Blog

Blog

ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE, Kraków, Warszawa, Bielsko, Wadowice, Zator i Oświęcim

Życzę WSZYSTKIM Cudownych Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym ROKU 2019 niech wszystko się dzieje po WASZEJ myśli. Życzę ponadto pięknych spacerów, urokliwych wycieczek i zrealizowania nawet najskrytszych podróżniczych marzeń. A może przede wszystkim tego co przedstawia pierwsze zdjęcie w galerii pod tekstem. :)
Grzegorz Gawlik

Od powrotu na początku grudnia z Nepalu i Omanu nie zatrzymywałem się, podróżując po Polsce, na linii Warszawa – Polska Południowa.

KRAKÓW
Odwiedzając Kraków zawsze staram się odkryć kolejne zakamarki tego wspaniałego miasta. Bo poza zabytkowym centrum kryje się tam sporo ciekawych miejsc. Na Podgórzu przy rynku stoi kościół Św. Józefa (1905-1909). Jest wspaniałym przykładem architektury neogotyckiej. Zbudowano go na planie krzyża, z licznymi wieżyczkami, detalami. Jednym to przeszkadza, bo uważają że wygląda to kiczowato, innych zachwyca. Mnie się podoba, ale najbardziej intrygujące okazało się wybudowanie kościoła w starym kamieniołomie. Obok murów można oglądać wapienne skały i piękne krzemienie w nich zatopione. Jak głoszą przekazy, podczas jego budowy odkryto jaskinię ze śladami prac alchemicznych, która miała być pracownią Pana Twardowskiego, historycznego alchemika króla Zygmunta Augusta. A wiedzę swoją posiadł jak głosi legenda, bowiem podpisał z diabłem cyrograf i oddał mu swoją duszę, pod warunkiem że zabrana zostanie w Rzymie, do którego się nie wybierał.

Innym ciekawym miejscem jest Kopiec Krakusa na Wzgórzu Lasoty (271m), jeden z kilku w Krakowie, ale najstarszy. Jego historia nie jest jeszcze solidnie przebadana, ale mógł powstać nawet w czasach celtyckich w V w p.n.e. Ma 16m wysokości i rozpościera się stąd piękna panorama na centrum Krakowa z Zamkiem Wawelskim. Sąsiaduje z nim stary kamieniołom wapienia wyrąbany w paśmie wzgórz Krzemionek Podgórskich. Potoczna jego nazwa to „Liban” od nazwiska założyciela, podczas Drugiej Wojny Światowej był tutaj niemiecki obóz pracy. Kręcono tutaj ujęcia do Listy Schindlera Stevena Spielberga. Kamieniołom aż prosi się o zagospodarowanie turystyczno-rekreacyjne.

Całkiem niedaleko stąd do zabytkowego Fortu 31 Benedykt (wieża artyleryjska, 1853-1856)), który ma być przywrócony mieszkańcom. Obecnie jest niedostępny. Podczas spaceru musiałem znaleźć dziurę w płocie by go z bliska zobaczyć. Po sąsiedzku jest najmniejszy w Krakowie i jeden z najstarszych kościołów pod wezwaniem św. Benedykta (XI wiek, później przebudowywany).

Nie zabrakło też spaceru po Kazimierzu i Rynku Starego Miasta oraz degustacji różnych pyszności. Czy zastanawialiście się nad polskim jedzeniem ulicznym (fastfood, streetfood)? Mającym u nas korzenie? Bo to co jadamy na co dzień – kebaby, hamburgery czy hot dogi ma pochodzenie zagraniczne (turecko-arabskie, amerykańskie, niemieckie). W Krakowie jednak mają prekursora hamburgera czyli maczankę krakowską. Specjalnie marynowany i upieczony karczek wieprzowy w postaci kawałków mięsa, bułka i dodatki – sosy, warzywa. Tak naprawdę tradycyjna maczanka była podawana na talerzu z dużą ilością sosu, ale w wersji ulicznej jest to dobrej jakości potrawa, zdrowsza i smaczniejsza od tradycyjnych hamburgerów. Łatwo ją kupić na Kazimierzu, ale sukces ulicznej maczanki z pewnością się „rozleje” po Krakowie, a może nie tylko. W tej samej dzielnicy znajduje się Plac Nowy z najsłynniejszymi w Krakowie zapiekankami. Ciepła przekąska znana w całej Polsce i niezmiennie popularna. Więcej, jest to ponoć polski wynalazek rodem z PRL, z lat 70-tych XX wieku. W klasycznej wersji to rodzaj podłużnej kanapki z żółtym serem, pieczarkami i cebulą. Kraków słynie także z wyrobów cukierniczych, nie tylko ze słynnych obwarzanków, ale m.in. z sernika krakowskiego i kremówek. Jeśli chodzi o te ostatnie Krakowianie trochę się oburzają, że po wypowiedzi papieża Jana Pawła II nieodległe Wadowice sobie przypisały prawo, jakoby to od nich się wywodzą kremówki papieskie, kremówki wadowickie. Według Krakowian kremówki w Wadowicach to kremówki krakowskie, które mają bogatą tradycję i z grodu Kraka tam przywędrowały. W Małopolsce jak i w innych częściach Polski znana jest siostra kremówki – napoleonka. Powinny się różnić kremem, ale dzisiaj wszystko się wymieszało, są różne wariacje. Lecz moim skromnym zdaniem najlepsze są z kremem śmietanowym, ale mało która cukiernia potrafi zrobić naprawdę dobry. Jest bardzo duży rozrzut cenowy – w cukierni można kupić pyszną kremówkę już za 2,50-3zł, w krakowskiej kawiarni na Starym Mieście: 10-15zł.

WADOWICE
Z kolei w Wadowicach kupienie o 21:00 kremówki okazało się niemożliwe. Po skończonej prelekcji podróżniczej o PROJEKCIE 100 WULKANÓW, gdy chciałem kupić kilka do domu, obszedłem się smakiem. Wszystko pozamykane, a odwiedzona stacja benzynowa i supermarket nie posiadały kremówek w swoim asortymencie. Na szczęście w Wadowickim Centrum Kultury pomyśleli o mnie (dziękuję) i dane było mi zakosztować, a po długim pobycie w Nepalu, gdzie takich wspaniałości nie ma, smakowała wybornie. Dużo lepiej niż ta skonsumowana w Krakowie. Bo sekret jak już wspomniałem tkwi w kremie.

ZATOR i OŚWIĘCIM
Dużą część grudnia spędziłem u podnóża Beskidów, w województwie małopolskim i śląskim. W Zatorze w Regionalnym Ośrodku Kultury również gościłem z opowieściami podróżniczymi. Podobnie w Oświęcimiu w Centrum Kultury.

BIELSKO-BIAŁA
Zawsze z wielką radością przyjeżdżam do mojego Fanklubu :). Spotkania w Domu Kultury w Wapienicy są zawsze wyjątkowe. Fantastycznie przygotowane, świetna atmosfera, fantastyczni słuchacze. Choć w mieście w piątkowe wieczory zawsze odbywa się wiele imprez, a tym razem więcej niż zwykle, z koncertem na rynku wyłącznie, publiczność dopisała, za co dziękuję. Moja wizyta zawsze przeciąga się do kilku godzin a mój pobyt do kilku dni. Bardzo dobrze się czuję w Bielsku-Białej, chyba przede wszystkim za sprawą pozytywnych ludzi jacy tu mieszkają. Wystarczy pójść na Stare Miasto by się o tym przekonać.

WARSZAWA
Często powtarzam, że jak na swoją okrutną historię Polska stolica jest miastem ciekawym i ładnym. Godnym poznania nie tylko w okolicach Starego Miasta i Śródmieścia. Od lat odkrywam sobie ją po kawałku, coraz dalej od centrum, ale akurat w grudniu na to czasu nie było. Za to plusem tego okresu są pustki na ulicach przed południem. Można się czuć jak w wymarłym mieście. Większość osób w pracy, turystów mniej niż zwykle i w tym czasie zwiedzają muzea. Od kilku lat przed Bożym Narodzeniem Warszawa jest pełna rozbudowanych świecących ozdób świątecznych. Na przykład Kraków na tym tle wygląda bardzo skromnie. Szkoda tylko, że w stolicy co roku są te same ozdoby, w tych samych miejscach. Nikt nie pomyślał, by przed każdym Bożym Narodzeniem była choćby jedna nowość, a pozostałe ozdoby instalować gdzie indziej. Gdy się jest mieszkańcem Warszawy, oglądanie co roku tego samego w tych samych miejscach trochę nudzi i pozbawia elementu zaskoczenia. Założę się, że osoby zmierzające do pracy przez Rynek Nowego Miasta, nigdy nie zajrzą na Rynek Mariensztacki i nie zobaczą tamtejszych ozdób. Takich przykładów można podać więcej. 

Zapraszam na styczniowe opowieści podróżnicze do Katowic, Opola i Kędzierzyna Koźla. I jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego.

NA ZDJĘCIACH: Oby każdy mógł tak postępować w życiu jak w zdaniu z pierwszego zdjęcia. Dalej: KRAKÓW – lajkonik, kopiec Krakusa, kamieniołom Liban, fort Benedykt, neogotycki kościół Św. Józefa, wapień z krzemieniem, Podgórze i Kazimierz, Rynek Starego Miasta, szopka i krakowskie słodkości, zapiekanka, jarmark na Rynku oraz maczanka krakowska. WADOWICE– Rynek i prelekcja. ZATOR – prelekcja dla Uniwersytetu III Wieku. OŚWIĘCIM – prelekcja podróżnicza w Centrum Kultury. BIELSKO-BIAŁA – prelekcja w Domu Kultury w Wapienicy i mój wspaniały Fanklub. Bielski świąteczny Rynek. Na końcu WARSZAWA – Stare i Nowe Miasto, fikuśna od wewnątrz bryła muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Pałac Kultury i Nauki, Grób Nieznanego Żołnierza, Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej odsłonięty wiosną 2018. Hulajnoga miejska pozostawiona przez użytkownika na Starym Mieście – nowość w Warszawie od jesieni 2018. Święty Mikołaj i ozdoby świąteczne na ulicach stolicy, Krakowskie Przedmieście ze zmianą warty przed Pałacem Prezydenckim (zawsze w południe). Także lodowisko na Starówce z pomnikiem Syrenki oraz symbole upamiętniające 100 Lecie Odzyskania Niepodległości, które świętowaliśmy w mijającym roku.

 


Znajdź mnie

Reklama

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2019 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search