NAJBLIŻSZE PRELEKCJE PODRÓŻNICZE i INNE WYDARZENIA:

 19 sierpień - 7 wrzesień - Tanzania (Kilimandżaro, Serengeti, Ngorongoro, Zanzibar)

 24 wrzesień - XXII Festiwal Górski w Lądku Zdroju, o PROJEKCIE 100 WULKANÓW, w panelu w Wielkim Namiocie pomiędzy godz. 10 a 16. PROGRAM

 a2b2

portal gorski 225x150 box

slaskie box

spokey.jpg 225PX

LOGO

Podziel się

FacebookMySpaceTwitterGoogle BookmarksLinkedinRSS Feed
Grzegorz Gawlik

Grzegorz Gawlik

We wschodniej części Sycylii obowiązkowymi atrakcjami turystycznymi są: punkt widokowy na wulkanie Etna - Sapienza - Torre del Filosofo. Zabytkowe miasteczko Taormina, zwykle też Katania i Syrakuzy. A ponadto właśnie Wąwóz Alcantara (Gole dell Alcantara, Gole Alcantara).

Położony niedaleko wioski Fondaco Motta, na północny-wschód od Etny, którego dnem płynie rzeka Alcantara. W bazaltowych skałach, często w postaci słupów, wyżłobiła efektowny skalny kanion. Wysoki nawet na 25 metrów, szeroki od 2 do 5 metrów. W okresie letnim codziennie odwiedzają go tysiące osób. Wstęp jest płatny (są różne rodzaje biletów, ale najpopularniejszy w lecie 2017 kosztował 13 euro za osobę dorosłą). W ramach biletu można się przejść ścieżką dydaktyczną górą wąwozu, gdzie sporo roślinności i punkty widokowe nad urwiskami. Można też zjechać windą na dół, i o ile poziom wody pozwala, zrobić sobie spacer po rzece. Wąski skalisty kanion, piękne bazaltowe skały. Czasami z nich spada jakiś strumień. Na większości zwiedzających robi to wrażenie. Nawet przy niskim stanie wody, wędrując w głąb kanionu, trzeba się liczyć z wodą miejscami po pas. Później u jego bramy można się poopalać nad rzeką. Na górze, koło parkingu, jest bar, sklep z pamiątkami, oczywiście z cenami kilkukrotnie większymi niż w jakimś miasteczku na trasie do Wąwozu Alcantara. Można tutaj spędzić śmiało pół dnia. Pośród bardzo starych wulkanicznych skał i ciekawej roślinności. Etny stąd nie widać.

Obok wąwozu biegnie inna, choć zapomniana atrakcja - la ferrovia Alcantara-Randazzo. Czyli po prostu linia kolejowa Randazzo (miasteczko u stóp Etny) - Alcantara (stacja kolejowa koło Giardini Naxos nad Morzem Jońskim). Poprowadzona w górskim terenie. Wybudowano efektowne tunele i mosty. Jeden z przykładów można znaleźć wędrując kilometr z kawałkiem drogą asfaltową w dół od Gole Alcantara. Jej długość to 37km, budowa napotykała różne trudności, linia uruchomiona została w 1959r. Funkcjonowanie zawieszono w 1994 roku, a oficjalnie zamknięto w 2002 roku. Są pomysły, by ją przywrócić, bo chociaż zarosła, zachowała się w niezłym stanie. Jest bardzo atrakcyjna turystycznie. Rolę komunikacji publicznej na tej trasie pełnią obecnie autobusy. Chociaż opisywana linia kolejowa nie działa, wokół Etny istnieje inna - funkcjonująca (Ferrovia Circumetnea, z Katanii Borgo do Riposto). Biegnie także przez Randazzo.  

Korzystając z chwili przerwy między wyprawami skorzystałem z zaproszeń do kilku audycji telewizyjnych i radiowych. O Projekcie 100 wulkanów, nie pierwszy razy, napisał National Geographic. Link do artykułu jest tutaj:

Polak od 11 lat realizuje wyjątkowy projekt. Zamierza odwiedzić 100 wulkanów.

10 sierpnia zapraszam o 22:30 do TVP Polonia, gdzie w programie Halo Polonia poopowiadam o PROJEKCIE 100 WULKANÓW. Materiał można obejrzeć: Tutaj - od 26 minuty.

Miałem też przyjemność kolejny raz gościć w programie Pokaż nam Świat, prowadzonym przez Kubę Poradę, na antenie TVN24BiS. Emisja nastąpi w sobotę i niedzielę - 12-13 sierpnia (sobota 9:30 i 16:30 oraz niedziela 10:00 i 16:30). Będzie między innymi o grillu na Etnie. Dlat tych co nie mogli obejrzeć programu, nic straconego, dostępny jest: Grzegorz Gawlik - Pokaż nam Świat.

W sobotę również (12.08), o 19:30, na antenie Jedynki Polskiego Radia, poopowiadam o wulkanach w audycji dla dzieci (Jedynka Dzieciom - audycja Programu 1) w rozmowie Joanną Ficińską (3 części będzie można usłyszeć na antenie, 4-tą odsłuchać na stronie internetowej Polskiego Radia).

Natomiast 14 sierpnia około 14:00 na antenie Czwórki Polskiego Radia porozmawiam z Anną Hardej o wulkanach i podróżach (audycja Dajesz Radę).  Nie interesują mnie miejsca, w które każdy może się dostać. Pociągają mnie te, do których ciężko dotrzeć - mówi w Czwórce Grzegorz Gawlik, zafascynowany geologią prawnik, podróżnik, himalaista oraz zdobywca wulkanów (więcej informacjie jest na stronie Polskiego Radia: TUTAJ (plik audio jest po lewej stronie)).

Potem pozostanie mi chwila na pakowanie i w drogę do Tanzanii - Kilimandżaro - Serengeti - Ngorongoro - Zanzibar (PAMIR.PL).

Gdy już będę w Tanzanii, na 22-go sierpnia, po godzinie 15:00 zaplanowana jest emisja, w Trójce Polskiego Radia, rozmowy przeprowadzonej przez Pawła Drozda -  audycja Świat z lotu Drozda. Materiał zarejestrowaliśmy przed samym wylotem do Afryki. Rozmawialiśmy między innymi o ostatnich dokonaniach w PROJEKCIE 100 WULKANÓW.

A co z tą Pragą? Czas nie pozwala pisać o wszystkim co robię, o wszystkich wyjazdach. Lecz czasami próbuje przemycić jakieś drobnostki. Pragę w tym roku odwiedziłem już po raz czwarty i powiem - Pragi nigdy za dużo. Jest przepiękna. Przy każdej nadarzającej się okazji odwiedzam czeską stolicę, prezentując poniżej kilka zdjęć.

Najbliższa i jedna z nielicznych okazji do posłuchania mnie na żywo nastąpi na najstarszym w Polsce - Festiwalu Górskim w Lądku Zdroju 24 września, edycja XXII (21-24.09). O ile żaden lew w Tanzanii mnie nie pożre :). Serdecznie zapraszam (Wielki Namiot, panel pomiędzy godz. 10 a 16, program jest  TUTAJ).

Na zdjęciach: materiały z TVN24, TVP Polonia, z Polskiego Radia, National Geographic,  trochę zdjęć z Warszawy, w tym Jezioro Czerniakowskie, Stare Miasto, Wisła, Stadion Narodowy przed Memoriałem Kamili Skolimowskiej i dla porównania w okresie zimowym. A także kilka zdjęć z czeskiej Pragi. 

Valle del Leone, to druga z wyrazistych dolin Etny. Nie tak jak Valle del Bove, ale jednak. Zresztą, gdy kończy się del Leone, zaczyna się urwisko del Bove. Położona na północnych stokach, biegnie w kierunku wschodnim. Poniżej krateru Północno-Wschodniego i Kraterów Południowo-Wschodnich. Po jej drugiej stronie, za niewielkim grzbietem (ok. 2850m n.p.m.), skrywa się Osservatorio Etneo czyli Obserwatorium Wulkanologiczne (2820m n.p.m.).

Ryzyko jego zniszczenia przez erupcje Etny praktycznie nie istnieje. Kilka kopulastych budynków, solary, ale obserwatorium zastałem zamknięte na cztery spusty. Widać, że dawno tu nikogo nie było. Za to spotkałem kilku Włochów, którzy zrobili sobie wycieczkę z ośrodka narciarskiego Linguaglossa znajdującego się poniżej. Poczęstowali mnie orzeszkami i grappą własnej produkcji.

Na zdjęciach: Valle del Leone, Obserwatorium Wulkanologiczne i kilka przykładów urządzeń sejsmicznych w masywie Etny, których jest znacznie więcej. Ostatnie trzy zdjęcia pochodzą z listopada roku 2009.

Meteoryt Morasko, a tak naprawdę deszcz meteorytów, odkryto przypadkowo w 1914 roku. Gdy kopano we wsi Morasko rowy strzelnicze, odnaleziono meteoryt o wadze blisko 80kg. Meteoryt żelazny (z domieszką niklu i piroksenów), tzw. oktaedryt gruboziarnisty. Od tamtego czasu znaleziono wiele innych fragmentów. Znajdowane są do dnia dzisiejszego. Na przykład w 2012 odkryto największy, o wadze 261,2kg i nazwano Memorss. Wszystkie razem to około dwie tony. Uważa się, że spadły pod niskim kątem, pomiędzy 4100 a 2700 rokiem przed naszą erą. Zachowało się kilka wyraźnych kraterów uderzeniowych. Przyjmuje się, że sześć lub siedem (oznaczane są literami od "A" lub cyframi od "1" albo "I"). W dwóch permanentnie obecna jest woda, w innych okresowo. Mają średnicę od 90 do 20 metrów, głębokość od 11,5m do 2,1m.

Teren jest objęty ochroną w Rezerwacie Przyrody Meteoryt Morasko (utworzony w 1976r., 55ha). Nie ma się co dziwić, to nie tylko największy zanotowany w Polsce opad meteorytów, ale także jeden z większych w Europie. Chociaż słabo wypromowany, to najsłynniejszy polski meteoryt. Wiele osób spotkało się z jego nazwą. A gdyby ktoś miał wskazać przykład innego polskiego meteorytu? Zapadłaby cisza.

Wiele fragmentów meteorytu jest w rekach prywatnych, ale kilka sporych można zobaczyć w Muzeum Ziemi Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM w Poznaniu przy ulicy B. Krygowskiego 10 (5km pieszo od Rezerwatu Morasko). Muzeum jest niewielkie i nie zawsze czynne, warto się upewnić przed odwiedzinami. Wstęp bezpłatny, a w kolekcji też sporo skał i minerałów. Na zewnątrz funkcjonuje lapidarium.

Częścią Rezerwatu Morasko jest cenny las grabowo-dębowy, Góra Moraska i znajdujące się w jej masywie - Jezioro Zimna Woda. Polodowcowe, zabagnione, o powierzchni 0,2km kwadratowego. Przez pewien czas uważano, że kratery meteorytowe są zagłębieniami polodowcowymi. Natomiast Moraska Góra ma 153,8m wysokości i jest najwyższym wzniesieniem Poznania, zalesionym. Wznosi się 50-60m nad otaczające tereny. Jest kulminacją pasma polodowcowych wzgórz na Pojezierzu Poznańskim. W rezerwacie stoi też głaz narzutowy poświęcony Franciszkowi Jaśkowiakowi (działacz przyrodniczo-turystyczny).

Morasko obecnie jest w granicach Poznania. Można tutaj dojechać komunikacją miejską. Obok jest również parking z toaletą. Natomiast sam teren kraterów pometeorytowych jest zaniedbany. A niektóre fragmenty tak zachaszczone, że niedostępne. Widać, że to miejsce pamięta lepsze czasy. Tablice informacyjne, ścieżka dydaktyczna, zagospodarowanie terenu - wymagają solidnego remontu. A gdyby zainwestować w to miejsce większe pieniądze, mogłaby to być jedna z największych atrakcji Poznania. Meteoryty, lodowce, pobliskie uniwersyteckie Muzeum Ziemi - to atrakcyjne historie. 

Na zdjęciach: opisane w artykule miejsca, oraz dodatkowo jeden z nielicznych tak cennych obrazów w Polsce - Plaża w Pourville, Claude Monet, 1882r. - który można zobaczyć w Muzeum Narodowym w Poznaniu. 

Wpierw wypadałoby wyjaśnić co to jest tężnia solankowa? W skrócie, to rodzaj inhalatorów (solny aerozol). Konstrukcja tężni to drewno i gałęzie tarniny. Wysokość tych budowli to nawet kilkanaście metrów. Doprowadza się solankę na jej szczyt, tak by spływała, rozbijając się o gałązki tarniny. Inhalacja najefektowniejsza jest w słonecznie i wietrzne dni. Kiedyś tężnie budowano w miejscach, gdzie był dostęp do solanki na miejscu, dzisiaj solankę można dowieźć. Mikroklimat tężni wykorzystywany jest w profilaktyce i leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych, astmy, zapalenia zatok, rozedmy płuc, nadciśnienia tętniczego, reumatyzmu, niedoczynności tarczycy, alergii, zaburzeń snu, nerwic i ogólnego wyczerpania. Solanka wykorzystywana jest do wielu zabiegów, także jej termalna odmiana, a lista dobroczynnych właściwości jest bardzo długa. Wymienię choćby: opóźnia proces starzenia, przyśpiesza gojenie się ran, rozstępów, cellulitu, działa przeciwzapalnie, poprawia przemianę materii. Wykorzystywana jest w ginekologii i dermatologii. Solanka jest bogata w jod, często o większym stężeniu niż ten występujący nad morzem.  

Mieszkańcy województwa śląskiego nie muszą jeździć do Ciechocinka czy Inowrocławia, by skorzystać z tężni solankowych. Dużo mniejszych, ale zawsze.

TĘŻNIA W JAWORZU koło Bielska Białej

Uruchomiona pod koniec 2014 roku. Położona jest w Parku Zdrojowym. Ma kształt rotundy, jest zadaszona. Inhalacja polega na spacerowaniu wokół tężni. Solanka dostarczana jest z pobliskiego Zabłocia, chociaż pod Jaworzem też są jej złoża. Solanka z Zabłocia, jodowo-bromowa, wydobywana jest od końca XIX wieku. Słynie z bardzo wysokiej jakości. Dostępna jest na rynku w plastikowych butelkach jako solanka inhalacyjna, do kąpieli, zapachowa, w mydle.

TĘŻNIA W DĘBOWCU koło Skoczowa i Cieszyna

Dębowiec ma własne pokłady solanki jodowo-bromowej. Wydobywa się tutaj też gaz ziemny. Tężnię w centrum wsi oddano do użytku w lecie 2014 roku. Składa się z trzech fragmentów tworzących koło. Można spacerować  na zewnątrz, jak i wewnątrz, gdzie niewielki placyk. Solanka z Dębowca, jak przystało na wodę leczniczą, posiada jedną z najwyższych w świecie koncentrację takich minerałów jak: jod, brom, wapń, krzem oraz selen. W pobliskim Strumieniu (koło Jeziora Goczałkowickiego) działa od połowy 2009 roku fontanna solankowa (wykorzystuje solankę z sąsiedniego Zabłocia).

TĘŻNIA W RADLINIE pomiędzy Rybnikiem i Wodzisławiem Śląskim

Największa z trzech opisywanych, chociaż nieduża. Z jednej strony zadaszona. Uruchomiona została w drugiej połowie 2014 roku, ma 21 m długości i 7 m wysokości, a w 2017 roku obok uruchomiono brodzik do hydroterapii. Solanka dowożona jest z Zabłocia, Dębowca lub z Ciechocinka. Tak jak w Jaworzu i Dębowcu, obok znajduje się również plac zabaw dla dzieci.

Nawet miejscowości, w których nie ma złóż solanki, chcą ją dowozić do tężni, które zamierzają wybudować. Z innych lokalizacji w województwie śląskim, tężnię-fontannę ma Ustroń (od marca 2015), planuje też sąsiednia Wisła, a nawet Siemianowice Śląskie oraz Katowice (w dzielnicy Zadole). A gmin z podobnymi planami jest z pewnością więcej. 

Strona 1 z 117

nationalgeographic box

red bull 225x150

TOKFM box

iexpert 225X150px

stopka plecak

LogoStopka

stopka plecak

Strona używa informacji zapisanych za pomocą… plików cookies w celu dostosowania do indywidualnych potrzeb użytkowników. Jeżeli tego nie akceptujesz zmień ustawienia przeglądarki dotyczą…ce cookies. Więcej informacji można znaleźć‡ w naszej Polityce prywatności.