Blog

Blog

Trzy NAJWYŻSZE wulkany Ameryki Północnej

Po kolejnej wizycie w Meksyku na najwyższe wulkany tego kraju i całej Ameryki Północnej wypada w końcu napisać, że trójka najwyższych jest na mojej liście wulkanicznych dokonań. A dzięki kilku pobytom w ich rejonie, przy okazji całkiem nieźle mogłem je poznać i zbadać. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że takich osób na świecie jest niewiele. Kilka, kilkanaście, dwadzieścia kilka? A prawie wszyscy, którzy zdobyli drugi co do wysokości wulkan Popocatepetl, uczynili to do roku 1994, kiedy wulkan został zamknięty dla alpinistów ze względu na jego dużą aktywność stanowiącą śmiertelne niebezpieczeństwo. Ja uczyniłem to w roku 2016. W pięć dni zdobyłem wtedy Popo i najwyższy wulkan Pico de Orizaba, co też jest swoistym rekordem.

Takie historie o tyle są inspirujące, gdy człowiek uświadamia sobie, że na Mount Evereście staje kilkaset osób każdego roku. A liczba wejść w ciągu jednej doby w sezonie wspinaczkowym jest dużo większa niż liczba osób, które stanęły na trzech najwyższych wulkanach Ameryki Północnej w całej historii.

PICO DE ORIZABA (Citlaltépetl) – najwyższy wulkan Meksyku i Ameryki Północnej, trzecia góra kontynentu. Piękny stratowulkan, aktywny, ostatnia erupcja w 1846 roku. W historii podawano różne wysokości: 5510-5747 m, ale te prawidłowe mieszczą się w przedziale 5629-5636 m. Na szczycie znajduje się efektowny krater, a od północy są resztki czapy lodowej – lodowiec Gran Glaciar Norte, którego powierzchnię szacuje się na 1 km2. Dwie najpopularniejsze drogi prowadzą od północy ze schroniska Piedra Grande i od południa ze schroniska Refugio Fausto González Gomár. Wulkan jest objęty ochroną parku narodowego.

POPOCATEPETL (POPO) – drugi najwyższy wulkan Meksyku i Ameryki Północnej, jeden z najaktywniejszych wulkanów na Ziemi, położony bardzo blisko największej aglomeracji na świecie – Mexico City. Erupcje są niemal codziennie, a większe praktycznie co miesiąc lub częściej. Podawane wysokości 5436-5465 m, ale mój pomiar wyniósł 5424 m. Największe erupcje mogą zmieniać wysokość wierzchołka. Na szczycie znajduje się potężny krater, a od północnej strony jeszcze w 2016 roku były resztki lodowca, jednak duża aktywność erupcyjna unicestwiła go. W najlepszym razie pozostały lodowe strzępy przykryte popiołem wulkanicznym. Do 1994 roku było kilka dróg wspinaczkowych, obecnie wulkan jest niedostępny. Co nie mogło być przeszkodą dla realizacji Projektu 100 Wulkanów, tym bardziej że jest to bliski mi wulkan ze względu na jedną z jego nazw – Don Gregorio. Nocna wspinaczka trudną drogą dostarczyła wrażeń, zwłaszcza że miała miejsce pod koniec bardzo ciężkiej 4-miesięcznej wyprawy, okupionej kilkoma poważnymi wypadkami oraz poważnymi odmrożeniami. Jednak zamiast szpitala wybrałem Popocatepetl, na którym potłukłem się jeszcze mocniej. Z ogromną radością wspominam tą wspinaczkę, tym bardziej że udało mi się przeżyć, a prawdopodobieństwo że się nie uda, było całkiem spore.

IZTACCIHUATL (IZTA) – trzeci wulkan Meksyku i Ameryki Północnej, uważany za wygasły. Najczęściej podawane wysokości mieszczą się w przedziale 5210-5240 m. Jedna z legend głosi, że Itzaccíhuatl to indiańska księżniczka, a Popocatépetl, jej ukochany wojownik. Wulkany rozdziela przełęcz Paso de Cortes 3680 m. Tak jak dwa wcześniejsze jest stratowulkanem, ale bardzo przeobrażonym przez minioną aktywność wulkaniczną. Słynie z wielu wierzchołków, które przypominają leżącą kobietę. Część z nich przekracza 5000 m. Najpopularniejsza droga prowadzi z Paso de Cortes, a główny wierzchołek znajduje się pod koniec grani. To powoduje, że wejście na szczyt wymaga dłuższej wędrówki na wysokościach ponad 5000m, pokonując kilka przełęczy pomiędzy wierzchołkami. Są też dwa niewielkie zanikające lodowce - Ayoloco i Pecho, oraz kilka kraterów i ich fragmentów. Piersi czyli El Pecho to najwyższa część Iztaccíhuatl – w kraterze znajduje się lodowiec a na jego skraju, w trzech różnych miejscach trzy wierzchołki. Pierwszy od strony Paso de Cortes ma 5215 m, sąsiedni około 5 m więcej, tak samo jak uważany za najwyższy po drugiej stronie lodowca – 5220 m. Wulkany Iztaccíhuatl i Popocatépetl znajdują się w parku narodowym: Parque Nacional Iztaccíhuatl-Popocatépetl (Parque Nacional  Izta-Popo Zoquiapan). Rezerwat Biosfery UNESCO.

Każdy z tych wulkanów jest inny, charakterystyczny, ma coś ciekawego do zaoferowania. Dlatego tak fajnie się je zdobywa.

Ciekawostka. W Meksyku są 4 zanikające lodowce. Miałem możliwość chodzić po wszystkich i to kilka razy. Największy jest na Orizabie, najmniejszy na Popocatepetl (topią go również erupcje), dwa trochę większe są na Izatccihuatl.

Na zdjęciach po cztery fotografie każdego z wulkanów, począwszy od najniższego.


Znajdź mnie

Reklama

nationalgeographic-box.jpg
redbull-225x150.jpg
tokfm-box.jpg
tvn24bis-225x150.jpg

Reklama

Image
Klauzula informacyjna RODO © 2020 Grzegorz Gawlik. All Rights Reserved.Projekt NRG Studio
stopka_plecak.png

Search