Artykuły

Przewodniki Turystyczne

Borobudur Prambanan (Indonezja) - bezcenne świątynie

Świątynia Borobudur, Jawa, Indonezja
To nie magiczne zaklęcie tylko nazwa dwóch najważniejszych zabytków w Indonezji. Oba znajdują się w niedużej od siebie odległości na wyspie Jawa, w jej środkowej części, koło miasta Yogyakarta, w miejscowym języku zwanego „Dziodziakartą”. Dla miejscowych to po prostu „Dziodzia”.

Ponad 200 mln muzułmanów

Blisko 90 procent mieszkańców Indonezji z liczby 240mln to muzułmanie. W żadnym innym państwie na świecie nie spotkamy ponad 200mln wyznawców tej religii. Dlatego paradoksem jest, że dwa największe zabytki to świątynie buddyjskie i hinduistyczne. Wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Borobudur

Potężna buddyjska świątynia, stojąca na niewielkim wzgórzu (Borobudur znaczy Świątynia-Wzgórze). Jej budowa trwała około 75 lat, a ukończona została w 825 r. n.e. Posiada piramidalny kształt, pięć tarasów, a przy dobrej pogodzie widać stąd bardzo aktywny wulkan Merapi (2930 m). Borobudur słynie ze stup znacznych rozmiarów, zwanych też dagobami, w których siedzi Budda. Ich liczba to: 72, największa jest zwieńczeniem świątyni – w niej posągu założyciela buddyzu akurat nie ma. Poniżej stup znajdują się przepiękne rzeźby i płaskorzeźby. Przedstawiają sceny z życia Buddy i z jego poprzednich wcieleń, tzw. dżataki. Sporo jest uszkodzonych, co nie zmienia faktu, iż Borobudur w mało atrakcyjnej architektonicznie Indonezji robi ogromne wrażenie. Ma to swoje konsekwencje. Tłumy turystów, zwłaszcza od czerwca do września. Do tego namolni handlarze, z którymi należy się ostro targować.

Na zwiedzenie świątyni wystarczy godzina do dwóch, chociaż miłośnicy detali architektonicznych mogą tam spędzić kilka dni i nudzić się nie będą. Zaś tropikalny klimat zapewnia ogromną wilgotność i częste deszcze Nie bez wpływu na zabytkowy obiekt – osuwa się. Występujące trzęsienia ziemi również sukcesywnie go niszczą, aczkolwiek w większym stopniu ten problem dotyczy kompleksu Prambanan. Przebywając w rejonie Borobudur warto odwiedzić niewielką świątynię Pawon (Candi Pawon). Także z 9 w n.e i także jest buddyjska. O ile słynna sąsiadka nie ma żadnych pomieszczeń w swojej konstrukcji, to do tej przyjeżdża się właśnie dla jej wnętrza. A w nim trzy posągi o wysokości trzech metrów: w centrum Budda, po prawej bodhisattwa Awalokiteśwara (istota, która w buddyzmie uosabia wielkie współczucie), po lewej: skruszony diabeł Wadżrapani. W bezpośrednim sąsiedztwie wybudowano nowy kompleks świątynny z dużą ilością zieleni.

Prambanan

Nic nie stoi na przeszkodzie, by tego samego dnia co Borobudur, zwiedzić również hinduistyczny kompleks świątynny Prambanan. Większy i równie stary. Budowę ukończono ok. 850 r. n.e. W dużej mierze znajduje się w ruinie, chociaż główne świątynie, wraz z najwyższą (47m) poświęconą Sziwie, są w dosyć dobrym stanie (zrekonstruowano je). Co nie jest sprzeczne z faktem, iż czasowo niektóre z nich należy zwiedzać w obowiązkowym kasku ochronnym. Ogromnych szkód dokonało trzęsienie ziemi z 2006 roku, z którego skutkami nie uporano się do dnia dzisiejszego. Świątynie mają kształt piramidalny, chociaż dzieci zapewne wolałyby określenie, że rakiet kosmicznych. Wewnątrz części z nich zachowały się posągi hinduistycznych bóstw. Na zewnątrz znajdują się liczne rzeźby i płaskorzeźby. Prambanan ze względu na swoje walory turystyczne przyciąga nie mniej zwiedzających niż Borobudur.  

W skład kompleksu wchodzi kilka innych świątynnych zespołów. Mniejszych i bardzo zrujnowanych. Poza jednym – Sewu. Ten jest całkiem pokaźnych rozmiarów, w lepszym stanie i dla odmiany buddyjski. Z Prambanan jest do przejścia około kilometr. Elementem rozpoznawczym są pilnujące wejścia dwa posągi strażników – Dvarapala. Najbardziej okazała i najlepiej zachowała się centralna świątynia. Miłą niespodzianką jest zazwyczaj niewielka liczba turystów. Gorąco, parno, daleko od głównej atrakcji – to są tego powody. Sewu powstało w tym samym czasie co Prambanan i ma bardzo podobną architekturę. Co nie oznacza, że nie jest godne uwagi. Wręcz przeciwnie. A fakt pozostawania w ruinie, dodaje w tym wypadku uroku. Na zwiedzenie obu świątyń dobrze jest dysponować czasem dwóch-trzech godzin. Natomiast, gdyby się okazało, że jesteśmy ubrani zbyt skromnie, tak jak i w Borobudur, przy wejściu obsługa wypożyczy nam w cenie biletu sarong – rodzaj tradycyjnej spódnicy upiętej z jednego kawałka tkaniny. 

Więcej na blogu: tytuł: Świątynie: Borobudur, Prambanan, Pawon, Sewu (Jawa, Indonezja, 10.IX.2013): TUTAJ

Świątynie na zdjęciach:  1-4 Borobudur, 5 Pawon, 6-8 Prambanan, 9 Sewu.


Znajdź mnie

Reklama

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2020 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search