPLORACYJNE I NAUKOWE. Zdobyte góry i wulkany oraz inne miejsca wulkaniczne, obserwacja wulkanów (wszystko samotnie, bez wsparcia i łączności, często własnymi drogami):

1) 6962m - Aconcagua - 18.12.2015 - Andy - najwyższa góra Ameryki Południowej i Argentyny, w trudnych warunkach zimowych, przez Dolinę Horcones - aklimatyzacja przed wulkanami. Film ze zdobywania jest tutaj: ACONCAGUA 6962m - samotnie na najwyższą górę Ameryki Południowej.

Planowy nocleg na 6300m w masywie Aconcagui nie zdarzył się prawdopodobnie od lat, wszyscy śpią niżej.

2) 6896m - nieaktywny(uśpiony) wulkan Ojos del Salado, Puna de Atacama (Andy) - najwyższy wulkan świata, druga góra Andów, najwyższy szczyt Chile:

            29.12.2015 - wierzchołek chilijski

            01.01.2016 - wierzchołek argentyński

            03.01.2016 - wierzchołek argentyński z noclegiem na 6820m

      ● eksploracja wulkanów Ojos del Salado oraz Lllullaillaco, w tym dotarcie na pole geotermalne w masywie wulkanu Ojos na ok. 6500m, pozwoliła zdobyć dowody, że najwyższym aktywnym wulkanem świata jest Llullaillaco a nie Ojos del Salado.

       ● wędrówka po masywie wulkanu Ojos del Salado, zarówno po stronie argentyńskiej jak i chilijskiej, pozwoliła odnaleźć 6 jezior na wysokościach 6350 - 6510m (5 po stronie argentyńskiej, 1 po stronie chilijskiej). Trzy z nich są na większej wysokości, niż dotychczas uznawane za najwyżej położone, znajdujące się w masywie Ojosa i ujęte w powyższej liczbie. Położone jest na wysokości 6395m, a trzy położone wyżej odpowiednio na: 6420m, 6460m, 6510m. Przynajmniej jedno z nich można uznać za pełnoprawne jezioro, to znajdujące się na  wysokości 6460m (po stronie chilijskiej). Jest największe z tej trójki, zasilane przez lodowce i termalne wody z pola geotermalnego, a więc nie zamarznie do ziemi w zimie. Pozostałe dwa też wcale nie muszą i mogą spełniać kryteria definicji jeziora. Więcej informacji: Wulkan Ojos del Salado - najwyżej położone jeziora świata. FILM: Wszystkie NAJ wulkanu Ojos del Salado 6896m.

         ●  wędrówka i obserwacje największych lodowców w masywie Ojosa del Salado.

Argentyński wierzchołek Ojosa del Salado zdobywany jest bardzo rzadko i sporadycznie w pojedynkę. To, że byłem na nim dwukrotnie w ciągu 3 dni, jest ewenementem (a w ciągu 6 dni 3 razy na wierzchołku - też spore osiągnięcie). Świadomy a nie awaryjny nocleg na wysokości 6820m, jest jednym z rekordowych noclegów w Ameryce Południowej i poza Azją (przynajmniej w ostatnich latach). Dotarcie na pole geotermalne na ok. 6460-6500m, prawdopodobnie, a raczej na pewno, jest to najwyżej położone takie pole na świecie. Prawie nikt tam nie był przede mną.

Ustalenie, że Ojos del Salado nie jest aktywny, tylko co najwyżej uśpiony, oraz dotarcie do 6-ciu najwyżej położonych jezior świata po obu stronach granicy(nikt tego wcześniej nie zrobił) i odkrycie nowego najwyżej położonego jeziora świata to duże osiągnięcia na skalę międzynarodową.

Prawie nikt nie chodził i nie widział z bliska największych lodowców w masywie Ojosa del Salado zarówno po stronie argentyńskiej jak i chilijskiej. Ich pokrywa się zmniejsza.

3) 6800m - wygasły wulkan Pissis, Puna de Atacama (Andy), Argentyna - drugi co do wysokości wulkan świata, trzecia góra Andów:

            18.01.2016 - wierzchołek Pissis 1 6800m, zejście w śnieżycy

            19.01.2016 - wierzchołek Upame 6799m (Pissis 2), w śnieżycy

            19.01.2016 - dwa wierzchołki Ejercito Argentino (Pissis 3) 6795m i 6792m, w śnieżycy

         ● wędrówka po największym lodowcu tej części Andów i na płaskowyżu Puna de Atacama (jedno z najsuchszych miejsc na Ziemi) - Glaciar de los  Argentinos.

Na wulkan Pissis wchodzi rocznie od zera poprzez kilka do kilkunastu osób. Sporadycznie więcej, ale ciężko to zweryfikować, bo nie ma statystyk. Wg zeszytu na szczycie Pissis, byłem pierwszą osobą na wierzchołku w 2016 roku.

Ponoć od pierwszego zdobycia przez Polaków w 1937 roku do 1985 (inna wersja do 1994 roku) nikogo nie było na szczycie za sprawą braku możliwości dojazdu. Samotne wejścia na ten wulkan są niezwykle rzadkie, więc było to duże osiągnięcie. A zdobycie trzech najwyższych wierzchołków, samotnie, w dużej mierze własnymi drogami, w ciągu dwóch dni, to prawdopodobnie jedyne takie osiągnięcie w historii zdobywania wulkanu Pissis. Na Pissis 2 i Pissis 3(dwuwierzchołkowy) praktycznie nikt nie wchodzi. Prawdopodobnie nigdy nie było na nim Polaków.

Niewiele osób chodziło po największym lodowcu tej części Andów - de los Argentinos.

4) 6755m - aktywny wulkan Llullaillaco, Puna de Atacama (Andy), Chile/Argentyna - najwyższy aktywny wulkan świata, czwarty co do wysokości, wg różnych wersji 5-7 góra Andów(najpewniej szósta):

            09.01.2016 - wierzchołek główny 6755m

            09.01.2016 - wierzchołek 6580m

          ● wędrówka po największym lodowcu masywu od strony chilijskiej.

Zdobycie - wraz z badaniami wulkanologicznymi i odkrywaniem najwyższych jezior - w niewiele ponad miesiąc trzech najwyższych gór Ameryki Południowej oraz wulkanu Llullaillaco - 3 lub 4 wulkan świata, 5 lub 6 lub 7 góra Ameryki Południowej (wraz z dodatkowym wierzchołkiem o wysokości 6580m). A w tym wszystkim, trzykrotne stanięcie na drugiej górze kontynentu - Ojosie del Salado - w tym dwukrotnie od strony argentyńskiej i nocleg na 6820m. Jak również wejście na trzy najwyższe wierzchołki trzeciej góry - Pissis - w tym przez trawers lodowca de los Argentinos. To osiągnięcie bez precedensu. Do tego samotnie i w świetnym stylu.

5) 5629m - nieaktywny wulkan Orizaba - 11.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk - najwyższy wulkan i trzecia góra Ameryki Północnej, najwyższa góra Meksyku, wędrówka po największym lodowcu Meksyku - Gran Glaciar Norte.

Zdobycie dwóch najwyższych wulkanów Ameryki Północnej, samotnie, w ciągu 5 dni, to wydarzenie bez precedensu.

6) 5424m - aktywny wulkan Popocatepetl - 09.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk, w fazie trwania erupcji - jeden z najaktywniejszych i drugi co do wysokości wulkan w Ameryce Północnej, piąta góra kontynentu. Wędrówka po zanikającym, ale drugim co do wielkości lodowcu Meksyku. FILM: Popocatepetl.

Na Popocatepetl zazwyczaj nie wchodzi nikt w ciągu roku, jedynie od czasu do czasu ktoś pojawi się na szczycie, zazwyczaj w jego spokojniejszych fazach aktywności. Nie znalazłem żadnej informacji, by jakiś Polak był wcześniej na nim. Tak samo jak na Pissis 2 i Pissis 3. Ponadto wejście na wierzchołek samotnie, w takim stylu i przy wulkanie w fazie erupcji, to duży sukces.

Odrobina historii: Pierwszym Europejczykiem, który zdobył szczyt wulkanu był Diego de Ordas. Ten hiszpański podróżnik i konkwistador urodził się w 1480 roku w Hiszpanii. W 1519 roku, wraz z dwoma towarzyszami, wspiął się na szczyt wulkanu Popocatépetl. W uznaniu jego zasług cesarz Karol V Habsburg wydał dekret zezwalający mu na używanie herbu z wizerunkiem wulkanu. (za www.histmag.org).

7) 5420-5390m - wygasła Caldera del Inca Pillo (Corona del Inca) - 24.01.2016 - Puna de Atacama (Andy), Argentyna - najwyżej położone na świecie jezioro kalderowe (lustro wody ok. 5200m).

Dotarcie do El Volcancito i Caldery Inca Pillo to nieczęste wydarzenie, a przez człowieka z poza Argentyny lub Chile, niezwykle rzadkie.

8) 4621m - wygasły wulkan Sierra Negra - 12.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk - na szczycie największy na świecie teleskop milimetrowy, piąta góra Meksyku.

Poza pracującymi tam naukowcami i robotnikami, bardzo rzadko ludzie udają się na szczyt Sierra Negra.

9) 4336m - obserwacja z nienazwanej góry aktywnego wulkanu Sangay 5230m - 31.01.2016 - Andy, Ekwador.

Niewielu ludzi z poza Ekwadoru, mogło zobaczyć z tak bliska wulkan Sangay.

10) ok. 4200m - El Volcancito - 23.01.2016 - Puna de Atacama (Andy), Argentyna - źródło mineralne w kształcie stożka wulkanicznego (ok. 7m wys.).

11) 2847m - aktywny wulkan Villarrica - 24.11.2015, Patagonia (Andy), Chile - jeden z najaktywniejszych w Ameryce Południowej, w trudnych warunkach zimowych + jaskinia i pola lawowe.

Od erupcji wulkanu Villarrica w marcu 2015 wulkan był zamknięty, otwarto go około tygodnia przed moim przyjazdem. Byłem pierwszą osobą na szczycie od wielu miesięcy. Ponadto jako wyjątek, dostałem prawo zdobywania go samotnie, a nie w zorganizowanej grupie.

12) 2800m - aktywny wulkan Paricutin - 17.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk + pola lawowe i zniszczone przez żywioł miejscowości.

Jeden z najmłodszych wulkanów świata i jeden z najsłynniejszych wulkanów XX wieku.

13) ok. 2600m - wygasłe kratery i jeziora kraterowe Aljojuca i San Miguel Tecuitlapa - 12.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk.

Niewiele osób z poza Meksyku je widziało.

14) 2530m-1620m - aktywny superwulkan Yellowstone - do 2805m - 28.02-02.03.2016 - Kaldera Yellowstone, USA, w warunkach zimowych - pola gejzerów, pola geotermalne, fumarole i solfatary, kaldera, skały wulkaniczne, kaniony, wodospady. FILM: gejzer Old Faithful.

W zimie w Yellowstone praktycznie nie ma turystów z poza USA, jestem w tej niewielkiej grupce, która miała okazję zobaczyć park w tym czasie.

15) ok. 1910-1780m - nieaktywne Craters of the Moon - 27.02.2016 - płaskowyż Snake River, USA, w warunkach zimowych - seria nieaktywnych stożków wulkanicznych i ogromne pole lawowe,

Wędrówka po Craters of the Moon zimą przez człowieka z poza USA nie zdarza się często.

16) 1800-1500m - obserwacja bardzo aktywnego wulkanu Colima 3800m z miejscowości: Guzman, Colima, San Antonio i z La Yerbabuena - 14-16.02.2016 - Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk.

Niewielu ludzi z poza Meksyku miało okazję z dwóch stron i z tak bliska zobaczyć wulkan Colima.

17) 1150-800m - obserwacja aktywnego wulkanu St. Helens 2549m od południa i północy - 25-26.02.2016 - Góry Kaskadowe (Kordyliery), USA,  w warunkach zimowych + jaskinia wulkaniczna Ape (4000m) - najdłuższa w kontynentalnej Ameryce i trzecia w Ameryce Północnej.

Obserwacja wulkanu St. Helens zimą przez cudzoziemca to rzadkie zjawisko.

18) 510m - wygasły wulkan Terevaka - 29.11.2015 - Wyspa Wielkanocna, Chile - najmłodszy i najwyższy wulkan wyspy, tarczowy + jaskinia wulkaniczna i pola lawowe + wulkaniczne posągi moai.

19) 365m - wygasły wulkan Poike - 01.12.2015 - Wyspa Wielkanocna, Chile, tarczowy.

20) 324m - wygasły wulkan Rano Kau - dwukrotnie: 28.11 i 3.12.2015 - Wyspa Wielkanocna, Chile, tarczowy.

21) 280m - wygasły wulkan Tuutapu - 29.11.2015 - Wyspa Wielkanocna, Chile.

22) ok.250m - Ginkgo - spetryfikowany las w polu lawowym - 03.03.2016 - niedaleko zbiornika Wanapum na rzece Kolumbia w stanie Waszyngton, USA.

Jeden z najwspanialszych przykładów takiego lasu na Ziemi.

23) ok. 150m - krater wygasłego wulkanu Ranu Raraku wraz z posągami moai (zbudowanymi z tufów wulkanicznych) - 01.12.2015 -  Wyspa Wielkanocna, Chile.

Jest niewielu ludzi, którzy byli na wszystkich najważniejszych wulkanach Wyspy Wielkanocnej.

24) ponadto mnóstwo drobniejszych rzeczy.

Zrobienie tylu i takich rzeczy w 112 dni na trzech kontynentach, to także nie lada wyczyn. Nie mam wątpliwości, że nikt czegoś takiego nie zrobił przede mną, nie wymyślił sobie takiej wyprawy. Bardzo szczegółowy, napięty i precyzyjny plan, został zrealizowany w 100%, a nawet ponad - dołożyłem trochę rzeczy, kosztem tytanicznego wysiłku.

I jeszcze pewien szczegół, który robi różnicę - samotna eksploracja i zdobywanie, bez wsparcia i bez łączności, często własnymi drogami i w "rajdowym" tempie.

Po tylu latach działalności podróżniczej potrafię ocenić to, co zrobiłem. Jestem bardzo wobec siebie wymagający i krytyczny. Rzadko się chwalę, nawet gdy jest czym. Lecz tym razem, bez cienia fałszywej skromności napiszę, że ta wyprawa górsko-podróżniczo-badawcza, pod względem osiągnięć, była jedną z najwybitniejszych polskich wypraw w ostatnich kilkudziesięciu latach. A PROJEKT 100 WULKANÓW jest jedynym takim na świecie. Polak potrafi!

Jeśli ktoś ma jakieś ciekawe informacje, gdzieś się pomyliłem, piszcie na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. , poprawię, sprostuję.

Podsumowanie części wyprawy po Ameryce Południowej znajduje się: TUTAJ.

Podsumowanie części wyprawy po Ameryce Północnej znajduje się: TUTAJ.

  • Na zdjęciach:
  • 1-7) Aconcagua 6962m, Andy, Argentyna.
  • 8-23) wulkan Ojos del Salado 6896m, Chile, Argentyna, w tym najwyższe jeziora świata, lodowce i pole geotermalne na prawie 6500m.
  • 24-26) wulkan Llullaillaco 6755m, Chile/Argentyna.
  • 27-32) płaskowyż wysokogórski Puna de Atacma, Chile i Argentyna.
  • 33-39) wulkan Pissis 6800m, Argentyna, w tym największy lodowiec masywu i penitenty.
  • 40) Puna de Atacama w Argentynie, południowy fragment.
  • 41) źródło El Volcancito, Puna de Atacama, Argentyna.
  • 42-45) jezioro i kaldera - del Inca Pillo, Argentyna.
  • 46) kozi ser od rolników z Puna de Atacama, Chile.
  • 47-50) wulkan Sangay i Park Narodowy Sangay, Ekwador.
  • 51-55) wulkan Popocatepetl 5424m, Meksyk.
  • 56-58) wulkan Pico de Orizaba 5629m, Meksyk.
  • 59) wulkan Sierra Negra 4621m, Meksyk.
  • 60) tradycyjne magazyny na kukurydzę, Meksyk.
  • 61) krater Aljojuca, Meksyk.
  • 62) krater San Miguel Tecuitlapa, Meksyk.
  • 63-64) wulkan Colima, Meksyk.
  • 65-68) wulkan Villarrica 2847m, Chile.
  • 69-70) wulkan Paricutin 2800m, Meksyk.
  • 71-72) wulkan St. Helens, USA.
  • 73) jaskinia Ape, koło wulkanu St. Helens, USA.
  • 74-75) Craters of the Moon, USA.
  • 76-77) Gingko - spetryfikowany las, USA.
  • 78-92) Kaldera (superwulkan) Yellowstone i Park Narodowy Yellowstone, USA.
  • 93-99) Wyspa Wielkanocna (Rapa Nui) - wulkany i posągi moaj, Chile.
  • 100) Puna de Atakama koło Laguny Santa Rosa, Chile.
  • 101) Podziękowanie dla partnerów wyprawy.
Opublikowano w Blog

Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: Llullaillaco 6755m. Poniżej uzasadnienie i inne informacje.

  • OJOS DEL SALADO 6896m (Chile, Argentyna)

Ostatnia erupcja miała miejsce ok. 700-750r. n.e. z błędem do 300 lat. I gdyby nie pewne wydarzenie z 1993r. nikt nie zająknąłby się nawet, że Ojos jest aktywny, mimo niewielkich, chłodnych wyziewów wulkanicznych. A co się zdarzyło w 1993r.? No właśnie nie wiadomo? To jest historia rodem, że ktoś widział kosmitów. Niby jacyś urzędnicy czy policjanci z odległości około 30km widzieli jakiś gaz albo pył w okolicach Ojosa, gdzie notabene wiele wulkanów obok siebie. Dowodów brak. Nie chcę być niegrzeczny, ale sami Chilijczycy przyznają, że ich poziom wiedzy, wykształcenia jest niski - nie zmienia się to od wielu lat. Sprowadzają nauczycieli i specjalistów z Europy.

Najbardziej zaskakujące jest to, że część świata naukowego ze Smithsonian Institution na czele, uwierzyła w tą historię. Dumnie głosząc - Ojos del Salado - najwyższym aktywnym wulkanem na Ziemi. Włóczyłem się sporo dni samotnie po Puna de Atacama i też mogę powiedzieć, że gdzieś nad jakimś wulkanem widziałem słup gazu. Świecie naukowy, uznaj ten wulkan za aktywny. Bo ja tak mówię. A inne dowody, nieważne. Absurd. Nie wiem dlaczego niektórzy uczepili się tej historyjki z 1993 roku? To mogło być zupełnie nic, chmura, wir powietrza z piaskiem/pyłem, a już namniej prawdopodobne jest, że coś związane z aktywnością wulkaniczną. Póki nie ma dowodów, trzeba porzyjąć, że to było NIC. Liczy się ostatnia potwierdzona erupcja, ponad 1000 lat temu. Pytałem miejscowych, w tym urzędników, o ten 1993 rok - nikt nie słyszał, by istniały dowody na potwierdzenie tych plotek. To pytałem, dlaczego uważacie, że Ojos jest aktywny i następowała albo cisza albo padała odpowiedź, bo są tam fumarole. To ostatnie zweryfikowałem. Z kolei według wielu, Llullaillaco jest wygasły, bo nie ma tam fumaroli. Jeśli wg takich przesłanek będziemy definiować aktywność wulkaniczną, to jest to poziom wczesnego przedszkola i piaskownicy.

Z definiowaniem aktywności wulkanów jest skomplikowana sprawa jeśli nie wybuchają często. Posłużę się pewnym wulkanem w charakterze przykładu. Irański Demavend 5634m wybuchł ostatni raz ok. 5350r. p.n.e. a mimo to jedni twierdzą, że jest aktywny, inni, że uśpiony, kolejni, że wygasły. Jest też czwarte pojęcie - wulkan potencjalnie aktywny. Dlaczego? Bo na wierzchołku są niezbyt gorące ale bardzo wydajne wyziewy wulkaniczne, widoczne z całej okolicy. Notuje się też niewielkie wstrząsy sejsmiczne w jego masywie. I dla mnie najważniejsza informacja, zakładając że jest prawdziwa - pod wulkanem ciągle jest komora płynnej magmy. W takiej sytuacji, rzeczywiście Demavend można uznać za wulkan uśpiony/drzemiący. Dla mnie zwrot "potencjalnie aktywny" jest synonimem słów drzemiący/uśpiony/nieaktywny, z ang. dormant. Nic nie stoi na przeszkodzie(poza czynnikami geologicznymi), by wulkan nieaktywny, po wielu tysiącach lat wybuchł.

Do 1993 roku świat naukowy raczej konsekwentnie twierdził, że najwyższym aktywnym wulkanem jest Llullaillaco. Później niektórzy "przerzucili się" na Ojos del Salado. Lecz brak dowodów, by w 1993 roku cokolwiek się wydarzyło. Ostatnim argumentem, który miał świadczyć o aktywności Ojosa, były rzekome fumarole widoczne i czasami odczuwalne zapachowo z wierzchołka. Dotarłem do nich i jest to niewielkie pole geotermalne, głównie ze źródłami, jedynie z nielicznymi ekshalacjami gazów, w tym z jednym większym. Widać, że pole był kiedyś większe, a więc zmniejsza swoją powierzchnię. Najwyższe zanotowane temperatury wyniosły 70-80 stopni Celsjusza. To niewiele i to mimo wysokości ok. 6460-6500m n.p.m. Ona ma pewnie wpływ na temperaturę wyziewów, ale do 250-300 stopni Celsjusza jest bardzo daleko. A przynajmniej tyle powinny mieć fumarole, charakterystyczne dla aktywnych wulkanów.

Inna sprawa, że gdyby Ojos del Salado przejawiał inne oznaki aktywności (np. młode erupcje, wstrząsy sejsmiczne sugerujące istnieje komory magmowej pod wulkanem, w sąsiedztwie byłyby aktywne wulkany), to nawet te chłodne wyziewy, nie stałyby na przeszkodzie, by uznać wulkan za aktywny. Przykładem takiego wulkanu jest Nea Kameni w Grecji (zarazem mała wyspa), gdzie niewielkie wyziewy wulkaniczne mają temperaturę 85-95 stopni Celsjusza. A więc też są solfatarami, a nie fumarolami. Nie mniej wulkan pokryty jest bardzo młodymi lawami, ostatnia niewielka erupcja miała miejsce w 1950 roku, a w wiekach XVIII-XX wulkan miał po kilka erupcji, czasami silnych, trwających kilka lat. Do tego generuje wstrząsy sejsmiczne i potwierdzone jest istnienie komory magmowej pod dnem Morza Egejskiego. A zatem nie ma żadnych przeszkód, aby uznać Nea Kameni za aktywny. 

Co przemawia za aktywnością wulkanu Ojos del Salado?

- NIC, bo wyziewy wulkaniczne w jego masywie są zbyt chłodne jak na aktywny wulkan, a innych argumentów brak

Co przemawia za tym, że Ojos del Salado jest uśpiony albo wygasły?

- data ostatniej erupcji ok. 1000-1500 lat temu

- chłodne niewielkie wyziewy wulkaniczne - solfatary

- stare lawy, silna erozja,

- wulkan nie generuje wstrząsów sejsmicznych (za volcanodiscovery.com)

- brak aktywnych wulkanów w okolicy

Dla mnie Ojos del Salado jest wulkanem, który można jeszcze uznać za uśpiony, ale w procesie wygasania. Jeśli w ciągu trwającego stulecia nic się nie wydarzy - nie będzie nowych dowodów jego aktywności - to traktowanie go jako wygasły, z każdym kolejnym rokiem będzie coraz bardziej uzasadnione, nawet jak solfatary będą nadal obecne.

O działalności w masywie Ojosa del Salado można poczytać: TUTAJ.

  • LLULLAILLACO 6755m (Chile, Argentyna)

Stratowulkan, który ma trzy potwierdzone erupcje w XIX wieku: 1854r., 1868r., 1877r. To w geologii chwilę temu. Pewnie każdy słyszał o erupcji w 2010 roku islandzkiego wulkanu Eyjafjallajokul. Przed tym momentem, wcześniejszą erupcję zakończył w 1823 roku. I nikt nie miał wątpliwości, że w międzyczasie jest wulkanem aktywnym. Przydaołoby się specjalistyczne badanie, czy pod Llullaillaco jest płynna komora magmy, ale i bez tego można wysunąć wiele ciekawych wniosków. Brak wyziewów wulkanicznych, wcale nie znaczy, że wulkan jest uśpiony czy nieaktywny(wygasły).

Co przemawia za aktywnością wulkanu Llullaillaco?

- daty ostatnich erupcji (potwierdzonych, co niezwykle istotne), ostatnia w 1877r.

- młode lawy

- występujące  w okolicy wstrząsy sejsmiczne (za volcanodiscovery.com)

- obecność aktywnych wulkanów w okolicy (wulkany Aracar, Lascar)

Co przemawia za tym, że Llullaillaco jest uśpiony albo wygasły?

- brak współczesnych oznak aktywności jak fumarole (chociaż kilka razy czułem zapach siarki)

Można przyjąć, że obecnie Llullaillaco jest wulkanem aktywnym, najwyższym na świecie. Ale jeśli do końca stulecia nic się nie wydarzy, nie potwierdzi swojej aktywności, trzeba będzie powolli uznawać go za uśpiony. W tym momencie, jest na to za wcześnie.

O działalności w masywie Llullaillaco można poczytać: TUTAJ.

Zamieszanie. Informacjami o mojej ocenie aktywności wulkanu Ojos del Salado, podzieliłem się z grupą osób w Copiapo, w tym z urzędnikami wydziału turystyki. Mimo braku przeciwstawnych argumentów, moje wnioski spotkały się z niezadowoleniem, a nawet w pojedynczych przypadkach z oburzeniem. Hasło - najwyższy aktywny wulkan świata - brzmi świetnie, chociaż ja uważam, że hasło najwyższy wulkan świata - nie brzmi wiele gorzej. Niektórzy nawet mnie prosili, bym nie ujawniał wyników moich obserwacji, bo to odbije się negatywnie na lokalnej turystyce. 

Na pierwszych pięciu zdjęciach jest wulkan Ojos del Salado, a na kolejny pięciu wulkan Llullaillaco.

Znacznie bardziej rozbudowana galeria znajduje się w wersji anglojęzycznej: TUTAJ.

Opublikowano w Blog
Strona 1 z 4

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.