a2b2

red bull box 225x150

pzu bezpieczny 225x140

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed
Nie tylko piękny to trekking, ale też bardzo zróżnicowany. W artykule skupię się na największych przyrodniczych atrakcjach w mojej subiektywnej ocenie. Wybrałem pięć. Równorzędnych.

1) SUBTROPIKALNY LAS z górskimi rzekami i wodospadami. Na trekkingu kilkukrotnie jest okazja, by go podziwiać. Przed Ghorepani. Pomiędzy: Ghorepani a Tadapani, Sinuwa a Doban oraz w okolicach Jhinu Danda. W jego wyższych partiach wiosną kwitną rododendrony (np. las rododendronowy w okolicach Poon Hill i Ghorepani), a niżej przez cały rok inne drzewa. Uprawia się tutaj banany i arbuzy. Aż trudno uwierzyć, że nad głowami sterczą zlodowacone szczyty.

2) POON HILL (3193m, z wieżą widokową 3210m). Słynny widok oferuje panoramę na Dhaulagiri Himal, i po drugiej stronie rzeki Kali Gandaki, na Annapurna Himal. Najlepiej widać Dhaulagiri I (8167m) i Annapurnę Południową (7219m). Dobrze także Annapurnę I (8091m), Nilgiri (do 7061m), Hiunchuli (6441m), Tukuche (6920m), Dhaulagiri II (7751m), Gurja (7193m). O świcie zwykle jest bezchmurne niebo, słońce zaczyna oświetlać szczyty, w tym dwa ośmiotysięczniki. Poon Hill to jeden z najwspanialszych himalajskich punktów widokowych, bardzo łatwo dostępny. Nad dużą miejscowością – Ghorepani. Ale nawet tam na górze, w chłodzie poranka, można sobie kupić ciepłą herbatę i podziwiać najwyższe góry świata.

W opisie trekkingu do Bazy pod Annapurną, który umieściłem w zakładce „artykuły”, wspomniałem o pierwszych zdobywcach Annapurny I. W tym miejscu zatem będzie o pierwszych zdobywcach Dhaulagiri I. Miało to miejsce w maju 1960 roku podczas wyprawy szwajcarskiej. Szczyt zdobyli: Kurt Diemberger, Peter Diener, Ernest Forrer, Albin Schelbert i nepalscy Szerpowie – Nawang Dorje, Nyima Dorje, a dziesięć dni później Michel Vaucher oraz Hugo Weber. Polacy pierwszy raz na szczycie stanęli dwadzieścia lat później, również w maju, w osobach Wojtka Kurtyki i Ludwika Wilczyńskiego.

3) MODI KHOLA – GÓRNA CZĘŚĆ DOLINY. Od turystycznej osady Himalaya do Południowego Lodowca Annapurny. Wąska, skalista, z wodospadami. Wyżej lodowce i piękne skalne wierzchołki. Po bokach do blisko 7000m a na horyzoncie nawet do 7500m (Gangapurna 7454m, Annapurna III 7555m). Czuć tutaj prawdziwą wysokogórską atmosferę, a z rejonu Machapuchare Base Camp (ok. 3700m) rozpościera się niezapomniany widok na dolinę.

4) ODCINEK MACHAPUCHARE BASE CAMP – ANNAPURNA BASE CAMP. Krótki, po skręceniu w lewo z doliny Modi Khola. Sedno trekkingu. Za plecami dostojnie prezentuje się święta góra Nepalczyków - Machapuchare (6993m), na którą nie wolno się wspinać. Po lewej masyw Hiunchuli, po prawej morena Południowego Lodowca Annapurny, za nim Tharpu Chuli (5695m) i Singu Chuli (6501m), a dalej rejon Tare Kang (Glacier Dome, 7069-7140m). Z przodu upragniona Baza pod Annapurną (4130m). Nazwa: Południowe Sanktuarium Annapurny wynika nie tylko z położenia, ale także z rozłożenia szczytów. Jak w teatrze stojąc na scenie i patrząc na widownię. Tuż pod nogami jest potężny Południowy Lodowiec oraz czorteny modlitewne, w tym ofiar Annapurny. A po bokach szczyty od Annapurny Południowej, poprzez Bharha Chuli (7647m), Annapurna I (8091m, od drugiej strony względem Poon Hill), po Roc Noir (7485m). Tutaj czuć potęgę gór i widać ich nieskazitelne piękno.

5) JHINU DANDA HOT SPRINGS – czyli gorące źródła. Bez nich, byłaby to turystyczna wioska jakich wiele. Lecz niedaleko, przy korycie Modi Khola, tryskają termalne źródła i utworzono tu niewielkie kąpielisko. W którym można posiedzieć i odpocząć. Obok głośno szumi wspomniana lodowcowa rzeka, po bokach rośnie gęsty las. Nie widać stąd cywilizacji. Odwiedziny tego miejsca mogą być wspaniałym zwieńczeniem trekkingu do Bazy pod Annapurną dla jednych, początkiem trekkingu, dla drugich.

W dziale artykuły można znaleźć więcej informacji o trekkingu.

Na zdjęciach przykładowe zdjęcia z kilku wyjazdów.

Opublikowano w Blog

Regularnie jestem pytany, czy kolejne przejście tego samego trekkingu mnie nie nudzi? Mógłbym odpowiedzieć – to moja praca. Ale nie, nie nudzi. A jak zacznie, wybiorę inne trekkingi. Ich nie brakuje. Wielokrotne pokonywanie tych samych tras ma swoje plusy. Za każdym razem dostrzegam nowe rzeczy, pogłębiam swoje obserwacje. Widzę jak zmienia się dany fragment – w tym wypadku – Nepalu. Jak cofają się lodowce, jaka na przestrzeni lat jest pogoda, temperatura. A gdy mogę przy okazji pokazać komuś fajny kawałek świata, to sprawia mi to radość.

Na blogu piszę głównie o wulkanach, chociaż materiałów z niewulkanicznych wyjazdów są terabajty. Niewykorzystane. Kolejne terabajty materiałów, które nie ujrzały nigdy światła dziennego, dotyczą samych wulkanów. Powód prozaiczny - brak czasu, którego nie da się rozciągnąć.

Ale w ramach odskoczni od wulkanicznych tematów, dzisiaj parę zdań o bardzo fajnym trekkingu wokół Manaslu. Ósma góra świata, nosząca też nazwę Kutang, co w tybetańskim nawiązuje do płaskiego miejsca jakie jest pod szczytem. Ten płaskowyż jest charakterystyczny dla Manaslu i rozegrała się tam niejedna górska tragedia. Górę zwano też Peakiem XXX, a obecna nazwa w starym indyjskim języku oznacza Góra Ducha. Najczęściej podaje się wysokość 8156-8157m. Manaslu jest pomiędzy Dhaulagiri 8167m a Nanga Parbat 8126m. Całe pasmo górskie jest wyraźnie wyodrębnione od sąsiednich – Annapurna Himal, Himlung Himal, Kutang Himal i Ganesh Himal.

Atutem trekkingu wokół Manaslu jest niewielka liczba turystów, jeszcze, i przyzwoite warunki pobytowo-noclegowe, już. Kiedyś chodziło się tutaj z namiotami. Piechur ma też poczucie, że znalazł się w sercu gór, daleko od cywilizacji, a to nawet w Himalajach coraz trudniejsze.

Można podziwiać Manaslu z dwóch stron. Najsłynniejsze widoki są z Lho (z klasztorem buddyjskim na pierwszym tle), z okolic Samagaon i z Bimtang.

Atrakcjami są wioski tybetańskich ludów, wodospady, lodowcowe jezioro Birendra, do którego obrywają się kawałki lodowca Manaslu. Wielokrotnie przechodzi się mostami nad rzekami lodowcowymi jak Budhi Gandaki Nadi i Marsyangdi Nadi. Ich doliny raz są wąskie, skaliste, innym razem szerokie, oferujące efektowną panoramę Himalajów.

Niżej można obserwować uprawy ryżu i bananów, wyżej jęczmienia i kukurydzy. Wiosną napotkamy kwitnące rododendrony, a jesienią kwitną inne gatunki drzew. Trafiają się drzewa limonkowe i z pomidorami drzewnymi. Rosną tu też jabłka. A z warzyw uprawia się między innymi paprykę, kapustę czy ziemniaki.

Najwyższym punktem trekkingu jest przełęcz Larke (Larkya La/Bhanjyang – te ostatnie słowa po nepalsku i tybetańsku oznaczają - przełęcz). Choć dane co do wysokości podaje się różne, to najwyższe fragmenty na ścieżce są na wysokości 5145-5165m n.p.m. A ten kluczowy punkt jest w innym miejscu niż tablica informacyjna i ogromne ilości flag modlitewnych. Kawałek dalej. Przełęcz jest szeroka i płaska. Po bokach są zlodowacone 6-tysięczniki, między innymi pasma Larke Himal, które przytulone jest do Manaslu. Z drugiej strony jest grupa górska Himlung, w części najbliżej przełęczy zwana Pawar Himal. Wędrówka w tym rejonie biegnie morenami, po bokach są niewielkie lodowce, a schodząc mocno w dół z przełęczy, rozciąga się piękna panorama na fragment Annapurna Himal.

Cały trekking od Arughat do Besi Sahar zajmuje około dwa tygodnie, a powolne zdobywanie wysokości ma zbawienny wpływ na proces aklimatyzacji.

Najlepsze miesiące na jego realizację to kwiecień, maj, październik, listopad, choć tak naprawdę może być to trekking całoroczny. Z najmniej przyjaznym okresem pomiędzy połową grudnia a połową lutego. Śnieg, mróz, wiatr i nieprzetarta ścieżka mogą wtedy sprawić trudności. Ale jeśli ktoś chodzi w zimie po wyższych partiach polskich gór, nie będzie zaskoczony warunkami. Dodatkowym utrudnieniem będzie oczywiście wysokość.

Trekking wokół Manaslu można sobie urozmaicić odbiciami do Doliny Tsum, albo do bazy pod Manaslu czy na którąś z tybetańskich pięciotysięcznych przełęczy. Poprawi to proces aklimatyzacji i dostarczy wspaniałych wysokogórskich przeżyć.

Na koniec wypada wspomnieć o pierwszych zdobywcach Manaslu 8156m. Od początku bardzo chcieli go zdobyć Japończycy, próbowali kilka razy, aż na początku maja 1956 roku na szczycie stanęli: Toshio Imanishi (Japończyk) i Gyaltsen Norbu (Nepalczyk, Szerpa). Od strony lodowca Manaslu i wioski Samagaon. Polacy na szczycie zameldowali się w 1984 roku, ale było to pierwsze zimowe wejście (pierwsza połowa stycznia). Dokonali tego Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski.

Więcej informacji o Trekkingu wokół Manaslu można znaleźć w dziale: artykuły.

Oto mała próbka zdjęć z kilku wyjazdów

Opublikowano w Blog
środa, 20 grudzień 2017 15:23

Kilimandżaro TANZANIA - Hakuna Matata FILM

Opublikowano w Filmy
sobota, 11 listopad 2017 14:28

WULKAN ETNA - zabawy z LAWĄ (FILMY)

Opublikowano w Filmy

12 lat PROJEKTU 100 WULKANÓW za mną. Co wymagało ogromnej determinacji i konsekwencji w działaniu. Nie brakowało wspaniałych momentów, ale też tych skrajnie niebezpiecznych. By pokazać dotychczasowy dorobek projektu, zaczynam od głównej tabeli. Pod którą porcja zdjęć z roku 2017. Po tylu latach jest ich kilkaset tysięcy. Przede mną kolejny tuzin lat eksploracji wulkanów.

Tabela 1 - Lista eksplorowanych  i zdobytych wulkanów

Projekt 100 WULKANÓW

2006 – do teraz 

Założenia: eksploracja 100 wulkanów, z których minimum 50 wulkanów musi być aktywna, reszta to wulkany drzemiące (nieaktywne) i wygasłe; wulkany musi cechować duża różnorodność co do położenia geograficznego, wysokości bezwzględnych, położenia klimatycznego oraz różnorodności typów wulkanów; czym wulkan mniej znany, trudniej dostępny i rzadziej odwiedzany przez ludzi, tym lepiej.

LWA* - liczba zdobytych wulkanów aktywnych

Większość wulkanów zdobyta samotnie, w wielu przypadkach zejście na dno krateru

CHRONOLOGICZNIE

Tabela nr 1

LP  

nazwa

osiągnięta

wysokość

Kraj, kontynent

Położenie

geograficzne

aktywność

LWA*

Data zdobycia

1

Khorgo

ok. 2400m1

Mongolia, Azja

Góry Khangai

wygasły2

 

09.08.

2006

2

Elbrus Zachodni3

5642m

Rosja, Azja4

Kaukaz Centralny

nieaktywny

(drzemiący, uśpiony)5

 

11.08. 2007

3

Etna (wszystkie kratery szczytowe)6

3331m

Włochy,

Europa

Sycylia

aktywny7

1

18.11. 2009, 15-17.06. i 7-10.10 2017

4

Copahue

2962m

Argentyna

/Chile,

AmPD8

Andy,

Patagonia

aktywny

2

18.03.

2010

5

Lascar

5633m

Chile, AmPD

Andy,

Altiplano

aktywny

3

24.04.

2010

6

Sairecabur

6003m

Chile/ Boliwia, AmPD

Andy,

Altiplano

wygasły

 

26.04. 2010

7

Licancabur

5938m

Boliwia/ Chile, AmPD

Andy,

Altiplano

wygasły

 

28.04.

2010

8

Ararat

5135m

Turcja, Azja

Wyżyna Armeńska

nieaktywny

 

 

15.09.

2012

9

Demawend

5634m

Iran, Azja

Góry Elburs

nieaktywny

 

 

21.09.

2012

10

Kazbek

5033m

Gruzja/ Rosja, Azja4

Kaukaz Centralny/ Wschodni

nieaktywny

 

 

06.10.

2012

11

Pinatubo

950m9

Filipiny, Azja

Luzon, część Północna

aktywny

4

24.07.

2013

12

Bulusan

1565m

Filipiny, Azja

Luzon, część Południowa

aktywny

5

31.07. 2013

13

Taal

311m

Filipiny, Azja

Luzon, część Środkowa

aktywny

6

02.08. 2013

14

Tambora

2850m

Indonezja, Azja

Sumbawa

aktywny

7

22.08.

2013

15

Rinjani

3726m

Indonezja, Azja

Lombok

aktywny

8

24.08.

2013

16

Ijen

2400m10

Indonezja, Azja

Wschodnia Jawa

aktywny

9

31.08.

2013

17

Bromo

2329m

Indonezja,

Azja

Wsch.Jawa, kaldera Tengger

aktywny

10

01.09

2013

18

Semeru (Mahameru)

3676m

Indonezja, Azja

Wschodnia Jawa

aktywny

11

03.09. 2013

19

Merapi

2930m

Indonezja, Azja

Jawa Środkowa

aktywny

12

07.09.

2013

20

Papandayan

2665m

Indonezja, Azja

Jawa Zachodnia

aktywny

13

25.09.

2013

21

Anak Krakatau

ok. 320m

Indonezja, Azja

wyspa na cieśninie

Sundajskiej

aktywny

14

28.09.

2013

22

Lokon Tompaluan

ok. 1300m

Indonezja, Azja

Północne Sulawesi

aktywny

15

29.09

2013

23

Soputan

1804m

Indonezja,

Azja

Północne Sulawesi

aktywny

16

01.10.

2013

24

Kerinci

3805m

Indonezja,

Azja

Środkowa

Sumatra

aktywny

17

09.10

2013

25

Toba (superwulkanz jeziorem w kalderze)11

ok. 950m

Indonezja,

Azja

Północna

Sumatra

nieaktywny

 

 

13-14.10

2013

26

Reykjanes12

 

do 230m

Islandia, Europa

Południowo-Zachodnia Islandia

aktywny

18

30.07

2014, 24.05

2015

27

Hekla

1501m

Islandia, Europa

Południowa Islandia

aktywny

19

31.07 2014

28

Eldfell

200m

Islandia, Europa

Heimaey (wyspa)

aktywny

20

01.08

2014

29

Eyjafjallajokull (wierzchołek) oraz Magni i Módi -

Fimmvordduhals13

 

ok.1040m (Módi),  1075m (Magni) (1), wierzchołek Eyjafjalla-jokull, ok. 1640m (2)

Islandia, Europa

Południowa Islandia

aktywny

21

02.08 2014 (1), 03.06 2015 (2)

30

Laki (1) i Lakagigar (Tjarnargigur i dwa szczelinowe) (2)14

818m (1),

500-600m (2)

Islandia, Europa

Południowy Interior

aktywny

22

04.08

2014

31

Dwa kratery szczelinowe: Hljódaklettar (Echo Rocks) i Raudhólar (Red Hills)15

ok. 100-220m

Islandia, Europa

Islandia Północna

wygasłe

 

07.08

2014

32

Hrossaborg

377m

Islandia, Europa

Północna Islandia

wygasły

 

07.08

2014

33

Wulkan (kaldera z jeziorem) Askja16 i krater Viti

ok. 1050-1150m

Islandia, Europa

Środkowy Interior

aktywny

23

08.08 2014

34

Wulkan-kaldera Krafla (system wulkaniczny) z kraterem szczelinowym Leirhnjukur

ok.500-650m

Islandia, Europa

Północna Islandia

aktywny

24

10.08 2014

35

Hverfjall (Hverfell) 17

453m

Islandia, Europa

Północna Islandia

wygasły

 

11.08 2014

36

Ok (tarczowy)

1192m

Islandia, Europa

Zachodni Interior

wygasły

 

15.08 2014

37

Nea Kameni

130m

Grecja, Europa

Wyspa-wulkan koło Santorini, Cyklady

aktywny

25

28-29.04 2015

38

Hvannadalsh-nukur  – najwyższy punkt krateru wulkanu  Oraefjokull

2119m

Islandia, Europa

Południowa część Vatnajokull

aktywny

26

27.05 2015

39

Thrihnukagigur (Three Peaks Crater)

 

450-600m

Islandia Europa

Południowo-zachodnia Islandia

wygasły18

 

04.06 2015

40

Villarrica

2847m

Chile, AmPD8

Patagonia, Andy

aktywny

27

24.11

2015

41

Terevaka

510m

Chile, Oceania

Wyspa Wielkanocna, Polinezja

wygasły

 

29.11

2015

42

Ojos del Salado19

(najwyższy wulkan na Ziemi)

6896m

 

Chile i Argentyna, AmPD8

Puna de Atacama, Andy

nieaktywny

 

29.12

2015 - wierzchołek chilijski

01.01. i 03.01 2016 - wierzchołek argentyński

43

Llullaillaco (najwyższy aktywny wulkan na Ziemi)

6755m i poboczny wierzchołek 6580m

Chile/

Argentyna,

AmPD

Puna de Atacama, Andy

aktywny

28

09.01

2016

44

Pissis

6800m - Pissis 1

6799m - Pissis 2 (Upame)

6795m i 6792 m Pissis 3 (Ejercito Argentino)

Argentyna,

AmPD

Puna de Atacama, Andy

wygasły

 

18.01

2016 Pissis 1

19.01

2016

Pissis 2 i Pissis 3

45

Popocatepetl

5424m

Meksyk,

AmPN20

Kordyliera Wulkaniczna

aktywny

29

09.02

2016

46

Pico de Orizaba

5629m

Meksyk,

AmPN

Kordyliera Wulkaniczna

nieaktywny

 

11.02

2016

47

Paricutin

2800m

Meksyk,

AmPN

Kordyliera Wulkaniczna

aktywny

30

17.02

2016

48

Craters of the Moon

ok. 1910-1780m

USA,

AmPN

płaskowyż Snake River

nieaktywny

 

27.02

2016

49

Yellowstone21

(superwulkan z licznymi polami geotermalnymi i gejzerami)

2530m-1700m

USA,

AmPN

Płaskowyż Yellowstone

aktywny

31

28.02-02.03

2016

50

Meru

4566m

Tanzania, Afryka

Region Arusha

aktywny

32

25.08 2016 i 26.01 2017

51

Kilimanjaro

(Kilimandżaro), Kibo, Uhuru Peak (1), Kibo Crater (2) i Reusch Crater (3)

 

5895m (1)

5720-5800m (2)

5750-5855m (3)

 

Tanzania, Afryka

Region Kilimanjaro, pomiędzy Moshi i Kenią

wygasły22

 

30.08

2016 (1) ; 01.02 2017, 28.08 2017 (1,2,3)

52

Ol Doinyo Lengai

2954m (aktywny krater 2860m)

Tanzania, Afryka

Gregory Rift (Rów Afryki Wschodniej) koło jeziora Natron

aktywny

33

05.02 2017

53

Stromboli23

920m

Włochy,

Europa

Wyspy Liparyjskie, Wyspa Stromboli

aktywny

34

05-06.10 2017

 

 Tabela na 31.12.2017

 

 

 

 

 

 

1 – wysokości podane są często wg wskazań GPS-u (z dokładnością do ok. 5m) a nie wg wartości podanych w encyklopediach; wysokości wulkanów aktywnych ulegają często zmianom po kolejnych erupcjach;

2  – wulkany wygasłe  – niekoniecznie muszą być bardzo stare (z ostatnią erupcją wiele tysięcy lat temu), by zostać tak zaklasyfikowane. Przyjmuje się, że gdy pod wulkanem brak już komory magmowej, jego rejon nie wykazuje żadnej aktywności wulkanicznej, to jest to wulkan wygasły; często za wulkan wygasły przyjmuje się taki, który nie wybuchł w ostatnich 10 000lat;

3  – niższy wierzchołek, Wschodni, liczy 5621m. Niektóre wulkany jak Elbrus, zdobyłem także przed rozpoczęciem Projektu 100 wulkanów, traktując je stricte górsko, dlatego te dokonania nie mogły stać się częścią projektu;

4 – zgodnie z najpowszechniej uznawaną umowną granicą pomiędzy Azją i Europą, wg Międzynarodowej Unii Geograficznej, góry Kaukazu leżą w Azji;

5 – wulkany drzemiące (nieaktywne, uśpione) są bardzo trudne do sklasyfikowania, stąd traktowanie wulkanu jako drzemiącego (potencjalnie aktywnego) jest umowne. Jest wiele definicji, jedne bazują na dacie ostatniej erupcji, np. jeśli wulkan wybuchł ostatni raz w początkach naszej ery to jest drzemiący, inni twierdzą, że erupcja w ostatnich 10 000 lat uprawnia, by wulkan nazywać drzemiącym. Wg innych definicji, jeżeli wulkan wybuchł kilka tysięcy lat temu, a jest w rejonie aktywnym wulkanicznie, albo jest pod nim płynna komora magmowa, może zostać uznany za drzemiący. Niektóre wulkany aktywne mają bardzo długie, ale dosyć regularne przerwy pomiędzy kolejnymi erupcjami, wybuchają co kilka tysięcy lat, a nawet co kilkaset tysięcy lat (np. Yellowstone). Wulkan drzemiący, gdy przez wiele lat (często tysięcy) nie wykazuje żadnej aktywności trafia do kategorii wulkanów wygasłych, gdy dochodzi do ponownej erupcji, znowu staje się wulkanem aktywnym;

6  – eksploracja rejonu wszystkich kraterów szczytowych Etny (Southeast 3300m, Northeast 3331m, Central 3314m (Bocca Nuova i Voragine), New Southeast 3300m) oraz kilkadziesiąt innych kraterów i stożków 2935-1500m (np. Monte del Frumento Supino i Barbagallo, M. Silvestri Superiore, La Montagnola, Cisternazza, na linii Osservatorio Etneo - Grotta del Gelo, Monte Spagnolo);

7 – wulkany aktywne – jeżeli wybuchają regularnie w każdym stuleciu (nieraz wielokrotnie) albo wybuchły w przeciągu ostatnich kilkuset lat i pod nimi ciągle są komory magmowe, są w rejonie aktywnym wulkanologicznie, nie ma problemów z uznaniem ich za aktywne. Czym starsza erupcja i brak potwierdzenia nowszej, tym większy problem z uznaniem aktywności wulkanu; inna definicja mówi, że wulkan, których wybuchł w naszej erze można uznać za wulkan aktywny;

8 – AmPD – Ameryka Południowa;

9 – wulkan Pinatubo osiąga do 1486m wys., lustro jeziora kraterowego to ok. 908m;

10 – wulkan Ijen osiąga 2799m wys.;

11 – Wulkan Toba uważany jest za nieaktywny (uśpiony), ale ze względu na jego bardzo rzadką cykliczność erupcji, nie jest wykluczone, że za kilkadziesiąt albo kilkaset tysięcy lat dojdzie do kolejnej wielkiej erupcji; część naukowców uważa, że Toba jest największym odradzającym się wulkanem na Ziemi, pod nim znajduje się komora płynnej magmy a w pobliżu aktywne wulkany. Ze względu na znikome zjawiska wulkaniczne w ramach samej kaldery, zakwalifikowałem go jako nieaktywny;

12 Reykjanes to bardzo rozległy system wulkaniczny (kratery szczelinowe i tarczowe) na półwyspie o tej samej nazwie, eksploracja w kilku miejscach, m.in. w rejonie pola geotermalnego Gunnuhver (Kisilhóll Hill) i elektrowni geotermalnej Svartsengi. Jeden z najbardziej aktywnych sejsmicznie rejonów Islandii;

13 – w zasadzie stożki wulkaniczne Magni i Módi oraz wierzchołek Eyjafjallajokull można liczyć jako dwa odrębne wulkany systemu wulkanicznego Eyjafjallajokull. Stożki powstały na skutek erupcji w 2010 roku w rejonie przełęczy Fimmvorduhals, oddzielającej wulkan-lodowiec Eyjafjallajokull od lodowca Myrdalsjokull z wulkanem Katla. Po ustaniu erupcji z Magni i Módi, dużo większa i groźniejsza erupcja rozpoczęła się ze szczytu (krateru) Eyjafjallajokull (także 2010 rok);

14 Lakagigar to ok. 130-150 kraterów szczelinowych, część systemu wulkanicznego Grimsvotn, sam wulkan Laki nie jest typowym kraterem szczelinowym i rozdziela Lakagigar na dwie części, podczas słynnej i potężnej erupcji w latach 1783-84 erupcja objęła go w minimalnym stopniu;

15 – kratery Hljóðaklettar i Rauðhólar z przed 6000-8000 lat to część najdłuższego islandzkiego rowu kraterów szczelinowych – 70km – Sveinar-Randarhólar;

16 –  maksymalna wysokość wulkanu Askja wynosi 1516m;

17 – ostatnia erupcja 2500 lat przed naszą erą;

18 – przez część naukowców traktowany jako wulkan drzemiący (ostatnia erupcja ok. 2000 lat p.n.e.), niezwykle rzadki przykład krateru, do którego można dostać się na dno (windą - 120m i kolejne metry pieszo), gdyż lawa po erupcji opuściła krater zostawiając pustkę;

19 – dotarcie do pola geotermalnego z solfatarami (ok. 6460-6500m) i ustalenie, że Ojos nie jest wulkanem aktywnym, tylko co najwyżej drzemiącym (najwyższym aktywnym jest Llullaillaco), nocleg na 6820m i odnalezienie sześciu najwyżej położonych jeziora na świecie (6350-6510m);

20 – AmPN – Ameryka Północna;

21 – na terenie kaldery Yellowstone jest tyle intensywnych oznak aktywności wulkanicznej, że trudno nazwać go uśpionym (nieaktywnym). Supererupcje superwulkanu odbywają się w interwałach czasowych, w miarę przewidywalnych, chociaż sięgających setek tysięcy lat. Ogromna powierzchniowa aktywność Yellowstone różni się diametralnie od superwulkanu Toba, gdzie ta aktywność jest bardzo niewielka. Uzewnętrznia się ona na sąsiadujących z kalderą wulkanach jak Sinabung. Jezioro (kaldera) Toba jest dużo spokojniejszym miejscem, chociaż pod ziemią jest komora płynnej magmy, generuje trzęsienia ziemi, podnoszenie i opadanie dna kaldery a w obrębie kaldery są niewielkie ekshalacje wulkaniczne (solfatary wulkanu Pusubukit (Hill Center, 1971m) - południowy skraj kaldery). Z tych powodów przy superwulkanie Toba użyłem określenia uśpiony, a nie aktywny. Superwulkan Yellowstone zasługuje, by nazywać go aktywnym;

22 – ostatnia erupcja ok. 150-200 tys. lat temu, przez niektóre źródła traktowany jako uśpiony - wulkan Kibo (Shira i Mawenzi są wygasłe i nie budzi to wątpliwości);

23 – 12 godzin przebywania w partiach szczytowych Stromboli, w dzień i w nocy;

Na zdjęciach najważniejsze wulkaniczne momenty roku 2017 w pigułce. 

Opublikowano w Blog
niedziela, 14 styczeń 2018 17:52

TREKKING WOKÓŁ MANASLU – HIMALAJE, NEPAL

W Nepalu można zrobić przynajmniej 100 świetnych trekkingów. O różnej skali trudności. To nie prawda, że istnieje tylko trekking pod Everest i wokół Annapurny. Ten ostatni zresztą stracił większość swoich walorów po zbudowaniu dróg z obu stron przełęczy Thorung La. A ten pierwszy w sezonie potrafi być bardzo zatłoczony.

Trekking wokół Manaslu przeznaczony jest dla dobrego piechura. Nie jest zatłoczony. A poza najwyższym noclegiem, śpi się w lodgach – czyli prostych górskich hotelikach (są pokoje dwu-, kilku- osobowe, czasami są jedynki). Nie tak dawno jeszcze była konieczność użycia namiotów.

Za najlepszy czas pod względem pogody przyjmuje się: połowa marca – połowa maja i październik – początek grudnia. Setki stron w internecie opowiadające, który sezon - wiosenny czy jesienny - jest lepszy, który miesiąc, kiedy jest cieplej, zimniej, więcej chmur - to zazwyczaj stek bzdur. Oba są bardzo podobne pod każdym względem. Tak samo dobre. A to że raz w danym sezonie pogoda jest odrobinę gorsza, a innym razem odrobinę lepsza – to naturalne. To są Himalaje, najwyższe góry świata. Monsun raz przychodzi trochę szybciej, raz odchodzi wolniej. W załączonej do artykułu galerii są zdjęcia wiosenne i jesienne, które dokładnie pokazują jaka najczęściej jest pogoda wokół Manaslu.

Do przejścia jest około 200km w dwa tygodnie. Można się pokusić o odbicie do Doliny Tsum, dokładając 3-4 dni (mając dodatkowe pozwolenie). Ale nie kierujmy się liczbą kilometrów, bo w górach wysokich ma to znikomy sens. Pokonanie 10km na wysokości tysiąca metrów nie ma porównana do pokonania 10km powyżej czterech tysięcy metrów nad poziomem morza.

Ogromnym atutem tego trekkingu jest świetna aklimatyzacja. Wędrówkę zaczyna się z ok. 500 m n.p.m. (choć można podjechać kilkaset metrów wyżej), by stopniowo zdobywać wysokość, w kluczowym momencie osiągając 5165 m (Larke Pass, choć dane internetowe wahają się w przedziale 5100-5200 m). Kończy, nawet na ok. 800m, choć zwykle z osad położonych na wysokościach: 2100 m (Dharapani), 1400 m (Chyamche), czy 1100 m (Syange) – zjeżdża się jeepami, ewentualnie lokalnym autobusem.

Powolny marsz, choć niektóre odcinki dzienne są długie, pozwala na stopniową i bardzo dobrą aklimatyzację. Którą można jeszcze ulepszyć, robiąc bardzo fajne jednodniowe wycieczki w bok. Do starej bazy pod Manaslu (Manaslu BC, ok. 4200 m ) albo nawet do aktualnej bazy na 4850 m – skąd obecnie atakuje się ten ośmiotysięcznik. W okolicy jest piękne lodowcowej jezioro Birendra (ok. 3630 m) i nad nim lodowiec Manaslu oraz wspaniałe widoki na himalajskie szczyty. Można też zrobić wycieczkę aklimatyzacyjną na jedną z tybetańskich przełęczy 5000-5200 m, czyli znaleźć się na granicy Nepalu z Chinami. Podziwiać panoramę Tybetu, lodowce, jak Fukang. Można zbierać skamieniałe muszle amonitowe, zwane tutaj saligramami.

Przed pokonaniem najwyższego punktu – Przełęczy Larke (Larkya) – dociera się do obozu Dharmashala (ok. 4450 m), niedaleko lodowca Syacha i północnych fragmentów Manaslu. Tu ma miejsce najwyższy nocleg – w kamiennym prymitywnym powiedzmy schronisku albo w namiotach zorganizowanych przez właścicieli schroniska. Na szlak wyrusza się przed wschodem słońca, by około południa po przejściu przełęczy, odpoczywać już po drugiej stronie w Bimtang (Bimthang) na wysokości 3700 m (pod boczną moreną lodowca o tej samej nazwie). Podejście jest łagodne, zejście w początkowej fazie umiarkowanie strome. Po bokach przełęczy są pasma Pawar Himal do ok. 6500 m i Larke Himal do ok. 6249 m.

Oto kilka innych atrakcji, oprócz wspomnianych, jakie można spotkać na trekkingu. Już samo obcowanie z Nepalczykami jest ciekawe, obserwowanie jak żyją, jak mieszkają, jak uprawiają swoje poletka. A na tym trekkingu można spotkać różne ciekawe grupy etniczne, których w Nepalu jest mnóstwo. Choćby osady, w których mieszka tybetański lud Bhotiya albo bardzo muzykalni Gurungowie, kiedyś znani z brytyjskich oddziałów Ghurków. Nad wioską Lho (ok. 3200 m) jest duży buddyjski klasztor i bardzo długa ściana modlitewnych murków mani. A widok na klasztor i Manaslu za plecami jest absolutnie spektakularny. Klasztorów na trekkingu jest więcej, czasami są w nich ogromne młynki modlitewne. Do niektórych wiosek wejdziemy przez buddyjskie bramy kani. Wyżej w górach można spotkać dzikie owce i kozice. Ponadto, nie zabraknie rzek lodowcowych, wiszących mostów, wspaniałych dolin oraz wodospadów. No i oczywiście himalajskich zlodowaconych szczytów.

Trekking pozwala zobaczyć Manaslu z dwóch stron (8156-8163 m według różnych źródeł) oraz szereg gór zaliczanych do Manaslu Himal, Annapurna Himal i pomniejszych pasm. Z ciekawszych szczytów można wspomnieć o pobocznych szczytach Manaslu – od Manaslu North 7157m po Manaslu East 7992m, Nadi Chuli 7871 m, Nemjung 7140 m, Himlung 7126 m, Gyahi Kang 7074 m, Thulagi 7059 m, Kang Guru 6981 m, Panbari 6905 m, Chombi 6704 m, Phungi 6538 m, Kechakyu 6358 m, Samdo 6335 m, Naike Peak 6211 m.

Wspomnę jeszcze, że od Dharapani (ok. 2100 m), wkracza się na trekking Wokół Annapurny. Można stąd zjechać jeepami do Besi Sahar. Z obu krańców trekkingu wokół Manaslu trwa budowa jezdnych dróg szutrowych, ale jedynie do początkowych miejscowości.

W każdej lodgy (lodge) na trasie jest jadalnia, wyżej w górach ogrzewana wieczorami. Miejscami jest WIFI – zazwyczaj marne. Za ładowanie elektroniki się płaci, ale nie zawsze ta usługa jest dostępna. Sieci komórkowe działają co najwyżej w dolnych partiach. W lodgach są sklepiki, w których kupimy jedzenie, napoje, artykuły przemysłowe (w tym papier toaletowy, szczoteczka do zębów) czasami też pamiątki. A w dolnych partiach warzywa i owoce. Wśród zwykle kilkudziesięciu pozycji w menu, często przygotowanych pod turystę, można popróbować różnych lokalnych potraw. Wszędzie da się zamówić prysznic, niżej coraz częściej jest gazowy, wyżej dostaje się wiadro z gorącą wodą. A wysoko prysznic grozi przeziębieniem albo chorobą.  

Ceny. Co roku ulegają zmianom, a sposób organizacji trekkingu może być tak różnorodny, że rozrzut kwot jest ogromny. Zależy od wielu czynników. Czy weźmiemy przewodnika, czy dodatkowo tragarza. Czy będziemy samodzielnie filtrować wodę czy kupować butelkowaną. Czy częściowo będziemy się żywić tym co weźmiemy ze sobą, czy tylko w lodgach. Co będziemy jeść. Ile razy kupimy piwo czy colę. A wiadomo – czym wyżej tym drożej. Dlatego na całodzienne wyżywienie i nocleg na dole można wydać 20-40 dolarów a wysoko w górach 40-80. A jak ktoś będzie bardzo rozrzutny, nawet kilka razy tyle. Bo tam wyżej butelka piwa kosztuje ok. 10 dolarów, a litr wrzątku czy mała butelka coli - 5 dolarów. Innymi słowy, nie ma sensu podawać cen, bo już w chwili ich pisania, będą nieaktualne albo niedopasowane do trekkingu jaki sobie zorganizuje ktoś inny.

Pogoda. Na dole subtropikalny klimat, już powyżej 2000m, poranki i wieczory chłodne, a powyżej 3000m, w nocy, może być niewielki mróz. Gdy jest słonecznie i nie wieje wiatr, nawet w Dharmashala można przyjemnie odpoczywać na słońcu. Przed wschodem słońca w drodze na Larke Pass temperatury zazwyczaj wynoszą od minus 2-3 stopni do minus 7-8 stopni Celsjusza. Przez cały trekking może nie spaść kropla deszczu czy śniegu, ale z popołudniowym opadem trzeba się liczyć. To Himalaje. Zdarzają się całodziennie niemal bezchmurne dni, ale zwykle około południa znacznie ich przybywa na niebie.

Żaden specjalny sprzęt nie jest wymagany, ale warto zabrać kijki trekkingowe, na wszelki wypadek można zabrać tzw. raczki. Oprócz wygodnych butów i odpowiednich ubrań. Plus tak oczywiste rzeczy jak śpiwór (skrajnej nocy może być lekko minusowa temperatura), okulary przeciwsłoneczne czy krem z filtrem. A jeśli nasz główny plecak niesie targarz, warto mieć na plecach jakiś mały, z zapasem wody.

Na trekking potrzebne są pozwolenia do: Manaslu Conservation Area, Manaslu Restricted Area (bo to tzw. teren zamknięty, z ograniczonym dostępem) oraz do Annapurna Conservation Area. Ponadto trzeba się zarejestrować w systemie TIMS.

Wszyscy chodzą trekking od Arughat (ok. 500 m) do Besi Sahar (ok. 750 m, końcowy odcinek pokonuje się samochodem lub autobusem). W zależności jak rozłoży się trasę, zwykle potrzeba 13-16 dni. Na upartego, gdy ktoś zamiast podziwiać widoki chce gonić, można ten czas mocno skrócić.

Dla kogo jest ten trekking? Dla zdrowych osób w wieku od kilkunastu do ponad 80 lat. Jeśli ktoś potrafi przejść po górach kilkanaście – dwadzieścia kilka kilometrów dziennie w niższych partiach. Kilka – piętnaście kilometrów w wyższych. Przynajmniej przeciętnie znosi duże wysokości, a wg nauki, prawie każdy człowiek poradzi sobie z wysokościami do 6000 m n.p.m. Ponadto umiarkowany mróz mu niestraszny, tak samo jak smaczne ale niewysublimowane jedzenie oraz turystyczne warunki noclegów. Ponadto niezbędne jest poczucie humoru, umiejętność nie marudzenia, nie narzekania, i dbania o dobrą atmosferę w grupie. Jak również świadomość, że to Himalaje, trekking, i nie wszystko da się przewidzieć. A każda przygoda powinna być przyjmowana z radością.

Na zdjęciach TREKKING WOKÓŁ MANASLU.

Opublikowano w Przewodniki Turystyczne
Gdy nie jestem na jakiejś wyprawie albo innym wyjeździe, a zwykle jestem, staram się opowiadać o PROJEKCIE 100 WULKANÓW i innych moich podróżach. Oto ostatnia wizyta w RADIO TOK FM: Podróże małe i duże.
Ale jakby ktoś chciał posłuchać starszą rozmowę w RADIO TOK FM z Hanną Zielińską, to jest to możliwe pod tym adresem: Sztuka Życia.
A tutaj materiał filmowy dla największego w swoim asortymencie sklepu w Polsce - MILITARIA.PL:
Opublikowano w Blog
Na początku grudnia zakończyłem kolejną wizytę na dwóch bardzo fajnych trekkingach w NepaluWokół Manaslu i do Sanktuarium Annapurny (Pamir.pl). Ale jak to często u mnie bywa, powracanie do Polski zajęło mi trochę czasu. Dubaj nieustannie jest na mojej trasie podróży, więc co roku zatrzymuję się tam chociaż na chwilę. Tym razem, co rzadkie u mnie, wybrałem się na plażę. Po dotarciu do Europy, także wstrzymałem na chwilę moje wracanie. Uwielbiam czeską Pragę, dlatego nawet szóste tegoroczne jej odwiedziny, nie zniechęciły mnie przed krótkim pobytem.

A w Polsce. Statyczne życie i zatrzymanie się w jednym miejscu, jak zwykle okazały się niemożliwe. Na pierwszy ogień odwiedziłem mój ulubiony Dom Kultury w Bielsku-Białej Wapienicy, opowiadając o wulkanach. Potem, przyjaciele zatrzymali mnie na Podbeskidziu na dłużej. A że uwielbiam ten region, nie protestowałem.

Lecz obowiązki przeniosły mnie na Dolny Śląsk do Wołowa za Wrocławiem. Tam z ekipą Militaria.pl przygotowaliśmy materiał o Projekcie 100 Wulkanów, który ujrzy światło dzienne na początku 2018 roku.

Zamiast prosto z Polski południowej przenieść się do Warszawy, odwiedziłem Lubiąż i Krainę Wygasłych Wulkanów na Przedgórzu Sudeckim, pomiędzy Złotoryją a Jaworem (piszę o tym w sąsiednich artykułach). W tym ostatnim mieście załapałem się na jarmark świąteczny Mercedesa, który buduje tutaj fabrykę silników za ponad pół miliarda euro. Ma być gotowa już pod koniec przyszłego roku, a produkcję o pełnej mocy wdrożyć w 2019 roku.

Do stolicy ostatecznie dotarłem. Pośród szeregu miłych spotkań, 17 grudnia, na antenie Radia TOK.FM w audycji Podróże Duże i Małe Przemysława Iwańczyka opowiadałem o… wulkanach :).

2018 rok zapowiada się jeszcze bardziej wyjazdowo niż mijający. I bardzo dobrze :).

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, życzę WSZYSTKIM: by był to radosny czas spędzony w gronie Bliskich albo w inny oczekiwany przez każdego sposób. A w roku 2018, wspaniałych podróży, dużo zabawy, mało trosk, i zrealizowania nawet najbardziej śmiałych marzeń.

Serdecznie pozdrawiam

Grzegorz Gawlik

Na zdjęciach: opisane miejsca czyli Dubaj, Praga, Bielsko Biała i okolice, Dolny Śląsk i Pogórze Sudeckie, Warszawa.

Opublikowano w Blog
Strona 1 z 11

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.