Testy i Porady

Testy i Porady

Nikon Coolpix AW130 – aparat na ekstremalne podróże i do nurkowania

Wszystkoodporny aparat Nikon Coolpix AW130.

Coolpix AW130 to drugi aparat tej serii, którego używam. Wcześniej korzystałem z AW100. Cieszyła jego odporność na różne warunki, zwłaszcza wodoodporność, martwiła jakość zdjęć dziennych na powierzchni. Nawet słowo przeciętne wydawało się nadużyciem. W AW130 ten problem w dużej mierze usunięto. Jest dobrze, ale nie bardzo dobrze. Najbardziej zdziwiło mnie jednak to, że w kilku aspektach ten aparat "popsuto" względem o kilka lat młodszego AW100. Co nie zmienia faktu, że AW130 jest dobrym aparatem w swojej klasie, a w swojej cenie bezkonkurencyjny. Regularna cena to 1200-1300zł, ale w licznych promocjach (także typu cashback), można go było kupić za mniej niż 1000zł (nawet ok. 900zł).

Aparat ma więcej możliwości od poprzedników, za czym poszły większe rozmiaryPowoli zaczynające być uciążliwe. Nadal się zmieści w większej kieszeni spodni, ale zaczyna być ciasno. AW100 ważył 170g, AW130 waży 221g (z akumulatorem i kartą SD). Ten pierwszy miał wymiary 110,1 x 64,9 x 22,8mm, prezentowany liczy sobie 110,4 x 66 x 26,8mm (bez części wystających).

Co charakterystyczne dla tego typu aparatów, zoom optyczny jest bardzo mały, tylko x 5. Wymusza to jego konstrukcja. Zoom cyfrowy jest słaby. Filmy mogą mieć jakość fullHD (dźwięk stereo), ale istnieje ograniczenie czasu nagrywania do około 30min (4GB) - taki rozmiar może mieć pojedyncze nagranie. Nikon dodaje ponadto szczoteczkę do usuwania zabrudzeń i osadów słonej wody, ale powiedzmy sobie uczciwie, komu się będzie chciało ją zabierać na wyjazdy i mieć zawsze przy sobie. Nikomu. Barometr i wysokościomierz - dobrze że są, ale dokładność pomiarów pozostawia dużo do życzenia. Do takich rzeczy służy inny sprzęt, dedykowany. Co nie przeszkadza przyznać, że to fajne dodatki.

AW130 zyskuje pod wodąjakość filmów i zdjęć, w tym kolorystyka, są zadowalające. A i w dzień nie ma się już czego wstydzić. Najważniejsze, aby uświadomić sobie przeznaczenie tego modelu.Używa się go tam, gdzie inne nie mogą. Inne, czyli prawie wszystkie pozostałe. AW130 może pracować pod wodą do 30 metrów głębokości, przy maksymalnym zanurzeniu przez 60minut (klasa IPX8), jest pyłoszczelny (klasa IP6X) oraz wstrząsoodporny. Jeśli przez chwilę na nim staniemy, też nie powinno mu to zrobić krzywdy (o ile nasza waga utrzymuje się w rozsądnych granicach). Powinien przetrwać upuszczenie z 210cm na 5-centymetrową sklejkę. W praktyce, mimo kilkukrotnego upadku na ziemię, działa bez zarzutu. Producent podaje, że AW130 może pracować przy minus 10 - plus 40 stopniach Celsjusza, pod wodą 0-40°C. W praktyce radzi sobie jeszcze lepiej.

Zatem gdy woda, śnieg, deszcz, wiatr, zapylenie, mróz - i inne aparaty sobie nie poradzą. Tam użyjemy AW130. Zdjęcia nie będą najwyższej klasy, ale będą i to bardzo dobre. Uwiecznimy naszą działalność w ekstremalnych warunkach. A to bezcenne.

ZALETY:

relacja ceny do możliwości aparatu.

 - dobra bateria, można śmiało wykonać ponad 400zdjęć, zakładając niewielki udział lampy błyskowej.

odporność - gdy kurz, błoto, woda, wstrząsy, zrobimy nim przyzwoite zdjęcia, które uwiecznią chwile nawet w ekstremalnych warunkach.

-mikro uchwyt na rękę, dzięki czemu stabilnie się go trzyma (waga i wielkość to wymusiły).

2-letnia gwarancja.

spełnia większość oczekiwań jakich klient spodziewa się od tego typu sprzętu.

posiada mnóstwo funkcji i programów tematycznych (m.in. inteligentny portret, zdjęcia w ruchu, podwodne, wschód i zachód słońca, łatwa panorama, zmiękczenie, makro, film poklatkowy, samowyzwalacz, HDR (pod nazwą zdjęcia pod światło), kompensacja ekspozycji +/-2, filmy fullHD (1080, 50i - chociaż producent podaje 60i), korekta czerwonych oczu, datownik, podwodna lampa błyskowa, obsługa ruchem,  wbudowana mapa świata z dedykowanym przyciskiem do zapisywania lokalizacji, interesujące miejsca POI (z ok. 1,7mln lokalizacji), GPS, WIFI, kompas elektroniczny, barometr i altimetr(wysokościomierz), ładowanie z komputera, obsługuje duże karty pamięci - nawet do 128GB, choć nie wszystkich producentów, za to już żadnych problemów nie powinno być z kartami 64GB.

blisko 0,5GB pamięci wewnętrznej, gdy zapomnimy karty pamięci- bezcenne.

ekran OLED o przekątnej 7,5cm (3cale) i rozdzielczości 921 000 punktów. Duży i jasny monitor sprawuje się dobrze, ale przy mocnym słońcu cudów nie należy się spodziewać.

migawka pracuje dosyć szybko (ale nie bardzo szybko) w ustawieniu automatycznym, lecz już zapisywanie zdjęć trwa czasami dłuższą chwilę.

- poprawiono jasność obiektywu (od f/2,8), ale nie wyczerpano wszystkich możliwości.

WADY:

beznadziejny przycisk zoomu, jeszcze gorszy niż w AW100, nie da się go używać jedną ręką (bardzo trudno w każdym razie), co jak na tak mały aparacik jest ewenementem. W modelu AW100 też był to słaby punkt, ale po kolejnym "udoskonaleniu" jest gorzej niż źle.

- gdy przy gorszym oświetleniu aparat musi "pracować" by zrobić zdjęcie, czuć to w ręce, jak coś się przełącza, drga, wydaje dźwięki - trzeba się do tego przyzwyczaić, bo to dziwne uczucie. W AW100 takich objawów nie zauważyłem.

- obiektyw ma czasami problemy z ostrzeniem, nawet podczas świetnej słonecznej pogody, wystarczy minimalne drgnięcie ręki i mamy nieostre zdjęcie, w przypadku ważnych ujęć, dla bezpieczeństwa lepiej zrobić 2-3 zdjęcia. Po zmroku aparat ma duże problemy z ostrzeniem.

- zdjęcia pod światło albo przy mocnym sztucznym oświetleniu (np. latarnia uliczna) są najczęściej bardzo słabe. Trochę pomaga użycie programów tematycznych.

- dziwny problem, ale występuje, osoby nie przyzwyczajone do tego modelu, robiące grzecznościowo zdjęcie, często tak naprawdę go nie robią, bo zbyt słabo naciskają spust migawki. W tym modelu trzeba użyć sporej siły, by zrobić zdjęcie. Inne przyciski też pracują ciężko - wydaje się to zamierzonym działaniem konstruktorów.

- ogniskowa 24mm nie ułatwia robienia zdjęć w mieście albo w pomieszczeniach, mogłoby być lepiej (ale jeden z głównych konkurentów Olympus tg-4 ma jeszcze słabszą ogniskową, a jeszcze niedawno choćby w modelu AW110 ogniskowa zaczynała się od 28mm, więc i tak jest postęp).

- przycisk nagrywania filmów umiejscowiono w takim miejscu, że łatwo przez przypadek włączyć kciukiem.

- napisy na przyciskach zbyt łatwo się wycierają.

- Nikon się uparł, by do aparatu dawać pasek na szyję (tak samo było przy wcześniejszych modelach z serii). W takim aparacie to bez sensu, nawet pod wodą. Tak jak przy AW100 od razu go wyrzuciłem i kupiłem zwykły na nadgarstek i kolejny - pływający.

- aparat jest masywniejszy i cięższy niż poprzednicy, co zaczyna być uciążliwe.

- nie wiem czy tak ma mój egzemplarz, czy to cecha wszystkich AW130, ale wodoszczelna klapka zamykająca dostęp do baterii karty SD, portów, pracuje ciężko i niepewnie. Jak dla mnie dużo gorzej niż w AW100. Do tego bardzo łatwo zniszczyć aparat w wodzie, ponieważ klapka przylega do aparatu, a nierzadko użytkownik nie dokręcił pokrętła, który ją zamyka. Dlatego zawsze przed użytkiem w wodzie trzeba to sprawdzić nawet gdy wydaje się, że klapka jest zamknięta. Naprawa po zalaniu zwykle przekracza koszt zakupu nowego aparatu. 

wysokościomierz/głębokościomierz pracuje przeciętnie i zajmuje zbyt dużo miejsca na ekranie (na szczęście można to wyłączyć).

- nie do końca intuicyjny interfejs, niektórych funkcji i ustawień trzeba się naszukać.

- nie posiada możliwości zapisywania plików RAW, z których i tak mało kto korzysta.

brak ładowarki zewnętrznej.

Przed podsumowaniem wspomnę jeszcze o kilku rzeczach.

Charakterystyczne dla tej serii Nikona jest umiejscowienie obiektywu w górnym lewym rogu (taka jest jego pozycja, gdy fotografujemy). Osobiście podoba mi się ten patent, wolę go od obiektywu umiejscowionego centralnie.

Ważne, żeby po użytkowaniu aparatu w trudnych warunkach wyczyścić go, wysuszyć. Producent zaleca wyjęcie baterii i gdy go nie używamy, co najmniej raz na miesiąc włączyć go na chwilą, zrobić kilka zdjęć.

Oferuje też dostęp do Nikon Image Space - jest to serwis, w którym wszyscy użytkownicy aparatów Nikon mogą bezpłatnie korzystać z 20 GB przestrzeni w chmurze do przechowywania i udostępniania zdjęć.

Ciekawostką jest znaczna liczba dostępnych kolorów AW130: czarny, moro, żółty, pomarańczowy, niebieski. Jaskrawe kolory bez wątpienia utrudnią zgubienie aparatu.

PODSUMOWANIE:

Nikon AW130 to bez wątpienia bardzo dobry aparat w swojej klasieale jego kolejna odsłona nie jest rewolucyjna. Nawet niektóre rzeczy "popsuto" w stosunku do poprzedników, co nie jest ani logiczne ani łatwe. Na szczęście inne poprawiono. Ilość funkcji i elektroniki niektórych może nie tyle uradować, ile zmartwić. Nie wiem czy to dobra droga, bo wszystko ma swoje granice. Nie ma jednak drugiego wodoodpornego i wzmocnionego aparatu tak dobrego, z tyloma mocnymi funkcjonalnościami, za takie pieniądze. Może się bić o palmę pierwszeństwa z najlepszymi w swojej klasie, dużo droższymi, które też mają sporo ułomności.  Inżynierowie Nikona przy kolejnych odsłonach aparatu będą mięli pełne ręce roboty, jeśli chcą dążyć, by to był naprawdę świetny produkt. Sądziłem, że od modelu AW100, czwarta wersja czyli AW130, będzie bez porównania lepsza, ale tak nie jest. Może dlatego, że już AW100 był dobrą propozycją.

Największą pozytywną zmianą jest dla mnie dużo lepsza jakość zdjęć wykonywanych w dzień, niż to było wcześniej. Największym rozczarowaniem, przycisk zoomu i dziwne odgłosy oraz drgania przy używaniu AW130 w gorszych warunkach oświetleniowych.

Coolpix AW130 bardzo dobrze wywiązuje się z roli aparatu na trudne warunki atmosferyczne, w tym podwodne. Gdyby nie on, z wielu ciekawych sytuacji nie mielibyśmy materiałów zdjęciowych oraz filmowych.

Nie mniej, już chyba najwyższy czas na następcę. Pod warunkiem, że nowa odsłona będzie wyraźnie lepsza.

Podstawowe dane techniczne:

- 16mln pixeli

-matryca CMOS

-zoom optyczny x 5

-f/2,8 - 4,9

- ok. 4–22 mm (kąt widzenia odpowiada zakresowi ogniskowych 24–120 mm w formacie małoobrazkowym)

-redukcja drgań optyczna i elektroniczna

-na karty SD/SDHC

-wielkość obrazów do 4608x3456px

- NFC, WIFI, GPS/GLOSSNAS/QZSS, barometr, wysokościomierz, kompas elektroniczny

-standardowe gniazdo statywowe

-wielojęzykowy interfejs, jest oczywiście język polski

- akumulator: EN-EL12 3,7V 1050mAh 3,9Wh, czas ładowania po całkowitym rozładowaniu - około 3 godziny

Oto krótki filmik w jakości fullHD, prezentowaną przez model AW130, który nagrywa w rozszerzeniu MOV.

Poniższe zdjęcia zostały zrobione w Tanzanii (6-16), Macedonii, Czarnogórze oraz w Bośni i Hercegowinie. Podwodne zdjęcie zostało zrobione w jeziorze Ochrydzkim i odzwierciedla kolorystykę panującą pod wodą. Zdjęcie nr 6, 7 i 9 zostało wykonane z maksymalnym zoomem optycznym, zdjęcia nr 13-14 to makro. Żadne ze zdjęć nie zostało poddane jakimkolwiek obróbkom, poza zmniejszeniem rozmiarów i dodaniem znaku wodnego. 


nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2019 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search