Blog

Blog

Wąwóz Myśliborski – relikt podmorskiego wulkanizmu

Wąwóz Myśliborski koło Jawora (Wąwóz Jawor, Wąwóz w dolinie Jawornika) – rezerwat przyrody w Parku Krajobrazowym Chełmy. Słynie z rzadkich roślin jak języcznik zwyczajny (paproć), ale też przyrody nieożywionej. Są tutaj relikty podmorskiego wulkanizmu - lawy poduszkowe, powstałe na dnie oceanu około pół miliard lat temu. Ponadto przeobrażone skały wylewne jak diabazy, zieleńce i łupki zieleńcowe, powstałe z przeobrażonych bazaltów i pokrewnych im skał wylewnych oraz tufów. W skrócie – są to skały pochodzenia wulkanicznego.

Ów leśny wąwóz w kilku miejscach jest wąski, otoczony efektownymi wysokimi skałami, a dnem płynie potok – Jawornik. Wyśmienite miejsce na spacer.

W rezerwacie są przydatne tabliczki informacyjne. Oraz idiotyczny napis na co najmniej jednej z nich: „wejście do rezerwatu tylko z uprawnionym przewodnikiem”. Każdy normalny człowiek widząc go, uśmiechnie się pod nosem z politowaniem i myślą – co za bzdura. W taki sposób nie zbuduje się szacunku do przepisów, prawa, jakichkolwiek regulacji. Wręcz przeciwnie. Przecież to jest kompletnie martwy zapis. Nigdy w tym wąwozie nie spotkałem innego człowieka, ale wierzę, że bywają. Nie mniej, nadmiaru turystów tu nie ma, mało kto wie w ogóle o tym miejscu. Po drugie, brak jakiejkolwiek informacji, gdzie szukać uprawnionego przewodnika, kto nim jest, adres, telefon. Po trzecie, nie widzę żadnej potrzeby obecności w tym miejscu przewodnika. A po czwarte, już widzę, jak o piętnastej popołudniu w grudniowy dzień, gdy za chwilę zapadnie zmrok, ktoś szuka przewodnika. Którego znaleźć nie można, bo żywej duszy wokół nie widać, jakiejkolwiek informacji na ten temat brak. O innych porach roku, również nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tracił dnia albo dwóch oraz pieniędzy na szukanie kogoś, kto oprowadzi w godzinkę po wąwozie. Ciekawym, ale nie wyjątkowym.Zawsze się dziwę czemu ktoś wpada na pomysł, by marnować pieniądze, aby na tablicach informacyjnych wypisywać bzdury, do których nikt się nie zastosuje… bo są bzdurami.

Notabene, w okolicy jest więcej podobnych wąwozów, że wspomnę o Siedmickim (od Myśliborskiego w linii prostej oddalony o ok. 2,5km w kierunku Nowej Wsi Wielkiej).

Jak się tutaj dostać? Najszybsze dojście ścieżką jest od strony wsi Jakuszowa. Po przyjeździe na skrzyżowaniu są dwie opcje – w prawo. Tam zaraz kończy się asfalt i zaczyna szutrowa drogą, która prowadzi w okolice Małych Organów Myśliborskich. Do wąwozu trzeba skręcić w lewo i nie martwić się znakiem – koniec drogi. Zanim się skończy, na płocie jednego z domostw jest tabliczka kierująca do wąwozu (choć nie ma parkingu, to jest gdzie zaparkować samochód). Po niecałych dziesięciu minutach wędrówki ścieżką, dociera się na jego dno. Towarzyszą jej zaniedbane oznaczenia szlaku – czarne. Od strony Myśliborza, tam jest parking, dojście do części rezerwatowej wąwozu jest trochę dłuższe – szlakiem żółtym (Wygasłych Wulkanów) albo ścieżką dydaktyczną. Tak na marginesie, wspomniany żółty szlak ma 85km. Można nim dojść tutaj z Pod Małych Organów Myśliborskich (ok. 3km) albo spróbować krótszą drogą na przełaj, na wyczucie. Są tutaj różne ścieżki. W linii prostej to ok. 2km. Jako ciekawostkę dodam - w obu wsiach są zabytkowe pałace

Na zdjęciach: grudniowy rezerwat Wąwóz Myśliborski i wieś Jakuszowa. 


Znajdź mnie

Reklama

Wydarzenia

Brak wydarzeń

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2019 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search