Blog

Blog

PANAMA - stolica i słynny Kanał Panamski

Panama City.
Panama stanowiła tylko startowy przystanek wyprawy. Chociaż jest w tym kraju kilka wygasłych wulkanów, to niezbyt interesujących. Ograniczyłem się do stolicy – Panama City. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Duże, nowoczesne miasto. Z dobrą infrastrukturą. Nawet z linią metra i bezpłatnym internetem w wielu publicznych miejscach. Tropikalny klimat wymusza stosowanie niemal wszędzie klimatyzacji. W dzień temperatury przekraczały 30 stopni C w cieniu a wilgotność wynosiła 90%.

W Panama City imponuje dzielnica z drapaczami chmur. Jest ich mnóstwo, sporo w budowie. Z drugiej strony, miasto posiada także Stare Miasto - Casco Viejo. A co najważniejsze, biegnie tędy Kanał Panamski. Jedyny obiekt, który chciałem zobaczyć w tym kraju.

Odwiedziłem śluzę Miraflores. Bilet kosztował 15 usd (lokalsi płacą 1/5 ceny), zawiera się w nim platforma widokowa, film o budowie do obejrzenia w kinie (trafiłem na język hiszpański, nawet bez angielskich napisów) i małe muzeum (większe jest koło Placu Niepodległości).

Kanał Panamski to też umowna granica pomiędzy Ameryką Północną a Ameryką Południową. Bo choć używa się określenia Ameryka Środkowa, to faktycznie jest to część Północnej. W obiegu są jeszcze dwa inne pojęcia odnośnie granicy międzykontynentalnej. Przesmyk Panamski, czyli zwężenie ciągnące się od Kostaryki do Kolumbii, Kanał Panamski jest jego częścią. Mówi się też o Przesmyku Darien, położonym w Kolumbii i w Panamie. Ów bagnisty teren, przez który nie dało się poprowadzić drogi, wymusza przeprawienia się drogą wodną. Jest częścią Przesmyku Panamskiego. Jeśli przyjmiemy Kanał Panamski jako granicę międzykontynentalną, prawie cała Panama City znajduje się w Ameryce Południowej.

Budowę kanału ukończono w 1914 roku, a w 2016 roku jego wielką rozbudowę, by mógł przyjmować dużo większe statki, o dużo większej ładowności. Liczy około 80km i posiada system trzech śluz, ponieważ różnica poziomów sięga 26m. By znacznie zmniejszyć zakres prac, zdecydowano się na utworzenie jeziora Gatun i system śluz. Dla gospodarki i dobrobytu Panamy, kanał jest bezcenny. Ponadto pełni niezwykle istotną rolą łącznika transportowego pomiędzy Pacyfikiem a Atlantykiem. Pozwala zaoszczędzić dużo czasu i pieniędzy.

Przeprawia się przez niego około 15 000 statków rocznie, a ta liczba po rozbudowie pewnie wzrośnie. Przeprawa zajmuje 6-8 godzin.

Stare Miasto – Casco Viejo. Położone przy wybrzeżu. Małe i nieciekawe. Na spacer w porządku, ale architektura przeciętna, do tego zaniedbana. Plusem był tutaj panujący spokój i niewielki ruch. Jest kilka pałaców, placów jak Bolivar, Herrera i chyba najbrzydszy – Independencia. Teatr Narodowy w marnym stanie i w remoncie, a plac przed nim to rumowisko – pewnie się to zmieni na lepsze. Są namiastki plaż, ale nieatrakcyjne a woda albo brudna albo tylko zamulona. Idąc ku świetnie widocznej ścianie drapaczy chmur, są przyjemne deptaki, ale plaż nie ma, tylko kamienne nasypy.

Kilka informacji praktycznych. Czas: UTC minus 5. Używaną walutą jest dolar amerykański, choć oficjalną: balboa. Reszta w postaci monet czasami wydawana jest w balboa, ale przeliczana jak dolary – jeden do jednego. By korzystać z systemu autobusów miejskich i metra potrzebna jest plastikowa karta, na którą ładuje się pieniądze lub bilety i przykłada do czytników. Mnie kasowało po 0,25usd w autobusach, 0,35usd w metrze, a z lotniska Tacoma około 2,5usd. Nie brakuje taksówek, ceny są atrakcyjne (np. za 6km zapłaciłem 5usd). Wypożyczenie samochodu jest łatwe. Gniazdka elektryczne- to dwa płaskie bolce, takie same są np. w Meksyku. Spałem w Panama House Bad & Breakfast, niedaleko stacji metra Via Argentina – całkiem sympatyczne miejsce, atrakcyjne ceny, bardzo fajny gospodarz. A propos cen – to w sklepach i restauracjach wydają mi się podobne do polskich, za to komunikacja miejska jest dużo tańsza. 

Granica. WJAZD. Poprzez lotnisko Tacoma (PTY). Wiz nie ma, nikt nie oczekiwał ode mnie biletu potwierdzającego wyjazd z Panamy ani niczego innego. Jedynie należy wypełnić formularz deklaracji celnej, który wylądował na stercie innych, pracownik straży granicznej, nawet na niego nie spojrzał. I dobrze, bo wpisałem jakieś bzdury, by nie marnować czasu. A więc prześwietlenie bagażu, pieczątka do paszportu i po sprawie. WYJAZD. Drogą lądową do Kostaryki. Nie była pobierana żadna opłata wyjazdowa, a jedyną uciążliwością była kontrola bagażu przy użyciu przeszkolonego psa.

Autobusy z Panamy do San Jose (Kostaryka), wyjeżdżają przed południem lub przed północą, przynajmniej ja takie znalazłem. Korzystałem z linii Tica Bus, cena w jedną stronę 40usd (obejmowała sam przejazd, żadnej wody czy jedzenia w cenie biletu nie było). Dworzec autobusowy jest obok stacji metra i centrum handlowego – Albrook. I co ciekawe, Pani w okienku zapytała mnie, czy byłem ostatnio w Kolumbii, bo tam panuje żółta febra. Jeśli tak, biletu mi nie sprzeda. W Kolumbii byłem, ale nie ostatnio, szczepionkę jeszcze ważną mam, więc bilet dostałem. Ale skoro wpuszczono mnie do Panamy, to dlaczego o czymkolwiek miałaby decydować pracownica prywatnej firmy przewozowej?

NA ZDJĘCIACH stolica Panamy, ze słynnym kanałem i starym miastem.


Znajdź mnie

Reklama

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2020 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search