Blog

Blog

LODOWE LAGUNY - Jokulsarlon, Fjallsarlon i inne, część 1/3 (Islandia)

Najsłynniejsza islandzka lodowa laguna - JOKULSARLON.

Jeżeli mowa w Islandii o lodowej lagunie, wszystkim kojarzy się z Jokulsarlon na południu wyspy. Jakby innych nie było. A są. Może nawet atrakcyjniejsze? A co to w ogóle ta lodowa laguna? Na Islandii ich występowanie jest dosyć jednorodne, ale atrakcyjność turystyczna bardzo różna. Przed czołami islandzkich lodowców tworzą się czasami jeziora lodowcowe. Do których odrywają się fragmenty lodu. Nieraz wręcz góry lodowe. One topniejąc, przemieszczają sie po wodzie. Jezioro brzmi mało efektownie, stąd pojawiło się słowo laguna, a że po wielu pływa lód z lodowców, to lodowa laguna.

Ale zanim o nich, wpierw o bardziej prozaicznych wydarzeniach. Bo przecież trzeba wstać i dotrzeć do celu. Nastał 26 maja, dzień czwarty wyjazdu. Minimalna temperatura w nocy na zewnątrz namiotu wyniosła 0°C, w namiocie 1°C. Zamiast wchodzić na Hvannadalshnúkur, miałem dzień wolny. Pogoda, chociaż gorsza od dnia poprzedniego, to i tak przyzwoita. Dałoby się wejść na szczyt. Postanowiłem sobie zrobić wycieczkę do najsłynniejszej islandzkiej lodowej laguny - Jokulsarlon. Stanowi obowiązkowy punkt wizyty na Islandii. Gdy ruszałem po 9:00, zaczynał właśnie padać deszcz, ale chmury przykrywały tylko wierzchołki najwyższych szczytów. Do drogi nr 1 miałem dwa kilometry, a stamtąd jeszcze 55km. Z "jedynki" szybko złapałem transport. Zatrzymał się jeden z pierwszych samochodów. Para sympatycznych Holendrów wynajętą terenówką. Pewnie pomogła mi pogoda. Autostop powoli zyskuje na popularności w Islandii, ale nie jest to najlepszy sposób na poruszanie się po tym kraju. Turyści stosunkowo niechętnie biorą innych, najwięcej jest podróżujących par, często w średnim i starszym wieku (odpowiednio dobrze zarabiających). Dużo osób ze względu na koszty jeździ grupami i załadowują samochód całkowicie, więc nikogo na stopa nie zabiorą. Islandczyków po drogach jeździ niewielu, zwłaszcza na dłuższe trasy i w miejsca turystyczne. W lecie prawie wszystkie samochody to wypożyczone przez turystów, a i tak nawet na głównych drogach bywa, że zobaczymy jedno auto na pół godziny albo godzinę. W praktyce, poza niektórymi drogami, będzie trudno złapać autostop. A do wielu miejsc i atrakcji turystycznych nie ma co liczyć na to. Dochodzi również czas oczekiwania, często w zimnie, deszczu, porywistym lodowatym wietrze. Całodniowe oczekiwanie, nie jest niczym niezwykłym, kilkudniowe także - widziałem i słyszałem o takich historiach nieraz. Komunikacja publiczna, bardzo droga, operuje tylko na nielicznych islandzkich traktach. Najłatwiej autostop złapać wzdłuż jedynki, w rejonie Golden Circle i półwyspu Reykjanes. Jeżeli ktoś ma ambicje zobaczyć sporo rzeczy na Islandii, autostop jest chybionym pomysłem. Nawet ogromna ilość czasu, namiot i pełen plecak jedzenia nie są rozwiązaniem. Bez własnego środka transportu dostępność Islandii jest bardzo ograniczona. A widok dwójki autostopowiczów z dużymi plecakami odstrasza nawet tych, co by kogoś zabrali. Za dużo zamieszania, tym bardziej, że nawet jak w aucie są dwie osoby, mają zawalony bagażnik i rupieciarnię na tylnich siedzeniach. Nie będzie im się chciało zatrzymać. Abstrahując od tego, że przyjechali spędzić ze sobą czas, a nie podwozić innych turystów.

Sprawnie dostałem się do JOKULSARLON, podziękowałem. W najgorszym wypadku mogłem się ratować kilkoma autobusami komunikacji publicznej, które jeżdżą do/z Hofn i zatrzymują się tutaj. O ile w Skaftafell padał deszcz, a wiatr nie dokuczał, w Jokulsarlon wiało bardzo mocno, lodowato, ale świeciło słońce mimo obecności licznych chmur. W linii prostej mniej niż 50km, a pogoda zupełnie inna. Mając praktycznie cały dzień, nie śpieszyłem się. Planowałem zobaczyć znacznie więcej niż rok wcześniej. Jedynka przebiega przy samej lagunie, na parkingach w jej sąsiedztwie było dużo samochodów, autobusy i masa ludzi. Dlatego ruszyłem tam, gdzie pusto, czyli w kierunku lodowca Breidamerkurjokull (część Vatnajokull), dzięki któremu mamy lód w lagunie. Nie było to trudne. Większości nie chce się chodzić, parę fotek na tle gór lodowych w jeziorze przy parkingu i finito.

Wcześniejszy wpis z podróży po Islandii znajduje się: Najwyższa góra Islandii - Hvannadalshnukur 2119m cz. 2.

  • Na zdjęciach:
  • 1-4) okolice Skaftafell,
  • 5-25) Jokulsarlon lodowa laguna i okolice (nazwa oznacza: "lodowa-rzeka-laguna"), V.2015,
  • 26-39) Jokulsarlon lodowa laguna, w tym foka szara, VIII.2014.


Znajdź mnie

Reklama

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2019 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search